Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
653 posty 33 komentarze

PISZĘ PRAWDĘ

Aleszuma - Po prostu zwykły człowiek

ŻYDOWSCY KACI NKWD

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ZBRODNIE ŻYDOWSKICH ENKAWUDZISTÓW TEMATEM OPRACOWAŃ WYBITNYCH POLSKICH HISTORYKÓW

 

 

ŻYDOWSCY KACI NKWD

 

 

Negowanie znaczenia roli Żydów w służbie NKWD jest sprzeczne z podstawowymi faktami ustalonymi przez historyków. Prof. Andrzej Paczkowski sformułował tę tezę jako „nadreprezentacją Żydów w UB”. Jednoznacznie pisze o "nadreprezentatywności Żydów w UB" inny czołowy historyk IPN-owski dr hab. Jan Żaryn w swym opracowaniu "Wokół pogromu kieleckiego" (Warszawa 2006, s. 86).

 

O bardzo niefortunnych dysproporcjach, wynikających z nadmiernej liczebności Żydów w UB, pisali również niejednokrotnie dużo rzetelniejsi od Grossa autorzy żydowscy, np. Michael Chęciński, były funkcjonariusz informacji wojskowej LWP, w wydanej w 1982 r. w Nowym Jorku książce "Poland. Communism, Nationalism, Anti-semitism" (s. 63-64).

Żydowski autor wydanej w Paryżu w 1984 r. książki "Les Juifs en Pologne et Solidarność" ("Żydzi w Polsce i Solidarność") Michel Wiewiórka pisał na s. 122: "Ministerstwo spraw wewnętrznych, zwłaszcza za wyjątkiem samego ministra, było kierowane w różnych departamentach przez Żydów, podczas gdy doradcy sowieccy zapewniali kontrolę jego działalności".

Na szeregu stronach "Strachu" Gross stara się całkowicie zanegować wobec amerykańskich czytelników jakiekolwiek znaczenie roli Żydów w UB. Równocześnie jednak ten sam Gross całkowicie przemilcza istotne wpływy, wręcz dominację żydowskich komunistów w innych sferach władzy, takich jak sądownictwo, propaganda czy gospodarka. W ponad 50-stronicowej części książki poświęconej "żydokomunie" nawet jednym zdaniem nie wspomina o tym amerykańskim czytelnikom, cynicznie utrzymując ich w totalnej nieświadomości na ten temat.

Rola Żydów w bezpiece, jej wyjątkowość polegała nie tylko na nadmiernej liczebności, lecz także na splamieniu się przez bardzo wielu żydowskich funkcjonariuszy UB przykładami ogromnego okrucieństwa, brakiem jakichkolwiek skrupułów i brutalnym łamaniem prawa wobec polskich więźniów politycznych. Rzecz znamienna - złowieszcza rola żydowskich funkcjonariuszy jest widoczna w każdej bardziej znaczącej zbrodni UB, od ludobójczych mordów w obozie w Świętochłowicach począwszy, poprzez sądowe mordy na generale Fieldorfie "Nilu" i rotmistrzu Pileckim po proces gen. Tatara i współoskarżonych wyższych wojskowych.

główni winowajcy zabójstwa tego polskiego bohatera to w przeważającej części żydowscy komuniści. Była wśród nich czerwona prokurator Helena Wolińska (Fajga Mindla-Danielak), która zadecydowała o bezprawnym aresztowaniu gen. Fieldorfa, a później równie bezprawnie przedłużała czas jego aresztowania. Wyrok śmierci na generała w sfabrykowanym procesie wydała sędzina komunistka żydowskiego pochodzenia Maria Gurowska z domu Sand, córka Moryca i Frajdy z domu Einseman. Dodajmy do tego żydowskie pochodzenie trzech z czterech osób wchodzących w skład kolegium Sądu Najwyższego, które zatwierdziły wyrok śmierci na polskiego bohatera (sędziego dr. Emila Merza, sędziego Gustawa Auscalera i prokurator Pauliny Kern). Cała trójka później dożywała ostatnich lat swego życia w Izraelu. Przypomnijmy również, że wcześniej w rozprawie pierwszej instancji oskarżał gen. "Nila" jeden z najbezwzględniejszych prokuratorów żydowskiego pochodzenia Benjamin Wajsblech. Dodajmy, że prawdopodobnie sam Józef Różański (Goldberg) wręczał przesłuchującemu gen. Fieldorfa porucznikowi Kazimierzowi Górskiemu tzw. pytajniki, tj. odpowiednio spisane zestawy pytań, które miał zadawać więźniowi (wg P. Lipiński, Temat życia: wina, Magazyn "Gazety Wyborczej", 18 listopada 1994 r.).

Warto przypomnieć w tym kontekście fragment rozmowy Sławomira Bilaka z Marią Fieldorf-Czarską, córką zamordowanego generała.

Powiedziała ona m.in.: "Pytam się dlaczego nikt nie mówi, że w sprawie mojego ojca występowali wyłącznie sami Żydzi? Nie wiem, dlaczego w Polsce wobec obywatela polskiego oskarżali i sądzili Żydzi" (cyt. za: Temida oczy ma zamknięte. Nikt nie odpowie za śmierć mojego ojca, "Nasza Polska", 24 lutego 1999 r.).

Przypomnijmy teraz jakże haniebną sprawę wydania wyroku śmierci na jednego z największych polskich bohaterów rotmistrza Witolda Pileckiego i stracenia go w 1948 roku. Człowieka, który dobrowolnie dał się aresztować, aby trafić do Oświęcimia i zbadać prawdę o sytuacji w obozie, a później stał się tam twórcą pierwszej obozowej konspiracji. Oficera, którego wybitny angielski historyk Michael Foot nazwał "sumieniem walczącej przeciw hitlerowcom Europy" i jedną z kilku najwybitniejszych i najodważniejszych postaci europejskiego Ruchu Oporu. Otóż - jak pisał na temat sprawy rotmistrza Pileckiego i współoskarżonych z nim w procesie Tadeusz M. Płużański:

"Wyroki zapadły już wcześniej - wydał je dyrektor departamentu śledczego MBP Józef Goldberg Różański. Podczas jednego z przesłuchań powiedział Płużańskiemu: "Ciebie nic nie uratuje. Masz u mnie dwa wyroki śmierci. Przyjdą, wyprowadzą, pieprzną ci w łeb, i to będzie taka zwykła ludzka śmierć" (por. T.M. Płużański, Prokurator zadań specjalnych, "Najwyższy Czas", 5 października 2002 r.).

Warto przy okazji stwierdzić, że jednym z członków kolegium Najwyższego Sądu Wojskowego, który 3 maja 1948 r. zatwierdził wyrok śmierci na Pileckim, wykonany 25 maja 1948 r., był sędzia Leo Hochberg, syn Saula Szoela (wg T.M. Płużański, Prawnicy II RP, komunistyczni zbrodniarze, "Najwyższy Czas", 27 października 2001 r.).

Pominę tu szersze relacjonowanie jednej z najczęściej przypominanych zbrodni - ludobójczego wymordowania około 1650 niewinnych więźniów w ciągu niecałego roku przez Salomona Morela i podległych mu żydowskich oprawców z UB (zob. na ten temat szerzej książkę autora jakże rzetelnego żydowskiego samorozrachunku Johna Sacka "Oko za oko", Gliwice 1995).

Przypomnę tu tylko jedną z ulubionych "zabaw" ludobójczego "kata ze Świętochłowic" S. Morela, polegającą na ustawianiu piramid z ludzi, którym kazał się kłaść czwórkami jedni na drugich. Gdy stos ciał był już dostatecznie duży, wskakiwał na nich, by jeszcze zwiększyć ciężar. Po takich "zabawach" ludzie z górnych części stosu wychodzili w najlepszym wypadku z połamanymi żebrami, natomiast dolna czwórka lądowała w kostnicy.

