Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
663 posty 33 komentarze

PISZĘ PRAWDĘ

Aleszuma - Po prostu zwykły człowiek

Prawda o przyczynach i odpowiedzialności za HOLOCAUST

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy Żydzi odpowiadają za Holocaust?

 

 

PRAWDA O PRZYCZYNACH I ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA

                                 HOLOCAUST

 

Przemawiając w Reichstagu 30 stycznia 1939 r. Hitler wyraził jasno cel ostateczny i sposób jego realizacji: „Gdyby międzynarodowej finansjerze żydowskiej w Europie i poza nią miało udać się jeszcze raz popchnąć narody do wojny światowej, rezultatem nie będzie bolszewizacja ziemi, a tym samym triumf żydostwa, lecz zniszczenie rasy żydowskiej w Europie”.

 

Fragment ten Hitler powtórzył jeszcze 5 razy. Jest on kluczowy dla zrozumienia programu eksterminacji milionów ludzi – Holocaustu. Holocaust został nierozerwalnie związany z wybuchem wojny. Jednakże plan likwidacji Żydów Hitler powziął prawdopodobnie już na początku swojej drogi politycznej.

 

Po zdobyciu władzy hitlerowskie Niemcy zyskały możliwość przełożenia swego programu na praktykę i ustawodawstwo państwowe. Proces ten nie przebiegał jednak automatycznie i nie od razu osiągnął swoje apogeum.

 

Zazwyczaj umownymi etapami Holocaustu w Niemczech są następujące lata,

kiedy zdefiniowano na użytek administracji takie pojęcia jak:

 

1933-1935 aryzacja i Żydzi (paragraf aryjski i ustawy norymberskie);

 

1935-1938, kiedy zmuszano Żydów do emigracji 200 spośród 500 tysięcy mieszkających w Niemczech Żydów i nastąpiła gettoizacja;

 

1938-1939 aryzacja po nocy kryształowej, mająca na celu pozbawienie Żydów własności prywatnej i kahałowej, co pokazuje że od początku antysemityzm miał swój gospodarczy wymiar; po wybuchu II wojny światowej – zagłada.

 

Według przedstawiciela Eichmanna na Słowację, hauptsturmführera SS Dietera Wisliceny, świadka na procesie norymberskim, politykę niemiecką w kwestii żydowskiej można podzielić na trzy etapy:

 

„Do roku 1940 ogólne dyrektywy były tego rodzaju, że kwestię żydowską w Niemczech i na terenach okupowanych należy uregulować w drodze systematycznego wychodźstwa.

 

Drugą fazą była koncentracja wszystkich Żydów w Polsce i na innych okupowanych przez Niemcy terytoriach.

 

Formą tej koncentracji miały być getta. Ten okres trwał mniej więcej do początku 1942 roku.

 

Jako trzecia faza nastąpiło tak zwane ostateczne rozwiązane kwestii żydowskiej, to znaczy planowa eksterminacja i niszczenie narodu żydowskiego. Okres ten trwał do października 1944 roku, kiedy to Himmler wydał rozkaz wstrzymania eksterminacji”.

 

Przez dłuższy czas Hitler odwlekał realizację swego programu eliminacyjnego Żydów z ważnych względów strategicznych. Umożliwiło mu to wyizolowanie Żydów z narodu niemieckiego, doprowadzenie do wyjścia z kryzysu gospodarczego, zniesienie ograniczeń traktatu wersalskiego, remilitaryzację Nadrenii, aneksję Austrii w 1938 roku i zabór Czechosłowacji w latach 1938-1939.

 

Do połowy 1941 r. nie prowadzono więc systematycznej akcji mordowania Żydów, być może z obawy przed opinią publiczną Stanów Zjednoczonych i ZSRS. Dopiero zaistnienie stanu wojny Niemiec z tymi państwami, sprawiło, że program „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”, obiecany przez Hitlera, ruszył pełną parą.

 

20 stycznia 1942 r. odbyła się konferencja w Berlinie - Wannsee. Poprzedzono ją więc akcją eksterminacji Żydów na okupowanych wschodnich terenach ZSRS od czerwca do listopada 1941 roku, gdzie przetestowano uznane ostatecznie za „niewydajne” metody zagłady.

