Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
677 postów 33 komentarze

PISZĘ PRAWDĘ

Aleszuma - Po prostu zwykły człowiek

WIELKANOC

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ŚNIADANIE WIELKANOCNE ANNO DOMINI 2017

 

 

WIELKANOC 2017

 

Takich Świąt Wielkanocnych jakie obchodziliśmy w tym roku jeszcze nie miałem. Tuż przed świętami zaczęły nadchodzić życzenia. Pan dozorca naszej kamienicy złożył je pierwszy i w dowód, iż życzenia są szczere wręczył mi 1/2 l. wódki.

Sprzątaczka p. Stasia nie przyszła w Wielki Czwartek sprzątać, ale przysłała życzenia

i 1/2 l. wódki. SMS -y w moim telefonie się skończyły, wszyscy znajomi i obcy składali życzenia, posłańcy mojej żonie przynosili kwiaty, a mnie po 1/2 l. wódki od różnych osób i instytucji. Marszałek województwa przysłał mi nawet 2 l wódki i śledziowe zakąski.

Przyszedł nawet sam p. dzielnicowy MO, przepraszam policji, w cywilu i wraz z życzeniami wręczył mi 1/2 l. wódki. Tow. Bolek przyszedł osobiście zupełnie trzeźwy i wręczył mi 1 litr wódki i moją teczkę z IPN. Nie miałem czasu przeglądać dość grubej  teczki, ale poprosiłem o to żonę. Nieco się zdziwiłem, gdyż okazało się, iż teczka dotyczy TW Bolka, a nie mnie. Widocznie TW Bolek  spieszył się do mnie i  w pośpiechu zamienił teczki. Na  teczce był napis: "Akta TW Bolka - nasza fałszywka - podpis st. sierżant ksywa "Wiarus".

Zapowiadały się prawdziwie polskie święta, wódki wystarczyło nawet na śmigus-dyngus.

Tradycja u nas istnieje taka ,iż świąteczne śniadanie spędzamy w gronie rodziny.

W tym roku rodzinka nie przyszła, ponieważ piastowała 4-letniego wnuka, zresztą

niepijącego.

Od niedzielnego poranka rozlegały się dzwonki. A to kominiarze, a to listonosz, a to śmieciarze, a to przedstawiciel p. prezydenta wolskiego, a to przedstawiciele zgromadzenia sprawników  z gówną  sradziną giejgówną, a to domokrążcy z szefem rzeplikowskim, a to przedstawiciele różnych związków twórczych, artystów malarzy, poetów. Nie przyszła aktorka krystyna hańba, jak się dowiedziałem wybrała się do mnie z trzema  litrami wódki, które wypiła po drodze, nie chciała więc przychodzić do mnie z pustymi rękami.

Przychodzili do nas prozaicy z nowymi książkami Doroty Masłowskiej "A ja mu sru na kolana", pisarze lewicowi i prawicowi,  nowopowstałe przymierze katolików świeckich, Żydow i muzułmanów, przyszedł nawet proboszcz naszej parafii z ministrantem i ministrantką, która rzadko, bo na trzeźwo przewozi turystów dorożką po Krakowie. Wszyscy składali życzenia i wręczali mi 1/2 l. wódki. W ostatniej chwili przyszedł pan sradaktor tomasz skis, przyniósł 1/2 l. wódki i przeprosił za spóźnienie z powodu dzisiejszego rozwodu z panią sradaktor hanną skis, od której nie otrzymałem 1/2 l. wódki. Rozwód nastąpił z przyczyn finansowych, ponieważ pani sradaktor  skis została wytentegowana ze srawizji  i do budżetu małżeńskiego nie wpływał już zasiłek tow. oskara w wysokości 1 miliona dolarów amerykańskich co dwa tygodnie.

