Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
765 postów 35 komentarzy

PISZĘ PRAWDĘ

Aleszuma - Po prostu zwykły człowiek

AMERYKA - BIJĄCE SERCE POLSKI

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

DWA SERC AMERYKA - POLSKA

 

AMERYKA - BIJĄCE SERCE POLSKI

 

Wielki wybuch zapoczątkował wieczność. 11 września 2001 roku wybuch świata unaocznił niebu i światu bezmiar grozy, dramat prowadzący do zagłady.

My Polacy mamy chlubną historię, to istotne, iż w wielu punktach mamy styczną ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej. To właśnie nasi bohaterowie narodowi stali się wspólnymi z historią Stanów Zjednoczonych. Ta Tadeusz Kościuszko i Kazimierz Pułaski są wśród nas. W sercach każdego Amerykanina i Polaka. To za Waszą wolność i naszą.

Naród polski w momentach zagrożeń potrafił się zjednoczyć. Bohatersko. Powstania listopadowe i styczniowe, Powstanie Warszawskie i Powstanie w Getcie Warszawskim. Nikt tak w okupowanej przez Niemców nazistów Europie nie bronił swoich miast jak Polacy w 1939 roku, a potem Powstaniem Warszawskim udowodnili swoja siłę.. Nikt poza Polska nie utworzył państwa podziemnego, tylko w Polsce i na uchodźstwie powstało Polskie Państwo Podziemne, Armia Krajowa. To nikt inny tylko żołnierze AK dostarczali broń i amunicję bohaterskim Żydom, Powstańcom w getcie warszawskim. To nikt inny tylko Polacy z narażeniem życia ratowali Żydów. To my Polacy przodujemy w kolumnie "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata" w Jerozolimie.

Francja w 1939 roku oddała Niemcom swoją stolicę bez jednego strzału. Może były jakieś strzały, ale na wiwat. Mamy młodą demokrację i w dodatku źle rządzoną. Nie należy jednak zapominać, iż w Polsce II Wojna Światowa zakończyła się w czerwcu 1989 roku. Zaledwie trzynaście lat temu zrzuciliśmy jarzmo komunizmu

( tekst 2003 rok). Polacy są narodem dzielnym, mającym serce i patrzącym w serce. To właśnie w Polsce przed konsulatami i na cmentarzach zapłonęły znicze, nie tylko pożegnania ale i nadziei. Zapalali je starzy i młodzi, bez względu na przynależność społeczną. To właśnie była manifestacja jedności i połączenia się z Narodem amerykańskim w cierpieniu. Tym symbolem było udowodnienie, że nadzieje wspólne zostaną spełnione.

Do ambasady amerykańskiej i urzędów konsularnych płynęły z całej Polski listy, niejednokrotnie utwory poetyckie. Ameryka po 11 września nie była sama. W moim notatniku zapisałem:

 

APOKALIPSA

 

Okrążyła ziemię ciernista trwoga

Niewidzialnym promieniem przeszyta

Z nikczemnością związana droga

Niewinnie do krzyża przybita.

 

I rozległo się Alleluja w Galilei

Gdy tysiąc i jedno zrodzenie

Runęło w przepaście

Ku życia wiecznego nadziei

 

Może za wcześnie odebrane

Szaleństwem, miłością, czy beznadzieją

Bo komu było dane

Świat przemienić w knieje

 

Na początku było niebo pod stopami

I ciemnia głucha

Potem było wszystko z ziemią i oceanami

Co będzie jutro...

 

Właśnie, co będzie jutro, tego wówczas nie wiedziałem. Dzisiaj już wiem, to zapalone znicze nadziei, to bijące serce Ameryki w naszym kraju pozwoliły nam iść ramię przy ramieniu jak to było zawsze w historii naszych Narodów. Wytyczyliśmy drogę, ale do celu jeszcze daleko.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej George Wiktor Bush z małżonką Laurą przybyli do Krakowa aby w sercu Polski na Wzgórzu Wawelskim podziękować Polsce. Polska stała się znaczącym krajem świata, a co znamienne, że właśnie Polska stanowiła pierwszy cel wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych, potem dopiero Rosja. Wymownym akcentem wizyty prezydenta buł pobyt w niemieckim obozie śmierci w Oświęcimiu. Pierwsza Dama złożyła również różnokolorowe róże w kilku tragicznych miejscach.

Na Wawelu prezydent George Bush powiedział: "...godzinę drogi od zamku znajduje się pomnik świadczący o najczarniejszych ludzkich instynktach. Byłem dzisiaj w Auschwitz miejscu holocaustu polskiej martyrologii. ". Tej wizyty i tej wypowiedzi nie ma potrzeby komentować.

Prezydenci George Bush i Aleksander Kwaśniewski byli oprowadzani po katedrze przez księdza infułata Janusza Bielańskiego, proboszcza wawelskiego. Obejrzeli kaplicę świętokrzyską, podziwiali drewniane ołtarze i ścienne malowidła, byli też przy grobie Kazimierza Jagiellończyka. Na sarkofagu wykonanym przez Wita Stwosza wyryta jest data rok 1492. Ta data nas łączy - powiedział ksiądz Bielański - Amerykę wtedy odkrywano, a my mieliśmy wtedy wielkie dzieła.

Wizyta w Krakowie prezydenta Georga Wiktora Busha w 2003 roku przeszła do historii.

Niech Bóg błogosławi Amerykę.

               

                Aleksander Szumański "Kurier Codzienny" Chicago, 15 czerwca 2003 r.            

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930