 

Konferencja miała miejsce po pierwszej klęsce wojsk niemieckich w bitwie pod Moskwą w grudniu 1941 r. Przewodniczył jej Heydrich. Ustalono na niej działania w celu „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” w Europie, odnoszącej się do 11 milionów Żydów.

 

Wyszczególniono nawet ilości Żydów, którzy mieli być zamordowani, z krajów, które nie zostały zdobyte przez hitlerowców, jak np. Anglia, Irlandia, Szwajcaria, czy Hiszpania.

 

Wszyscy organizatorzy Holocaustu doskonale zdawali sobie sprawę z jego zbrodniczego charakteru.

 

Eichmann ukazał istnienie „reguły językowej”, która służyła do ukrycia zbrodni i Holocaustu w enigmatycznym języku, jakby nic złego się nie stało.

 

Nie używano słów jednoznacznie brzmiących, jak np. „eksterminacja”, „likwidacja”, „deportacja”, czy „egzekucja”, lecz „ostateczne rozwiązanie”, „radykalne rozwiązanie”, „ewakuacja”, „specjalne traktowanie”, „przesiedlenie”, „zmiana miejsca pobytu”, „roboty na Wschodzie”.

 

W ten sposób zacierano różnicę między dobrem, a złem. Dyskusje nad liczbą ofiar Holocaustu trwają wśród historyków do dzisiaj. Mają one także charakter walki politycznej.

 

Np. prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad określił dane na temat Holocaustu jako ,,niepotwierdzone", wskazując na konieczność ich ,,zweryfikowania przez niezależne, bezstronne źródła".

 

Mit Holocaustu - jak powiedział w 2006 roku - został wykorzystany przez Europejczyków do stworzenia państwa żydowskiego w samym sercu islamskiego świata.

 

Twórcy tego mitu, który nazywają masakrą Żydów, wynieśli go ponad Boga, religię i proroków. Jeśli - jego zdaniem - dane na temat Holocaustu są prawdziwe, to Europejczycy muszą przyjąć tego konsekwencje, a Palestyńczycy nie powinni ponosić tego kosztów, państwo Izrael powinno zostać wymazane z mapy i przeniesione do Niemiec, Austrii, USA lub Kanady.

 

Za najbardziej prawdopodobną liczbę ofiar uznaje się 5 milionów 100 tysięcy  Żydów, z czego ok. 800 tysięcy zginęło w gettach, 1 milion 300 tysięcy zostało rozstrzelanych, a 3 miliony zostało zamordowanych w obozach koncentracyjnych.

 

Struktura narodowościowa zamordowanych Żydów według R. Hilberga przedstawia się następująco:

 

Kraj              Liczba ofiar

 

Polska           do 3 000 000

Związek Radziecki  700 000

Węgry z Ukrainą Zakarpacką ponad 300 000

Rumunia       270 000

Rzesza i Protektorat          250 000

Litwa  do 130 000

Holandia       100 000

Francja          75 000

Łotwa 70 000

Słowacja       70 000

Jugosławia   60 000

Grecja           60 000

Belgia 25 000

Włochy z Rodos i Albanią  poniżej 10 000

Estonia         2 000

Norwegia      poniżej 1 000

Luksemburg poniżej 1 000

Razem           ponad 5100000

 

W świetle wywiadu dr Aliny Całej z Żydowskiego Instytutu Historycznego udzielonego Piotrowi Zychowiczowi „Polacy jako naród nie zdali egzaminu” („Rzeczpospolita” 25-05-2009), Władyslaw Gauza uważa , że istnieje współodpowiedzialność części Żydów za Holocaust.

W owym wywiadzie Cała m.in. stwierdza:

„…W pewnym sensie Polacy są odpowiedzialni za śmierć wszystkich 3 milionów Żydów – obywateli II RP – mówi historyk z Żydowskiego Instytutu Historycznego Alina Cała…”.

Rz: Czy Polacy są współodpowiedzialni za Holokaust?

Alina Cała:W pewnym stopniu tak. Przyczyną tego był przedwojenny antysemityzm, który nie przygotował ich moralnie do tego, co miało się dziać podczas Zagłady. Nośnikiem tego antysemityzmu były dwie instytucje. Ugrupowania tworzące obóz narodowy oraz Kościół katolicki. Ten ostatni mniej więcej od 1935 roku zaczął sprzyjać endecji. W efekcie wysokonakładowe pisma konfesyjne zaczęły głosić propagandę antysemicką. Choćby „Mały Dziennik” Kolbego…”.