Dużo mniej znane są późniejsze zbrodnie, popełnione przez Morela na młodocianych polskich więźniach politycznych "reedukowanych" w obozie w Jaworznie. Morel zastąpił tam na stanowisku komendanta kapitana NKWD Iwana Mordasowa. W książce Marka J. Chodakiewicza, Żydzi i Polacy 1918-1945 (Warszawa 2000, s. 410), czytamy:

"Między 1945 a 1949 rokiem w obozie w Jaworznie zmarło około 10 tysięcy więźniów". Te aż tak przerażające dane liczbowe brzmią wprost niewiarygodnie i wymagają gruntownego sprawdzenia, choć Chodakiewicz przytacza je za źródłową pracą M. Wyrwicha, (Łagier Jaworzno, Warszawa 1995).

 

Różne relacje potwierdzają w każdym razie wyjątkowe okrucieństwo okazywane wobec młodocianych polskich więźniów przez komendanta Morela. Począwszy od witania przez niego kolejnych transportów młodocianych więźniów typowym dlań powitaniem: "Popatrzcie na słońce, bo niektórzy widzą je po raz ostatni!". Czy słowami: "Jesteście bandytami, pokażemy wam tutaj, co znaczy wojowanie przeciwko władzy ludowej". (Oba cytaty za tekstem napisanego przez Mieczysława Wiełę "Listu otwartego do premiera rządu RP" ("Jaworzniacy" nr 2/29 z lutego 1999 r.).

Poza katuszami fizycznymi Morel lubił zadawać swoim ofiarom różne udręki psychiczne. Na przykład kazał pisać po tysiąc razy: "Nienawidzę Piłsudskiego" (wg M. Wyrwich, Łagier Jaworzno, Warszawa 1995, s. 90).

Ludobójczy zbrodniarz S. Morel dostaje wciąż polską rentę - mniej więcej 5 tys. zł. Czołowy historyk IPN dr hab. Jan Żaryn pisał niedawno: "

Doświadczenia z lat 1944-1945 jedynie utrwalały stereotyp żydokomuny. NKWD przy pomocy pozostałych Żydów urządza krwawe orgie' - meldował Władysław Liniarski „Mścisław”, komendant Okręgu AK w Białymstoku w styczniu 1945 r. do „polskiego Londynu” (...).

Polacy po wojnie, używając hasła „żydokomuna”, posługiwali się zatem stereotypem wytworzonym przez samych Żydów komunistów. Żydzi stawali się zatem współodpowiedzialnymi za cierpienia Polaków, w tym za utratę - po raz kolejny - niepodległości państwowej.

Do rodzin docierały szczegóły tortur, jakim byli poddawani w ubeckich kazamatach ich najbliżsi - często żołnierze podziemia niepodległościowego. „Gdy wyszedłem z karceru, zaraz wzięli mnie na górę i enkawudzista Faber [Samuel Faber - przypis J. Żaryna], (kto on był, nie wiem, czy to Polak, czy Rosjanin, na pewno Żyd) (...) kazał mnie związać. Zawiązali mi usta szmatą i między ręce i nogi wsadzili mi kij, na którym mnie zawiesili, po czym do nosa zaczęli mi wlewać chyba ropę. Po jakimś czasie przestali. Przytomności nie straciłem, więc wszystko do końca czułem. Dostałem od tego krwotoku (...)' - wspominał Jakub Górski „Jurand”, żołnierz AK” (...).

Inny działacz podziemia niepodległościowego, Mieczysław Grygorcewicz, tak zapamiętał pierwsze dni pobytu w areszcie NKWD i UB w Warszawie:

„(...) Na pytania zadawane przez Światłę - szefa Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa początkowo nie odpowiadałem, byłem obojętny na wszystkie groźby i krzyki, opanowała mnie apatia, przede mną stanęła wizja śmierci. Przecież jestem w rękach wroga, i to w rękach żydowskich, których w UB nie brakowało. Poczułem do nich ogromny wstręt, przecież miałem do czynienia z szumowiną społeczną, przeważnie wychowaną w rynsztoku nalewkowskim”.

„Światło - Żyd z pochodzenia, mając pistolet w ręku, oświadczył mi, że jeżeli nie podam swego miejsca zamieszkania, strzeli mi w łeb (...)”.

Światło przyprowadził Halickiego, kierownika sekcji śledczej, który również był Żydem, i ten rozpoczął śledztwo wstępne (...). Oficerowie ubowscy zmieniali się często (...). Szczególnie jeden z nich brutalnie i ordynarnie do mnie się odzywał, groził karą śmierci bez sądu. Jak się później dowiedziałem od śledczego porucznika Łojki - był to sam Różański, zastępca Radkiewicza, ministra bezpieczeństwa.

W takiej sytuacji i wśród tej zgrai żydowskiej byłem przygotowany na najgorsze, nawet na rozstrzelanie (...)". (cyt. za J. Żaryn, Hierarchia Kościoła katolickiego wobec relacji polsko-żydowskich w latach 1945-1947, we: "Wokół pogromu kieleckiego", Warszawa 2006, s. 86-88)”.

Przypomnijmy, że wymieniony tu Józef Różański (Goldberg), dyrektor Departamentu Śledczego w MBP zyskał sobie zasłużoną sławę najokrutniejszego kata bezpieki. Od byłego oficera AK Kazimierza Moczarskiego, który był jedną z ofiar "piekielnego śledztwa" prowadzonego pod nadzorem Różańskiego, wiemy, jakie były metody katowania więźniów przesłuchiwanych w MBP. Spośród 49 rodzajów maltretacji i tortur, którym go poddawano, Moczarski wymienił m.in.:

"1. bicie pałką gumową specjalnie uczulonych miejsc ciała (np. nasady nosa, podbródka i gruczołów śluzowych, wystających części łopatek itp.);

2. bicie batem, obciągniętym w tzw. lepką gumę, wierzchniej części nagich stóp - szczególnie bolesna operacja torturowa;

3. bicie pałką gumową w pięty (seria po 10 uderzeń na piętę - kilka razy dziennie);

4. wyrywanie włosów ze skroni i karku (tzw. podskubywanie gęsi), z brody, z piersi oraz z krocza i narządów płciowych;

5. miażdżenie palców między trzema ołówkami (...);

6. przypalanie rozżarzonym papierosem okolicy ust i oczu; (...)

8. zmuszanie do niespania przez okres 7-9 dni (...)" (cyt. za K. Moczarski, Piekielne śledztwo, "Odrodzenie", 21 stycznia 1989 r.).

 

Żydowski dygnitarz MBP - Józef Światło nadzorował tajne więzienie w Miedzeszynie, gdzie do metod wydobywania zeznań należało m.in. skazywanie na klęczenie na podłodze z cegieł z podniesionymi do góry rękami przez 5 godzin, przepędzanie nago korytarzami z jednoczesnym chłostaniem stalowymi prętami, bicie pałką splecioną ze stalowych drutów (wg T. Grotowicz, Józef Światło, "Nasza Polska", 22 lipca 1998 r.).

O tych wszystkich okrucieństwach i zbrodniach żydowskich katów z UB nie znajdziemy nawet jednego zdania informacji w książce Grossa, tak chętnie i obszernie rozpisującego się o zbrodniach popełnionych przez Polaków na Żydach.

Warto przypomnieć, że Różański (Goldberg) był odpowiedzialny za działanie tajnej grupy ubeckich morderców, którzy na jego polecenie potajemnie mordowali w lesie wybranych żołnierzy AK i porywanych z ulicy ludzi. Tak zamordowano m.in. formalnie zwolnionego z aresztu byłego kapelana 27. dywizji AK księdza Antoniego Dąbrowskiego.

Wśród skrytobójczo zamordowanych po wywiezieniu z więzienia do lasu był m.in. pułkownik AK Aleksander Bielecki, na którym bezpiece nie udało się wymusić oczekiwanych zeznań, oraz jego żona.

 

Warto przypomnieć, że żydowski komunista Leon Kasman, przez wiele lat redaktor naczelny organu KC PZPR "Trybuny Ludu", był tym działaczem, który najgwałtowniej nawoływał do zaostrzenia represji wobec przeciwników politycznych podczas obrad Biura Politycznego KC PPR w październiku 1944 roku.