Moja żona była bardzo uradowana i postanowiła zrobić eksperyment śniadaniowy. Zaprosiła wszystkich, jak leci na wspólne, poniedziałkowe picie, które nazwała śniadaniem wielkanocnym.

Ja niestety nie wziąłem udziału w eksperymencie, ponieważ niedawno wróciłem z odwyku alkoholowego w Kobierzynie pod Krakowem, mam epilepsję poalkoholową i nie lubię panów prezydenta,  ks. proboszcza i aktorki krystyny hańby, która nie przyszła.

Po godzinie picia rozpoczęły się bruderszafty. Proboszcz całując się z kominiarzem powiedział - mów mi Józek - nie mów mi ksiądz. Po czym kominiarz wygłosił przemówienie, iż wcale nie jest kominiarzem, tylko byłym rzecznikiem prasowym p. prezydenta wolskiego, a po przekręcie w Wydziale Spraw Pokrętnych widział jak p. prezydent z przyszłym prezydentem komoruskim osobiście schowali worek z pieniędzmi w kominie i obraz bydło na pastwisku.

Było to dwa lata temu w Pokrętowie, ale jest podejrzenie, iż w całym Pacanowie worki z forsą chowa się w kominach. Zwolnił się więc  z posady za porozumieniem stron i robi odtąd za kominiarza, o czym już wcześniej strony wiedziały, bowiem w czasie kolejnej pijatyki w Chlapkowicach, rzecznik powiadomił o swojej decyzji stronę na stronie. Teraz szuka wora w kominach po 8 godzin dziennie. Przy sposobności znajduje małe woreczki z pieniędzmi po strychach, kominach i kominkach, ale jeszcze nie odnalazł tego głównego, ogromnego wora.

Być może ten podstawowy wór z pieniędzmi znajduje się na cmentarzu, albo na stacji benzynowej, trzeba tylko odnaleźć tego pana co się tak w telewizji pocił razem z drzewiastym ministrem od geszeftów sportowych. Nie przyszła też mucha, bo śpiewała w chórze z TW oskarem, przed jego wejściem  do jej dupy. Nie traci jednak nadziei, ponieważ ostatnio współpracuje ze służbami i nie tylko. Wszyscy się pchali do Józka, czyli proboszcza z brudziem, ale nic z tego nie wychodziło, ponieważ proboszcz był zajęty podpisywaniem jakichś kwitów z komornikiem, który niespodziewanie pojawił się ze stenogramem podsłuchów, tuż przed wejściem ustawy o komornikach. Schudł kilkanaście kilogramów z powodu braku kradzieży.

Dostajesz 1/2 l. wódki,  kuźwa - powiedział komornik. Proboszcz odstąpił więc komornikowi swoje 1/2 l. wódki, aby nie musiał licytować zakrystii w tut. kościele. Po pewnym czasie okazało się, iż wszyscy goście nie byli tymi za których się podawali.

Proboszcz to biznesman z Jerozolimy pod Warszawą, prawnicy i artyści to śmieciarze, śmieciarze to prawnicy, kominiarze to sędziowie  trybowi, dzielnicowi to gangsterzy z Chicago z "Ojca chrzestnego" powiązani z długami ministra, rzecznik byłego pana premiera, to specjalista od ścieków publicznych, a moja żona, nie jest wcale moją żoną, bo załatwiła już sobie z kominiarzem lewe papiery rozwodowe za 1/2 l. wódki.

Po pewnym czasie zdecydowałem się wejść i usiąść przy pięknie ubranym stole, dostałem jednak ataku epilepsji alkoholowej, pochylił się nade mną śmieciarz i powiedział: ej, jak jakiś wór pan dostanie ,to się i trzepać przestanie.

Po świętach gazety doniosły, iż w śniadaniu wielkanocnym z gospodarzami brali udział

wyłącznie członkowie Towarzystwa Wzajemności t. j. TW.

 

                                          Gospodarze śniadania TW (Towarzystwo Wzajemności)

 

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728