Natomiast Paweł Śpiewak dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego jest zdania, iż Polacy wymordowali 120 tysięcy Żydów.

Współodpowiedzialność Żydów za Holocaust - Władysław Gauza

 

Prasa zachodnia doniosła w tym tygodniu, że zapowiadany na jesieni br. proces sądowy o zbrodnie wojenne przeciw John Demianiukowi, rozpocznie się za trzy tygodnie, tj. przy końcu października.

 

Demianiuk jest oskarżony za udział w zapędzeniu 29 000 Żydów do komór gazowych w Sobiborze, niemieckim obozie zagłady we wschodniej Polsce, gdzie pełnił funkcję wartownika.

 

Według wcześniejszych zapowiedzi, śledztwo przeciw Demianiukowi i proces sądowy ma rzucić światło na rolę wspólników i współpracowników niemieckiej bandy nazistowskiej w systemie zagłady Żydów.

(12 maja 2011 roku Demianiuk został uznany za winnego współudziału w masowej zagładzie Żydów w obozie koncentracyjnym w Sobiborze za co został skazany przez sąd na pięć lat więzienia przy wniosku prokuratury o sześć lat pozbawienia wolności. Demianiuk był obecny na ogłoszeniu wyroku).

Iwan Demianiuk zmarł 17 marca 2012 roku w wieku 91 lat w bawarskim domu opieki..

Według wstępnych obliczeń rozmaitych ekspertów, głównie niemieckich i żydowskich, w eksterminacji Żydów brało udział około 200 tysięcy nie Niemców, czyli ludzi innej narodowości, niż niemieckiej. Wśród tych innych narodowości wymienieni są „polscy chłopi”, czyli Polacy. Natomiast całkowicie pominięci zostali Żydzi.

 

Poniższy artykuł, który wcześniej ukazał się na portalu „KWORUM”, ma na celu uzupełnienie tej luki informacyjnej:

 

„Mało kto dzisiaj pamięta, że żydowski Holocaust praktycznie nie istniał w mediach przed 1967 rokiem. Rodzić zaczął się dopiero po sześciodniowej wojnie izraelsko - arabskiej.

 

Trzeba było ponad 40 lat, żeby urósł do dzisiejszych rozmiarów. Do 1962 roku sprawa zbrodni dokonanych na Żydach była jasna: winni są Niemcy; naród niemiecki. Ponad 90 procent Niemców głosowało na partię Hitlera i na niego samego, tym samym na jego program i idee zawarte w „Mein Kampf”. Nikt o zdrowych zmysłach tych prawd nie kwestionował. Do pewnego czasu.

 

Po upływie lat, od drugiej wojny światowej, do Niemiec zachodnich zaczęły napływać z zagranicy ogromne kapitały. Niemiecka Republika Federalna (RFN) musiała być silna ekonomicznie, by móc stawić mocny opór w wypadku agresji czerwonych hord ze Wschodu.

 

Dzięki tej pomocy Niemcy Zachodnie szybko się odbudowały i stały się potęgą gospodarczą. (Niemcy Wschodnie [NRD] wówczas nie liczyły się, ani ekonomicznie ani politycznie; ot takie dwa Śląski w stosunku do Niemiec przedwojennych).

 

Nie uszło to uwadze Izraela, który potrzebował pieniędzy. Niemcy jako sprawcy ogromnej zbrodni dokonanej na Żydach, potrzebowali rehabilitacji od Żydów. Tak doszło do transakcji: „Za krew pieniądze, za pieniądze przywrócenie honoru. Dotyczy to tylko Żydów.” – pisał prawie czterdzieści lat temu Stefan Nowicki w swej książce pt. „Wielkie nieporozumienie” (wydanej w 1970 roku w Sydney, Australia).

 

„Dzisiejsze Niemcy – oświadczył w 1964 roku Ben Gurion, premier Izraela – są inne, ich władcy są inni i forma władzy jest inna.” (S. Nowicki, jak wyżej, str. 12)

 

W miarę wzrostu wypłat odszkodowawczych i pomocy materialno-militarnej, wzrastała sympatia do Niemców. (Proporcjonalnie malała do Polaków).