"Wsławił się" wówczas powiedzeniem: "Przerażenie ogarnia, że w tej Polsce, w której partia jest hegemonem, nie spadła nawet jedna głowa" (cyt. za P. Lipiński, Bolesław Niejasny, Magazyn "Gazety Wyborczej", 3 maja 2000 r.).

I głowy polskich patriotów, głównie AK-owców, zaczęły spadać w przyspieszonym tempie na skutek rozpętanej wówczas pierwszej wielkiej fali terroru przeciw Narodowi.

I tak np. w grudniu 1944 r. doszło do rozstrzelania pięciu AK-owców w piwnicy domu przed Zamkiem Lubelskim. Ich sprawę prowadził prokurator wojskowy narodowości żydowskiej (wg. mgr Marek Kolasiński, sędzia Sądu Apelacyjnego w Lublinie, „Raport o sądowych morderstwach”, Warszawa 1994, s. 108).

Jaskrawe przykłady okrucieństwa żydowskich śledczych wobec przesłuchiwanych polskich oficerów znajdujemy w tzw. sprawie bydgoskiej.

Jerzy Poksiński opisał np., jak to "kpt. Mateusz Frydman chwytał przesłuchiwanych oficerów za gardło i tłukł ich głową o ściany, powiedział do majora Krzysika: "Zastrzelę cię, a grób zaorzę, aby ci Anders nie mógł pomnika wystawić" (por. J. Poksiński, TUN. Tatar - Utnik - Nowicki, Warszawa 1992, s. 38).

W sprawie bydgoskiej zmarł zamęczony płk Józef de Meksz. W toku innej sfabrykowanej sprawy niewinnych oficerów, tzw. sprawy zamojsko-bydgoskiej, zmarł zamęczony w więzieniu płk Julian Załęski. Stracił on życie jako ofiara okrutnych tortur nakazanych przez jednego z najbezwzględniejszych żydowskich oprawców - szefa Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego płk. Stefana Kuhla, zwanego "krwawym Kuhlem" (por. A.K. Kunert - J. Poksiński, Płk Stefan Kuhl, "Życie Warszawy", 24 lutego 1993 r.).

Dyrektor departamentu V MBP żydowską komunistkę Lunę Brystygierową, wyspecjalizowaną w prześladowaniu Kościoła katolickiego i inteligencji patriotycznej, nazywano "Krwawą Luną" z powodu wyjątkowej bezwzględności, z jaką przesłuchiwała więźniów. Żołnierz AK i były więzień polityczny Anna Rószkiewicz-Litwinowiczowa pisała w swych wspomnieniach, iż:

 "Julia Brystygierowa słynęła z sadystycznych tortur zadawanych młodym więźniom. W czasie przesłuchań we Lwowie wsadzała więźniom genitalia do szuflady, gwałtownie ją zatrzaskując. Była  zboczona na punkcie seksualnym, i tu miała pole do popisu" (por. A. Rószkiewicz - Litwinowiczowa, Trudne decyzje. Kontrwywiad Okręgu Warszawa AK 1943-1944. Więzienie 1949-1954, Warszawa 1991, s. 106).

Do najhaniebniejszych spraw należało aresztowanie w 1947 r. na podstawie sfabrykowanych oskarżeń majora Mieczysława Słabego, byłego lekarza westerplatczyków, najsłynniejszej bohaterskiej formacji polskiej wojny obronnej 1939 roku.

 

Major Słaby już po kilku miesiącach przesłuchań zmarł w wieku zaledwie 42 lat na skutek ran odniesionych podczas śledztwa. Jego sprawę prowadził wiceprokurator mjr S.D. Mojsezon (Mojżeszowicz), Żyd z pochodzenia.

On to napisał własnoręczne rzekome "zeznania" mjr. Słabego, przyznającego się w nich do tego, jakoby "działał na szkodę państwa polskiego". Majora Słabego nakłoniono zaś odpowiednimi metodami do podpisania sformułowanych przez prokuratora Mojsezona zeznań. Skatowany major umarł przed skazaniem i wyrokiem.

Na wyjaśnienie ciągle czeka po dwukrotnych umorzeniach śledztwa (w 1993 i 1995 r.) sprawa kulisów śmierci w gmachu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego jednego z bohaterów książki Aleksandra Kamińskiego z batalionu "Zośka" - Jana Rodowicza ps. "Anoda".

Był jedną z postaci słynnych z niewiarygodnej wręcz odwagi, poświęcenia i zdolności do ryzyka. Za swe wojenne zasługi był odznaczony Krzyżem Walecznych (dwukrotnie) i Krzyżem Virtuti Militari.

Wszechstronnie uzdolniony, studiował na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, gdy padł ofiarą represji. Aresztowano go w wigilię Bożego Narodzenia 1948 r. i zabrano do ubeckiej katowni. Jego przesłuchiwaniami kierował naczelnik V Departamentu MBP major żydowskiego pochodzenia Wiktor Herer (później profesor ekonomii).

Zaledwie w dwa tygodnie po aresztowaniu legendarny "Anoda" zginął w gmachu MBP. Z informacji złożonych w prokuraturze przez innego członka batalionu "Zośka", uwięzionego w tym samym czasie, co "Anoda", Rodowicz został zastrzelony przez Bronisława K. z MBP.

Były naczelnik w MBP Wiktor Herer zaprzeczył wersji o zamordowaniu "Anody". Podtrzymał starą oficjalną wersję, jakoby "Anoda" popełnił samobójstwo, skacząc na parapet otwartego okna i wyskakując z czwartego piętra.

Wersja ta wydaje się dość nieprawdopodobna, choćby ze względu na to, że był wówczas środek zimy - 7 stycznia 1949 r. Jak więc wytłumaczyć twierdzenie, że w takim czasie w budynku MBP na czwartym piętrze było otwarte okno?

Generalnie ciągle za mało znane są liczne zbrodnie popełnione w różnych województwach na polecenie i pod dowództwem miejscowych żydowskich ubeków. Typowym przykładem pod tym względem jest sprawa zbrodni na 16 Polakach - zdemobilizowanych żołnierzach AK i NSZ dokonanej w Siedlcach 12 i 13 kwietnia 1945 roku.

W toku postępowania prokuratorskiego w latach 90. bezspornie udowodniono, że mordu dokonali pracownicy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Siedlcach. W czasie zbrodni szefem ówczesnego UB w Siedlcach był por. Edward Słowik, oficer narodowości żydowskiej, mający za "doradcę" oficera NKWD - majora Timoszenkę.

W momencie zbrodni w całym ówczesnym siedleckim UB na około 50 pracowników, około 20 było narodowości żydowskiej. Według historyka Marka J. Chodakiewicza, większość uczestników porwań i zabójstw 16 byłych żołnierzy podziemia niepodległościowego w Siedlcach, a wśród nich Braun (Bronek) Blumsztajn i Hersz Blumsztajn, została przeniesiona służbowo do innych miejscowości (por. M.J. Chodakiewicz, op. cit., s. 466).

Spośród zbrodniczych oficerów śledczych żydowskiego pochodzenia warto osobno wymienić majora (Izaaka) Ignacego Maciechowskiego, zastępcę szefa Wydziału IV GZI w latach 1949-1951. Według raportu komisji Mazura prowadził on śledztwo wymierzone przeciw gen. Tatarowi, płk. Uziębło, płk. Sidorskiemu, płk. Barbasiewiczowi, płk. Jurkowskiemu i mjr. Wackowi przy użyciu bardzo brutalnych metod przesłuchań. Kilku z torturowanych przez Maciechowskiego oficerów po przyznaniu się do "win" zostało skazanych przez stalinowskie sądy na karę śmierci płk Ścibor, płk Barbasiewicz i płk Sidorski (por. T. Grotowicz, Ignacy Maciechowski, "Nasza Polska" z 10 lutego 1999).Osobny obszerny temat, który tu przedstawiam bardzo skrótowo, to sprawa rozlicznych odpowiedzialnych sędziów żydowskiego pochodzenia typu wspomnianej już prokurator Heleny Wolińskiej (Fajgi Mindla-Danielak) czy sędzi Marii Gurowskiej. Wymieńmy tu m.in. takie osoby, jak zastępcę prokuratora generalnego PRL Henryka Podlaskiego, zastępcę szefa Najwyższego Sądu Wojskowego i szefa Zarządu Wojskowego Oskara Szyję Karlinera (doprowadził on do takiego opanowania stanowisk w tym zarządzie przez oficerów żydowskiego pochodzenia, że instytucję tę złośliwie nazywano "Naczelnym Rabinatem Wojska Polskiego"), szefa Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego płk. Stefana Kuhla, prokuratora Benjamina Wajsblecha, sędziego Stefana Michnika, ppłk. Filipa Barskiego (Badnera), kpt. Franciszka Kapczuka (Nataniela Trau), prokuratora Henryka Holdera, sędziego Najwyższego Sądu Wojskowego Marcina Danziga, sędziego płk. Zygmunta Wizelberga, sędziego Aleksandra Wareckiego (Weishaupta), prokuratora płk. Kazimierza Graffa, sędziego Emila Merza, płk. Józefa Feldmana, płk. Maksymiliana Lityńskiego, płk. Mariana Frenkla, płk. Nauma Lewandowskiego, prokuratorów w Prokuraturze Generalnej: Benedykta Jodelisa, Paulinę Kern, płk. Feliksa Aspisa, płk. Eugeniusza Landsberga, etc., etc. Dość przypomnieć, że tylko w 1968 r. wyjechało około 1000 osób z dawnego aparatu władzy, skompromitowanych udziałem w służbach specjalnych UB, etc. (według informacji podanej 12 marca 1993 r. w audycji telewizyjnej przez wybitnego badacza najnowszej historii płk. J. Poksińskiego). A przypomnijmy, że część żydowskich ubeków i morderców sądowych, najbardziej skompromitowanych działaniami w aparacie terroru, opuściła Polskę już wcześniej, w pierwszych latach po 1956 r. Porównajmy te dane ze skrajnie próbującym pomniejszyć rolę Żydów w aparacie represji J.T. Grossem, wypisującym na s. 236 uwagi o "paru tuzinach Żydów" (czy 67, 131, czy nawet 438), "działających jako pachołki Stalina".

 

Wspomnę tu tylko bardzo skrótowo o kilku mało świetlanych postaciach z kręgu sądownictwa. Do najbardziej bezwzględnych prokuratorów żydowskiego pochodzenia należał Kazimierz Graff, syn kupca Maurycego Graffa i nauczycielki Gustawy Simoberg, były przewodniczący Warszawskiego Akademickiego Komitetu Antygettowego w latach 1937-1938. 26 lutego 1946 r. jako wiceprokurator Wydziału do Spraw Doraźnych Sądu Okręgowego w Siedlcach podczas sesji wyjazdowej w Sokołowie Podlaskim doprowadził do skazania na karę śmierci 10 żołnierzy AK.

 

Już następnego dnia Graff wydał rozkaz rozstrzelania skazanych AK-owców, "aby nie zdążyli złożyć przysługującej im z mocy prawa prośby o ułaskawienie" (wg: T.M. Płużański, Przypadek prokuratora Graffa, "Najwyższy Czas", 6 lipca 2002 r.). Dzięki swej bezwzględności po serii mordów sądowych Graff szybko awansował do rangi zastępcy Naczelnego Prokuratora Wojskowego w randze pułkownika. Był głównym oskarżycielem w sprawie Konspiracyjnego Wojska Polskiego dowodzonego przez kpt. Stanisława Sojczyńskiego "Warszyca", doprowadzając do wydania wyroków śmierci na "Warszyca" i szereg innych współoskarżonych. Główna Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu ustaliła, że w sprawie tej "miało miejsce morderstwo sądowe" (por. tamże). Graff "zasłynął" m.in. jako współautor aktu oskarżenia w sfabrykowanym procesie gen. S. Tatara i innych wyższych wojskowych, mającym wykryć "spisek w wojsku" (por. tamże). Opracowany przezeń akt oskarżenia uznany został jednak za zawierający wiele oskarżeń "zbyt naiwnych i musieli go przerabiać dwaj dużo bardziej doświadczeni od Graffa spece od stalinowskich śledztw - A. Fejgin i J. Różański.

 

Morderca sądowy Stefan Michnik, brat obecnego redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" Adama Michnika, błyskawicznie awansował w wieku zaledwie 27 lat do rangi kapitana, mimo że nie posiadał matury. "Zasłużył się" tak swą gorliwością w sfabrykowanych procesach politycznych. Już jako podporucznik był sędzią wydającym wyroki w sfabrykowanych procesach mjr. Zefiryna Machalli, płk. Maksymiliana Chojeckiego, mjr. Jerzego Lewandowskiego, płk. Stanisława Weckiego, mjr. Zenona Tarasiewicza, ppłk. Romualda Sidorskiego, ppłk. Aleksandra Kowalskiego. 10 stycznia 1952 r. stracono w wieku 37 lat skazanego na śmierć przez S. Michnika mjr. Z. Machallę (został zrehabilitowany pośmiertnie 4 maja 1956 r.). 8 grudnia 1954 r. zmarł w niecały miesiąc po udzieleniu mu przerwy w wykonaniu kary więzienia skazany przez Michnika na karę 13 lat więzienia płk Stanisław Wecki. Na szczęście nie wykonano wyroków śmierci na skazanych przez S. Michnika na śmierć płk. M. Chojeckim i mjr. J. Lewandowskim. W 1951 r. został stracony z wyroku S. Michnika mjr Karol Sęk (w procesie podlaskiego NSZ). W tym samym procesie podlaskiego NSZ Michnik wydał jeszcze dwa wyroki śmierci: jeden wykonano (na Stanisławie Okunińskim), inny (na Tadeuszu Moniuszce) złagodzono na dożywocie. W "Życiu" z 11 lutego 1999 r. pisano, że według informacji redakcji S. Michnik wydał około 20 wyroków śmierci w procesach politycznych.

 

A swoją drogą, ciekawe, w jaki sposób Kieresowski IPN wycofał się po cichu, rakiem, z szumnie zapowiedzianej obietnicy wystąpienia do Szwecji o ekstradycję Stefana Michnika.

 

Prof. Witold Kulesza, ówczesny szef pionu śledczego  IPN, szumnie zapowiadał, że Instytut Pamięci Narodowej będzie się domagał ekstradycji Stefana Michnika. Ciekawe, jakie to względy (czyżby troska o to, żeby nie osłabiać "autorytetu" Adama Michnika?) zdecydowały o wycofaniu się z tej zapowiedzi? Warto przy tym zapytać, dlaczego kieresowskim władzom IPN zabrakło elementarnej uczciwości i odwagi do publicznego poinformowania o motywach wycofania się z zapowiedzianych żądań ekstradycji S. Michnika?

 

 

Wśród innych morderców sądowych warto wspomnieć m.in. o przypadku szefa Prokuratury Wojskowej w Warszawie płk. Eugeniusza Landsberga. Został on uratowany w czasie wojny dzięki schronieniu danym mu przy kościele katolickim. Odpłacił się za nie licznymi wyrokami śmierci na polskich patriotów w sfabrykowanych procesach politycznych.

Obsadzenie bardzo wielu wpływowych stanowisk w UB, prokuraturze i sądach osobami żydowskiego pochodzenia, niezwiązanymi z polskością, z polskimi tradycjami narodowymi i patriotyzmem, stawało się dla sterujących sprawami w Polsce stalinowskich dygnitarzy sowieckich najlepszą gwarancją zdecydowania w walce z polskimi patriotami z podziemia niepodległościowego. I pod tym względem się nie zawiedziono.