 

„Stosunek naszego rządu – pisał izraelski dziennik „Haolam Haze” z 1965 roku – do rządu Adenauera oparty jest na cynicznej transakcji, może najbardziej cynicznej od chwili, gdy Adolf Hitler proponował Brandtowi transakcję towarów za krew.

 

Otrzymaliśmy pieniądze.

 

Otrzymaliśmy pomoc. Sprzedaliśmy N.R.F.-owi świadectwo moralności następującej treści:

 

„…My państwo Izrael, ofiary nazizmu, uratowani z Oświęcimia, dyplomowany symbol postępu i socjalizmu w świecie, potwierdzamy niniejszym, że posiadacz tego świadectwa nie jest już faszystą, lecz całkiem nowym Niemcem, który ma prawo być przyjęty do każdego grona…”.(Za S. Nowicki, str. 13).

 

 

Dlaczego cofnąłem się tak daleko w czasie? Odpowiadam: dlatego, że głupia, oszczercza i dzika propaganda żydowska, skierowana swym ostrzem przeciw Polakom i Polsce, trwa z różnym natężeniem od 40-stu (słownie: od czterdziestu) lat.

 

A Polacy, zahukani i zaszachowani m.in. przez bardzo wpływowe lobby żydowskie w USA i w Polsce, nie wiedzą, jak się bronić przed tą nachalną i wrzaskliwą propagandą żydowską.

 

Dzisiaj Izrael potrzebuje pieniędzy nie mniej, niż dawniej. A jeszcze więcej pieniędzy potrzebują dziś rozmaici hochsztaplerzy, aferzyści i wydrwigrosze żydowscy w USA, do których dołączyli tacy sami w Europie. Od państwa niemieckiego za wiele już nie da się wyciągnąć. Trzeba znaleźć winnych pośród innych.

 

Opublikowany niedawno w „Der Spiegel” artykuł o odpowiedzialności innych narodów europejskich za zbrodnię dokonaną na Żydach, wywołał w Polsce poruszenie i falę polemik.

 

Przyczyną tego było wysunięcie stwierdzenia, że za tą zbrodnię winni są nie tylko Niemcy, ale i inne narody europejskie. Również Polacy przez „polskich chłopów”, którzy wykonywali zarządzenia niemieckich władz okupacyjnych. 

 

Nie byłoby w tym stwierdzeniu nic ciekawego, gdyby nie pominięto jednego narodu europejskiego, o którym można wspominać i wymieniać go, ale tylko w takim kontekście i przy takich okazjach, w jakim naród ten przyzwala.

 

Mowa tu jest oczywiście o europejskim narodzie żydowskim, bo chodzi tu przecież o Żydów europejskich. Interesującym jest to, że autorzy artykułu w „Der Spiegel”, wymieniając różne „narody europejskie”, które rzekomo przyłożyły się do tej zbrodni, poprzez współpracę z Niemcami, pomijają skrzętnie wymienienie narodu niemieckiego, austriackiego i żydowskiego.

 

Jeżeli mamy dzisiaj wyliczać, który z narodów europejskich i ile przyłożył się do śmierci Żydów, to nie sposób ominąć tutaj nacji żydowskiej z tej prostej racji, że była to wówczas nacja europejska.

 

Współpraca Żydów z Niemcami na tym polu jest dobrze udokumentowana, a literatura na ten temat  obszerna. Najbardziej interesujące są relacje Żydów, którzy przeżyli hekatombę niemieckiego hitleryzmu.

 

Dowiadujemy się od nich o szerokiej współpracy Żydów z Gestapo i haniebnej roli Rad Żydowskich („Judenratów”) współdziałających z władzami hitlerowskimi w wysyłce ludzi na śmierć.

 

Wspomniany wcześniej S. Nowicki, w odpowiedzi na oszczerstwa żydowskie pisze w swej książce pt. „Wielkie nieporozumienie” – cytuję:

 

„A czy nie było policjantów żydowskich w getcie, którzy pałkami bili swych współwyznawców?