 

Spośród ubeków, sędziów i prokuratorów żydowskiego pochodzenia wywodziła się szczególnie duża liczba najbardziej nieubłaganych "pogromców" polskiego AK-owskiego podziemia gotowych do konstruowania przeciw niemu najbardziej absurdalnych oskarżeń. Typowy pod tym względem był sędzia Dawid Rozenfeld, który uzasadniał wyrok skazujący tylko na dożywocie agentkę gestapo winną zadenuncjowania i śmierci wielu żołnierzy i oficerów AK, współwinną wydania gestapo gen. Stefana Roweckiego "Grota". Jako okoliczność łagodzącą sędzia Rozenfeld uznał w przypadku tej agentki to, iż:

 

"Zdaniem Sądu Wojewódzkiego oskarżona jest ofiarą zbrodniczej działalności kierownictwa AK, które jak wiemy obecnie, współpracowało z Gestapo, było na usługach Gestapo i wraz z Gestapo walczyło przeciw większej części Narodu Polskiego w jego walce o narodowe i społeczne wyzwolenie" (cyt. za: J. Piłek, Stalinowcy są wśród nas, w: "Gazeta Polska", 4 sierpnia 1994).

 

Adwo- kaci

 

Dodajmy do powyższych opisów jeszcze rolę niektórych adwokatów pochodzenia żydowskiego. Szczególny typ "obrońcy" w procesach politycznych reprezentował np. adwokat żydowskiego pochodzenia Mieczysław (Mojżesz) Maślanko. Tak "bronił" swych podopiecznych, że porównał grupę Moczarskiego do gestapo i Abwehry, twierdząc, że "wszystkie te instytucje zostały powołane przez klasy posiadające, które chcą zatrzymać koło historii" (wg: T.M. Płużański, Adwo-kaci, w: "Najwyższy Czas", 26 stycznia 2003 r.).

 

W podobny sposób Maślanko "bronił" - oskarżając szefa II Zarządu Głównego WiN płk. Franciszka Niepokólczyckiego, słynnego "Łupaszkę", czyli mjr. Zygmunta Szendzielarza, dowódcę V Wileńskiej Brygady AK, narodowca Adama Doboszyńskeigo, rotmistrza Witolda Pileckiego i współoskarżonych, gen. Augusta Emila Fieldorfa "Nila" (Maślanko zgodził się z większością rzekomych dowodów "winy" gen. "Nila").

 

Według ostatniego delegata Rządu w Londynie na Kraj Stefana Korbońskiego, w sprawie Pileckiego i współoskarżonych "Różański postawił sprawę jasno: obowiązkiem rady obrońców [której przewodniczył Maślanko - przypis T.M. Płużańskiego] jest gromadzenie dowodów przeciw oskarżonym" (por. tamże).

 

Niegodne zachowanie M. Maślanki, robiącego wszystko, by pogrążyć oskarżonych, których miał bronić, było tym bardziej oburzające, że on sam został uratowany od śmierci w Oświęcimiu przez słynnego narodowca Jana Mosdorfa.

 

Podobnym do Maślanki "obrońcą", a raczej "adwo-katem" w sprawach politycznych był inny adwokat żydowskiego pochodzenia, pracujący we wspólnej kancelarii z Maślanką - Edward Rettinger.

 

 

"Bronił" on Moczarskiego i jego kolegów słowami: "(...) to było bajoro zbrodni, którego miazmaty dziś nam trują jeszcze duszę. To było bajoro zbrodni, gdzie zastygła krew lepi się jeszcze do rąk" (por. tamże). Innym tego typu pseudoobrońcą był Marian Rozenblitt, który działał już w sądownictwie polskiej armii w ZSRS.

 

Należy przypomnieć zbrodnie wojenne:

 

 

Zbrodnia w Nalibokach - masakra polskich mieszkańców wsi Naliboki dokonana przez oddziały radzieckich i żydowskich partyzantów 8 maja 1943roku pod dowództwem Pawła Gulewicza z Brygady im. Stalina, w tym grupa składająca się z osób narodowości żydowskiej (trwa ustalanie czy była to część oddziału pod dowództwem Tewje Bielskiego czy Szolema Zorina).

 

Spalono kościół, szkołę, pocztę, remizę i część domów mieszkalnych, resztę osady ograbiono. Zginęło także kilku napastników. W sowieckich źródłach szacowano liczbę zabitych Polaków na 250 osób, 6 sierpnia 1943 roku wieś została ponownie spacyfikowana, tym razem przez oddziały niemieckie, w ramach tzw. "Akcji Hermann", a jej mieszkańców wywieziono w głąb Rzeszy na roboty przymusowe.

 

Zbrodnia w Koniuchach – zbiorowe morderstwo co najmniej 38 polskich mieszkańców (mężczyzn, kobiety i dzieci; najmłodsze miało 2 lata) wsi Koniuchy (dziś na terenie państwa litewskiego, dawniej w II Rzeczypospolitej w województwie nowogródzkim w powiecie lidzkim) dokonane 29 stycznia 1944 przez partyzantów radzieckich (Rosjan i Litwinów) i żydowskich. W czasie pogromu we wsi spalono większość domów, oprócz zamordowanych co najmniej kilkunastu mieszkańców zostało rannych, a przynajmniej jedna osoba z nich zmarła następnie z ran. Przed atakiem wieś zamieszkana była przez około 300 polskich mieszkańców, istniało w niej około 60 zabudowań. Partyzanci radzieccy wcześniej często rekwirowali mieszkańcom wsi żywność, ubrania i bydło, dlatego też tutejsi mieszkańcy powołali niewielki ochotniczy oddział samoobrony.

 

W sprawie masakry w Koniuchach prowadzone jest śledztwo IPN. Dotychczas ustalono, że napadu dokonały radzieckie oddziały partyzanckie stacjonujące w Puszczy Rudnickiej: „Śmierć faszystom” i „Margirio”, wchodzące w skład Brygady Wileńskiej Litewskiego Sztabu Ruchu Partyzanckiego, oraz „Śmierć okupantowi”, wchodzący w skład Brygady Kowieńskiej. Do oddziałów tych należeli Rosjanie i Litwini, większość oddziału „Śmierć okupantowi” tworzyli Żydzi i żołnierze Armii Czerwonej zbiegli z obozów jenieckich. Oddział żydowski liczył 50 ludzi, a oddziały rosyjsko-litewskie około 70 osób. Dowódcami byli Jakub Penner i Samuel Kaplinsky.

 

Według jednego z napastników, Chaima Lazara, celem operacji była zagłada całej ludności łącznie z dziećmi jako przykład służący zastraszeniu reszty wiosek. Według ustaleń Kongresu Polonii Kanadyjskiej, będących podstawą wszczęcia śledztwa, liczba zabitych była większa (ok. 130).

 

Atak na Koniuchy i wymordowanie tutejszej ludności cywilnej był największą z szeregu podobnych akcji prowadzonych w 1943 i 1944 przez oddziały partyzantki radzieckiej w Puszczy Rudnickiej i Nalibockiej (np. masakra ludności w miasteczku Naliboki).

 

W maju 2004 w Koniuchach odsłonięto pomnik pamięci ofiar, zawierający 34 ustalone nazwiska ofiar.

 

W powojennych opracowaniach, na podstawie m.in. relacji żydowskich uczestników ataku na wieś (np. Izaaka Chaima i Chaima Lazara) często podawano informacje o zamordowaniu wszystkich 300 mieszkańców, a także o walkach z oddziałem niemieckich żołnierzy (w innych źródłach litewskiej policji). Jednak późniejsze opracowania nie potwierdziły obecności Niemców czy policjantów w wiosce, a także zakwestionowały tezę, że zginęli wszyscy mieszkańcy wsi (część z mieszkańców uciekła z masakry i przeżyła wojnę). Informacja stwierdzająca, że wymordowani zostali wszyscy polscy mieszkańcy wsi Koniuchy pojawiała się także w ówczesnych meldunkach struktur Polskiego Państwa Podziemnego.

                                                                                             Aleksander Szumański

 

 

LITERATURA, BIBLIOGRAFIA

 

WIKIPEDIA

prof. Jerzy Robert Nowak, Nasz Dziennik, 2006-08-18

 

 

KOMENTARZE

  • Bartosz Weglarczyk dziennikarz z TVN
    Jest naprawdę potomkiem zbrodniarza ubeckiego Światły?
  • I co w związku z tym?
    Jest oczywiste, że sowieci wysługiwali się żydami w swych zbrodniczych działaniach, Żydowska skłonność i zamiłowanie do komunizmu była i jest powszechnie znana.

    Ale podkreślanie żydowskich korzeni oprawców, zbrodniarzy komunistycznych nie może mieć na celu przenoszenia win na nację żydowską. Bo to nie żydzi zainstalowali w Rosji, Polsce, na Kubie, w Korei Północnej, Bułgarii, Czechosłowacji, na Węgrzech, w Rumunii, Litwie, Łotwie i Estonii... komunizm, najbardziej zbrodniczy system w dziejach tego świata, ale Rosjanie.

    Komunizm nie miał i nie ma narodowości, jest internacjonalistyczny.
  • @konserwatystka 22:57:20
    " Komunizm nie miał i nie ma narodowości, jest internacjonalistyczny."

    No tak. Dokładnie tak, jak żydzi. Ludzie bez ojczyzny byli wielkimi "internacjonalistami".

    "Bo to nie żydzi zainstalowali w Rosji, Polsce, na Kubie, w Korei Północnej, Bułgarii, Czechosłowacji, na Węgrzech, w Rumunii, Litwie, Łotwie i Estonii... komunizm, najbardziej zbrodniczy system w dziejach tego świata, ale Rosjanie."

    Niby tak. Rosjanie. A dokładniej - rosyjskojęzyczni...
    Sprawstwo kierownicze - od Lenina i Trockiego począwszy.

    "Zły czyn dojrzewa wolno" jak mówił jeden z mądrych ludzi.
    Kiedyś dojrzeją i te czyny...
  • Co do źródeł komunizmu chyba nie warto się specjalnie sprzeczać.
    Sprowadzanie tego tylko do żydowskiego spisku jest ogromnym uproszczeniem, choć rola Żydów jest oczywiście nie do przecenienia (ja nie lubię stosowania prostych kryteriów rasowych, bo są głupie, prowadzą do błędu). Natomiast ewidentnie to masoneria (organizacja niezwykle internacjonalistyczna) zbudowała podstawy tego obłędu, jak i kilku innych w ostatnich kilku wiekach. I gorliwie te szaleństwa wspierała.
    Masoneria, czyli słudzy szatana na ziemi od kilkuset lat zdobywa coraz większe wpływy. I efekty widać. Zanim powstała formalnie masoneria było trochę podobnych organizacji/ruchów. Ja coraz bardziej rozumie inkwizycję, która ich PRECYZYJNIE identyfikowała i wyłapywała, i czasem nawet paliła na stosach. Gdy stosy przestały płonąć, to oni się niezwykle rozzuchwalili. I mamy efekt.
  • @vortex 23:32:58, ale w zasadzie do wszystkich:)
    Przypominam, że Rosjanie stali się, obok Ukraińców, największymi ofiarami bolszewii. Przy czym Lenin i Trocki mieli korzenie żydowski, Dzierżyński polskie (tak: Jaxa - Ronikier, a ten miał nosa w tych sprawach), Stalin - gruzin (wedle niektórych - ojciec polak). Wyszyński - polak, Jeżow, Jagoda - żydzi. Rosjanie często twierdzą, że terror zawdzięczają innym nacjom, w tym nam.
    PS. A co do żydów - polecam "Żydzi we władzach III Rzeszy" Hannach Arendt. Odnajdziecie tam i marszałków (Milch, Jeschonnek), ss-manów (Heydrich), konstruktorów lotniczych (Messerschmidt, Junkers i któryś z pary Focke i Wullf) a także... Hansa Franka. 600 osób ze świecznika.
  • @Humpty Dumpty 00:12:13
    Zapomniał pan o Kim Ir senie , Castro no i Dupczek.. nos miał wielki.. żyd jak nic.
  • @vortex 23:32:58
    Wychodzi na to, że inkwizycję to żydzi musieli załatwić.

    A teraz to muszą za masonerię się zabrać..

    .. bo na kogo to wszystko zło teraz sowiet zwali...?
  • Do sowieciarzy
    Musicie panowie dokładniej czytać instrukcje bo kupy się to wam nie trzyma i bzdury powychodziły.
  • @vortex 23:32:58
    ŻYDOWSKI OBLICZE KOMUNIZMU

    na początku było słowo. i wypowiedział je nikt inny tylko lenin.
    rewolucja bolszewicka w rosji była wywołana przez zydów. to oni za pomocą zmanipulowanych mas obalili cara i zapoczątkowali w europie komunizm.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Lenin

    http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81azar_Kaganowicz

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Trocki

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Jakow_Swierd%C5%82ow

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Moj%C5%BCesz_Uricki

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Radek

    no i także największy filozof

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Marks

    czy to przypadek że ścisłe przywództwo rewolucji to żydzi?
  • @konserwatystka 22:57:20
    W rosyjskiej telewizji Planeta jest program pt POJEDYNEK. Dnia 20 01 2011r tytułowy pojedynek odbył się między Władimirem Żyrinowskim a naczelnym rabinem Moskwy. Kim jest żyrinowki to wiemy. A rabin? Rabin nie może być głupi! To chodząca mądrość żydów. Więc starli się dwaj godni siebie rywale.

    Zaczął Żyrinowski

    -Ja na twoim miejscu i po tym co twój naród zrobił ludziom w Rosji , to bym nie odważył się ludziom pokazać na oczy.

    -A cóż takiego złego zrobili żydzi że mają się wstydzić?

    -A NKWD, które składało się w 84% z żydów? A gułagi i obozy? Ofiary które wy macie na sumieniu, to więcej niż straty w ludziach w drugiej wojnie światowej. Nic ci to nie mówi?

    -Co ty opowiadasz? Te straty o których tu mówisz , to wina systemu i Stalina. To Stalin kazał zabijać bojąc się utracić władzę.

    -A kto Stalinowi przygotowywał listy ofiar do egzekucji? I ile na dobę ? Kto ich fizycznie mordował? Może Rosjanie Rosjan?

    -Oczywiście ze Rosjanie Rosjan. Nie wykluczam że mógł być w tej formacji i żyd. Ale działo się to z rozkazu Stalina.

    -A ja mam tu ksero dokumentu w którym wasz Beria wydał rozkaz likwidacji ludzi których uznawał za wrogów związku radzieckiego. Możesz iść do archiwum i sprawdzić. Wiec likwidowaliście milionami ludzi którym nie podobała się wasza działalność. Chcesz wiedzieć ile zbudowaliście gułagów, ile obozów np. przy kamieniołomach i regulacjach rzek? W całym ZSRR był tego ponad 2500. a wiesz że tam nie siedział ani jeden żyd? Że komendantami byli wyłącznie żydzi. A jeśli już był Rosjanin, to taki zaprzedał się wam i robił to co mu kazaliście.

    -Ale nie zaprzeczysz , że żydzi w czasie wojny odegrali ogromną rolę w pokonaniu armii niemieckiej!!!

    -Żydowscy żołnierze, a raczej oficerowie, bo jak taki był żyd to automatycznie otrzymywał stopień oficera politycznego, to tylko krępowali ręce oficerowi radzieckiemu. Bez nich nie mógł nawet samodzielnie rozkazywać. Stalin to zrozumiał pod koniec wojny i trochę ukrócił władzę oficerów politycznych, żydów. Ale skoro ty wyciągnąłeś temat jak walczyliście , to ja ci zaprezentuje wydarzenia z frontu. Jak Niemcy byli pod Moskwą to Rosjanie wywozili za Ural całe fabryki. Dzień i noc szły transporty . i twoi żydzi , oficerowie NKWD którzy obłowili się w czasie rewolucji, rabując z cerkwi obrazy i inne dzieła sztuki, załadowali swoje kufry z kosztownościami w te transporty. Wywiad Żukowa doniósł o tym fakcie Stalinowi., a ten kazał ich rozstrzelać i publicznie ogłosić za co. Nie był w tej grupie ani jednego Rosjanina. I co ty na to? Albo gdy Stalin powierzył Żukowowi obronę Leningradu to tam też był taka historia z 200-oma politycznymi z NKWD. Ci oficerowie , gdy ludność padała z głodu a racje było po parę deko na osobę to oficerowie żydzi brali jedzenia ile chcieli. Ale to nie wszystko, doradzali politycznie rosyjskim oficerom z ziemianek. Rosjanie ginęli a wasi chronili się w bunkrach i ziemiankach. Żukow to ujawnił. Kazał ich mimo ostrej zimy rozebrać do gaci i ustawić pod ścianę. Ale zawahał się bo było ich ponad 200-u. zadzwonił do Stalina a ten odparł ze trzeba ich rozstrzelać. I co ty powiesz ? za bohaterstwo tych 200 rozstrzelano? To ma być ten wkład w zwycięstwo nad Hitlerem.?