 

Było też gestapo żydowskie w Warszawie, osławiona 13-stka, kierowana przez Abrahama Gancwajcha, oraz policja żydowska pod komendą takich nikczemników, jak Lejkin, Szeryński, Kon i Keller oraz znani przed wojną działacze syjonistyczni Nosing i First.

 

Był Judenrat w getcie warszawskim, który segregował Żydów do Majdanka i komór gazowych.

 

Byli bogaci Żydzi, którzy okupywali się żydowskim władzom, by nie wychodzić z getta w pierwszych transportach.

 

Byli Żydzi, którzy denuncjowali swych braci i współpracowali z Gestapo. Zbrodnie Żydów dokonane na swych braciach mrożą krew w żyłach.

 

Działalność Abrahama Gancwajcha jest przerażająca swym cynizmem i okrucieństwem.

 

Ten  żydowski gestapowiec, zwerbowany w służbie Hitlera jeszcze przed wojną, był znaną osobistością w świecie żydowskim.

 

Był nauczycielem hebrajskiego w szkołach „Tarbut” w Częstochowie, należał do „Poalej - Syjonu Prawicy”, był współpracownikiem wiedeńskiego pisma „Gerechtigkeit”, a po aneksji Austrii założył w Łodzi prowokacyjny antyhitlerowski tygodnik pod nazwą „Wolność”.

 

Wykaz prenumeratorów pisma posłużył Gestapo do masowych mordów Polaków. Po wkroczeniu, Niemców organizował z ich ramienia sieć szpiegowską na ziemiach wschodnich, a po ataku Niemiec na Sowiety skierowany został przez Gestapo do likwidowania warszawskiego getta i wyciągnięcia dla Niemców nagromadzonych tam bogactw.

 

Przytaczam ocenę żydowskich władz getta warszawskiego przez ocalałych z pogromu Żydów:

 

„...Wiekopomna zdrada Judenratu (Rady Żydowskiej) w Warszawie – pisał dr. Szymon Datner – która się wyraziła w formie zgody na przeprowadzenie „wysiedlenia” pozostanie na zawsze obok zdrady żydowskiej służby porządkowej niezatartą plamą na honorze władz żydowskich getta…”

 

Historyk żydowski, B. Mark, w książce pt. „Powstanie w getcie warszawskim” (Żydowski Instytut Historyczny, 1955) pisze:

 

„Tylko 10 tysięcy żyje w dostatku, nawet lepiej niż przed wojną. Dla tych 10 tysięcy przywieziono w lutym 20 tysięcy litrów wódki.

 

W tym czasie zarejestrowano oficjalnie 416 tysięcy Żydów, z czego 80 % biednych przymierających głodem...

 

Cała działalność Judenratów, to jedno pasmo wołające o pomstę krzywd wobec biedoty. Gdyby był na świecie Bóg, to zniszczyłby gromami to gniazdo okrucieństwa, obłudy i grabieży...

 

Wszystkie zarządzenia okupanta były przeprowadzane przez Judenrat, który organizuje łapanki na pracę przymusową... Niektórzy piastowali kilka urzędów jednocześnie, wyciągając dochód do 60 tysięcy miesięcznie, podczas gdy pisarz i pedagog Janusz Korczak w podaniu prosi o dwa posiłki dziennie, widać, że i tego jemu ojcowie miasta odmówili...”

 

„Niemcy doprowadziły do tego – pisał Marek Edelman – że Rada Żydowska sama wydała wyrok na przeszło 300 tysięcy mieszkańców getta... Nikt jeszcze nigdy tak nieustępliwie nie wypuszczał z rąk złapanego jak jeden Żyd drugiego Żyda”.

 

Trzeba też wspomnieć nazwisko dr Rudolfa Kasztnera, wiceprzewodniczącego Federacji Syjonistycznych Węgier i dyrektora Pomocy Rady Ocalenia powstałej w 1943 roku, który współpracował z Eichmannem w likwidacji tysięcy Żydów węgierskich. I to za jaką cenę?

 

Za umożliwienie wyjazdu do Izraela 1200 syjonistom węgierskim. Zbrodniarz ten dożył do 1967 r. Został zastrzelony w Tel- Avivie. Dlaczego nie stanął przed sądem, jako zbrodniarz wojenny?” Tyle na razie Stefan Nowicki..