    -Ty to musisz powyciągać takie przykre sprawy! Jak jest wojna to się ujawniają różne charaktery. Żydzi to tacy sami ludzie jak inne narody i bywa że wśród nich są źli ludzie. A co to waszych nie był w NKWD?

    -Oczywiście ze byli. Ale zobacz jak jest statystyka . 16% Rosjanie , 84% żydzi. Rosjan nie awansowano na oficerów, chyba że zasłużył na awans mordując swoich rodaków. A już sama góra w Moskwie to wyłącznie żydzi! Może tu powiesz jak topili ludzi w morzu twoi żydzi. Nawet dzieci. Jak okna i drzwi zaspawali żeby nikt nie mógł się uratować. Co, może Rosjanie to zrobili?

    -Tu należałoby powołać komisje do sprawdzenia tych zarzutów. Przecież te barki i statki były rosyjskie a nie żydowskie.

    -Tak. Łubianka , gułagi, kamieniołomy , tamy , regulacje rzek były ruskie. Ale kto miał nad tym władzę? Wy żydzi byliście władzą. Wy skazywaliście w sądach Rosjan, a i bez sądu były wyroki wydawane przez dowódcę obozu. Wam Europa zawdzięcza ludobójstwo, które za wszelką cenę chcecie zwalić na ustrój! A ten ustrój kto wymyślił i wcielił w życie ? Może rosyjski chłop lub robotnik w fabryce? To twoi rodacy Marks i Engels wykombinowali jak żydzi maja przejąć władze na całym świecie. Mam ci tu wyliczać wasze zbrodnie za które wg mnie kiedyś wasz naród zapłaci krwawo? Mydlenie oczu światu nic nie da. Bo już w narodzie rosyjskim coraz śmielej mówi się o waszych zbrodniach i ofiarach w dziesiątkach milionów. Są jeszcze pewne więzy które w pełni nie pozwalają naszej władzy mówić o faktach i ludziach , ale układy na świecie ulegają zmianom, i będzie tak ze ujawnimy światu wasze ohydne uczynki. Dlatego ci powiedziałem że ja na twoim miejscu nie nie występowałbym tutaj i to ze mną.

    -A któż ty jesteś taki ze powinienem się ciebie bać?

    -Ja mam odwagę powiedzieć wam że jesteście narodem przestępców, a ubieracie się w szaty świętych. Macie morze niewinnej krwi na rękach, a krzyczycie na cały świat ze wam się krzywda dzieje. To Izrael wyrzucił z terenów które są ojczyzna Palestyńczyków ponad 4mln ludzi i zajął bezprawnie ziemie innego państwa. To wy żydzi przywłaszczyliście sobie ziemie Libanu, Syrii, i Palestyny. Bo macie poparcie w USA, w których podobnie jak w Polsce żądza żydzi. Bo tak chytrze dzielicie wypracowane przez polaków i amerykanów pieniądze, żeby móc sobie kupić sobie zdrajców i żeby dla was upadlali te narody. Ale to się skończy. Pracujecie na następny pogrom, który może być taki że ci co ocaleją będą przysięgać ze nie są żydami. Ta sytuacja zaczyna dojrzewać i nastąpi taki moment że pękną więzy obawy, przestana się was bać całe narody i przejrzą na oczy jakimi pasożytami świata jesteście. I co ty masz na obronę swojego bandyckiego narodu?

    Rabin aż podskakiwał na ławce i machał rękami jak Żyrinowski mówił.

    -Jak śmiesz mówić wulgarnie i kłamliwie o narodzie z którego ty sam pochodzisz!? Przecież twoi rodzice to polscy żydzi. Ty kalasz własne gniazdo. A to bezkarnie ci nie ujdzie. Ty zapłacisz za te brednie publicznie wypowiadane. My wniesiemy sprawę do sądu tu w Moskwie. Ty zostaniesz za te oszustwa surowo ukarany!

    -Ty pamiętaj ze to już nie czasy berii i kaganowicza . ze z sadów pousuwano sędziów żydów. A Rosjanie was nienawidzą. Ty nie tykaj moich rodziców bo ci tu i teraz zapłacę.

    To mówiąc wstał i ruszył w stronę rabina. Służby porządkowe nie dopuściły do rękoczynów

    -Ja owszem urodziłem się jako żyd, ale ja czuje się Rosjaninem i moją ojczyzna jest Rosja a nie Izrael. żyłem tak że Rosjanie mnie akceptują. Ty spróbuj poddać się pod głosowanie i tak jak ja wygrać. Popatrz tu na wielkim monitorze widać jak ludzie głosują.

    Żyrinowski miał 25000 głosów poparcia, a rabin 2100

    -Ty sam zobacz , na ciebie głosowali tylko żydzi i to nie wszyscy. Bo w Rosji jest was dużo więcęj niż ci co ciebie poparli. Jak ty możesz być rabinem skoro jesteś taki głupi. Twój bóg odebrał ci resztę rozumu.

    Tym razem żyd nie wytrzymał podszedł i opluł żyrinowskiego ten nie był dłużny i rabin dostał parę razy pięścią w twarz. Po chwili wstał i powiedział.
    -Ty żyrinowski za to ciężko zapłacisz.

    Po czym odpiął mikrofon i wyszedł ze studia
  • @vortex 23:32:58
    Apokalipsa 3:9 Oto Ja daję ludzi z synagogi szatana, spośród tych, którzy mówią o sobie, że są Żydami a nie są nimi, lecz kłamią.
  • @
    Konserwatystka, jak zwykle, kupy się trzyma i dlatego bzdury wypisuje.
    Tymczasem, jest oczywiste, że Żydzi wysługiwali się Rosjanami zwanymi "sowietami" w swych zbrodniczych działaniach tak samo jak wysługiwali się wszystkimi innymi osobami skłonnymi do wymiany duszy za pieniądze i władzę (Tusk, Palikot,..). Osobnicy tego gatunku, zwani przez Żydów "użytecznymi idiotami, występują w każdym narodzie i pod różnymi nazwami; komuniści, socjaliści, demokraci, ogólnie "lewica", a ostanio, i dla zmylenia opozycji, "neo-konserwatyści".
    Ofiarami zawsze są wierzący w Boga, bez wzgledu na denominację wyznania i kraj, w którym zamieszkują.
    Dlaczego? Otóż dlatego, że Żydzi, wg Biblii, są "dziećmi diabła", i w nich tkwi cała wina oraz korzenie zła. To oni zainstalowali w Rosji, Polsce, na Kubie, w Korei Północnej, Bułgarii, Czechosłowacji, na Węgrzech, w Rumunii, Litwie, Łotwie, Estonii, i Afryce Południowej (Joe Slovo)... komunizm, najbardziej zbrodniczy system w dziejach tego świata.
    Komunizm nie miał i nie ma narodowości, jest internacjonalistyczny, czyli globalny. Żydowskie zamiłowanie do stworzonego przez nich samych komunizmu (kibbutz, Marks, itp.) nie ma granic, co oficjalnie jest wypowiedziane w ich piosence "Międzynarodówka".
    Zaśpiewaj ją sobie jeszcze raz "konserwatystko" i pomyśl, czy jest tam cokolwiek na temat "sowietów" lub Rosjan.
    Oraz, następnym razem, nie zawracaj ogona kotem.
  • @Eclipse 22:33:00
    Tak, zmienili tetełe.
  • @konserwatystka 22:57:20
    Oj, przesadziliście, hasbarska towarzyszko...
    Ładnie to tak się demaskować?
  • @konserwatystka 00:39:12
    Jeśli towarzyszka nie wie, to przypominam: Tomas de Torquemada był żydem. A może towarzyszka zdobywa informacje w tefałenach, łonetach i GWnach? Jeśli tak, to przepraszam, mogła towarzyszka nie wiedzieć.
  • Bardzo cenne opracowanie
    To właśnie jest HISTORIA POLSKI której powinno się nauczac w szkołach. Naród który nie zna, nie szanuje swojej historii skazany jest na powtóre jej przeżywanie.
  • konserwatystka...
    z pogladami konserwatywnymi to raczej nie panie nic wspólnego. Robi pani tu raczej za dywersanta
  • @konserwatystka 22:57:20 KLAMCIE ZE TO NIE ZYDZI, DOMAGA SIE "KONSERWATYSTKA"?
    RE: Komunizm nie miał i nie ma narodowości, jest internacjonalistyczny.

    Moze i komunizm nie ma narodowosci (tak jak np. kartofel jej nie ma - co z tego?), ale komunisci ja maja. Faktem jest tez, ze bardzo wielu komunistow bylo Zydami.

    Niby czemu powinno sie ten fakt ukrywac, tym bardziej, ze jak Polacy zrobia cos zlego, to inni - szczegolnie Zydzi - podkreslaja, ze to zrobili Polacy?

    Dlaczego konserwatystka chce, aby ukrywano FAKT, ze wyjatkowo wielu komunistow bylo Zydami? Dlaczego chce, zeby klamano w tej sprawie?

    Jesli ukrywac narodowosc Zydow w tej sprawie, to daczego nie ukrywac jej w innych sprawch, np. w tej, ze wielu z nich zginelo w czasie Drugiej Wojny? W koncu martyrologia tez nie ma narodowosci, prawda?

    A jesli ukrywac narodowosc Zydow we wszystkich sprawach, to dlaczego nie ukrywac narodowosci wszystkich nie-Zydow, we wszystkich sprawach?

    Np. czemu konserwatystka wspomina, ze "nie żydzi zainstalowali ... komunizm ... ale Rosjanie"?

    Zatem konserwatystka postuluje zeby klamac, oraz, jak sie wydaje, zeby pozbyc sie pojecia narodowosci.

    Ci, ktorzy postulowali i postuluja to, co konserwatystka, ktorych istnienie i fukcjonowanie opieralo sie i opiera na KLAMSTWIE i nienawisci do pojecia narodowosci, to sa komunisci i lewacy, prawda?

    Nie konserwatysci.
  • @mesa boogie 11:46:30
    " -Gdzie byliśmy My Polacy, jak żydostwo instalowało nam komunizm od 1945 roku ?"

    Byliśmy w lasach, potem w więzieniach, w końcu znaleźliśmy odpoczynek w bezimiennych mogiłach.
    W przeciwieństwie do katów, którzy mają piękne grobowce...

    PS Dlaczego twarz osobnika z czerwoną gwiazdą kojarzy mi się z bulterierem?
  • @Kula Lis 62 08:08:34. No wlasnie widac kto może robic karierę w Polsce
    Jak można spodziewać sie rzetelności dziennikarzy i dociekliwych pytań, jeżeli POchodza z rodzin UBeckich najgorszego sortu zbrodniarzy..
    Weglarczyk jest tego przykładem..
  • @kserkses:"Po czym odpiął mikrofon i wyszedł ze studia"
    Koniec aktu III.
  • @mesa boogie 11:46:30
    na pytanie nr 1 odpowiedział Ci ATMAN, na pytanie nr 2 to chyba znasz odpowiedź znając realia polskie, czyli Polacy mając do wyboru dwóch zaśmierdniętych czosnkiem olali wybory.. Co do pytania nr 3, mieszając żydów i masonów z cyklistami dołączyłeś do elyty troli onetowych.. P.S. nie czuj się bezkarny, takich jak Ty dla dobra nadrzędnego, czyli Polski , należy eliminować, w imieniu PW wyrok taki wydaję, realizacja jego nastąpi miejmy nadzieję wkrótce..
  • @mesa boogie:"Gdzie byliśmy My Polacy, jak żydostwo instalowało nam komunizm od 1945 roku ?"
    To nie żydzi czy Żydzi zainstalowali nam w 45 roku komunizm. To nie żydzi byli mózgiem zła tylko sowieci.

    W interesie Rosji leży aby odpowiedzialność za wszelkie ich zbrodnie przerzucić na innych..w tym wypadku na żydów. Wytoczyli ciężką artylerię do walki z prawdą ale nic to nie znaczy bo każdy Polak wie kto jest odpowiedzialny za zbrodnie komunizmu.

    Rosja piecze tym sposobem jeszcze jedną ważną dla siebie, pieczeń.. ponieważ w Ameryce Żydzi cieszą się dużym prestiżem.. można przy okazji poróżnić Polaków z Ameryką... co widać na NE. A przecież Ameryka to nasz największy sojusznik.

    Ciekawym przypadkiem jest Tomasz Gross.
    Najcenniejszą agenturę sowiecką stanowią Polacy żydowskiego pochodzenia.. dlatego tak ważne jest by zamaskować ich związki z Rosją.
  • @konserwatystka 21:36:29
    "Ameryka to nasz największy sojusznik"- opadło mi wszystko co mogło mi opaść
  • @konserwatystka 21:36:29 KLAMIESZ W ZAPARTE I CHCESZ ZEBY INNI TEZ KLAMALI?
    RE: To nie żydzi czy Żydzi zainstalowali nam w 45 roku komunizm. To nie żydzi byli mózgiem zła tylko sowieci.

    --- Ale wsrod tych, co zainstalowali komunizm, bylo bardzo wielu Zydow, wlaczajac wysoko postawionych bezpieczniakow. To jest FAKT, czyli PRAWDA.

    TY natomiast wydajesz sie domagac, zeby o tym fakcie i prawdzie milczano, czyli klamano, ze jej nie ma, bo rzekomo jak sie bedzie o niej mowic, wowczas porozni sie Polakow z Ameryka.

    Nawet gdyby to byla prawda, ze jest mozliwe poroznienie Polakow z Ameryka z tego powodu, czyli z powodu mowienia prawdy, to niech to poroznienie ma miejsce, i to jak najpredzej. Dobre stosunki opierajace sie naklamstwie sa w istocie zlymi stosunkami.

    Jesli samo mowienie o zbrodniach zydowskich stalinistow tak cie drazni, to jak bys reagowala, gdyby polskie wladze nareszcie zaczely konsekwentnie starac sie postawic ich przed sadem?

    Alez klamczucha z ciebie. Nie wstydzisz sie tak bezwstydnie klamac i namawiac innych do klamania?

    Stara mentalnosc peerelowska, co?

    Do innych uczestnikow: Sami Amerykanie mowia, ze honesty is the best policy, czyli szczerosc jest najlepsza zasada. Ten, kto mowi szczerze, zgodnie z prawda, jest szanowany przez innych. Ten, kto w relacjach z innymi klamie i kreci, nie jest przez nich szanowany. Jednym z powodow tego, ze Zydzi amerykanscy maja takie poparcie u rzadu amerykanskiego odnosnie do ich stosunkow z Polska i Polakami, jest polskie, w tym polskiego rzadu, strachliwe klamanie i krecenie na temat tzw. stosunkow polsko-zydowskich, lizusowskie i niewolnicze przyznawanie sie do niepopelnionych win, i podobny nonsens.

    Pamietajcie Polacy, ze w stosunkach z Zydami, Jankesami, i kimkolwiek innym, wlaczajac wlasnych Rodakow, THE BEST POLICY IS HONESTY.
  • @moher 01:10:59
    Ach.. jakaż z Twego postu bije miłość do "naszego prezydenta"... gratuluję zadowolenia.

    O tych 65 ( a nie 67!!!) miliardach to już taki Michalkiewicz pisze od 10 lat.. już, już mamy oddawać..
    I co?

    A nic.

    Powielasz moher durne, sowieckie gadki.. wstyd i nieładnie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031