 

W książce pt. „Auschwitz, the nazis  the „Final Solution””, (wydanej w 2005 r. przez BBC Books, autor: Laurence Rees), znajduje się m.in. relacja Lucille Eichengreen, ocalałej cudem z getta łódzkiego, dokąd deportowani zostali Żydzi niemieccy.

 

Wspomina tam, że od stycznia do maja 1942 roku 55 tysięcy Żydów zostało wywiezionych i zamordowanych w Chełmnie.

 

O tym, kto miał pójść na śmierć, decydowały władze żydowskie getta.

 

Dwa miesiące później do getta weszli Niemcy, żeby osobiście dokonać wyboru ludzi na zagładę. Wybierali w pierwszym rzędzie ludzi starych, chorych i dzieci, jako niezdolnych do pracy.

 

Przywódca getta, Mordechai Chaim Rumkowski, polecił matkom współpracować z Niemcami i oddać im swoje dzieci. „Oddajcie im wasze dzieci, żebyśmy mogli żyć” – wołał w czasie „Wielkiej Szpery” (http://historia.newsweek.pl/wielka-szpera-w-lodzkim-getcie--minelo-70-lat,95650,1,1.html

 

„Ja miałam wtedy 17 lat, kiedy słyszałam jego przemówienie” – mówi Lucille E. I dodaje – „Ja nie mogłam pojąć, że ktoś może polecać rodzicom, aby oddawali swoje dzieci na śmierć. Tego zresztą nie mogę pojąć jeszcze dzisiaj”.

 

Moredechai Chaim Rumkowski był znany z tego – czytamy w innym miejscu – że układając listę osób przeznaczonych do wywózki, wybierał tych, którzy w jakiś sposób mu się narazili i których chciał sam się pozbyć z getta.

 

Był również znany z wykorzystywania seksualnego młodych kobiet. Żadna nie mogła zaprotestować, bo miała świadomość, co ją czeka.

 

Lucille E. wspomina w innym miejscu, że wreszcie dostała pracę w kuchni w getcie i pewnego razu, będąc sama w przyległym biurze, pojawił się M. Ch. Rumkowski, chwycił za krzesło i przysiadł się przy niej.

 

„Mieliśmy parę rozmów. On gadał, ja słuchałam. W pewnym momencie chwycił mnie za rękę i położył ją na swoim penisie, po czym powiedział: „Szarpnij się i postaw go w stan pracy”.

 

Relację młodziutkiej wówczas Lucille E. potwierdza Jacob Zylberstein, który był świadkiem zachowywania się przywódcy getta łódzkiego.

 

„Rumkowski rzeczywiście wykorzystywał młodziutkie kobiety” – mówił – i dodaje przy tym:

 

„Kiedy siedzieliśmy w jadalni, on przychodził, rozejrzał się po sali, kładł rękę na ramieniu wybranej i wychodził z nią. I nie jest to tak, że ja to słyszałem od kogoś. Ja to widziałem. Gdyby któraś mu odmówiła, znalazłaby się w śmiertelnym niebezpieczeństwie”.

 

Uratowana przez Polaków Żydówka, Alicja Zawadzka-Wetz, opisuje w swej książce przeżycia w getcie warszawskim. Pisze, że – cytuję:

 

„Najgorsze było to, że poznałam bestialstwo, do którego zdolni są ludzie oraz okrucieństwo i podłość ludzkiej natury.

 

Wśród społeczności, skazanej na śmierć, budzą się albo najniższe, albo najszlachetniejsze instynkty.

 

Iluż to przedwojennych adwokatów, powszechnie szanowanych, stało się członkami żydowskiej policji, żydowskiego gestapo i gotowych było do największych podłości z szantażem włącznie...

 

Ilu z nich biło do krwi dzieciaki, które usiłowały przedostać się poza mury, by zdobyć po drugiej stronie trochę żywności dla głodującej rodziny... Dobrzy, mieszczańscy mężowie porzucali żony, z którymi spędzili dziesiątki lat, by przeżyć jeszcze jedno, najtańsze choćby, doznanie miłosne, by przed śmiercią użyć życia...

 

Zdarzały się wypadki, że w rodzinach okradano się wzajemnie z mizernych porcji gliniastego chleba.” (Zob. Alicja Zawadzka-Wetz, „Refleksje pewnego życia”, wyd. Instytut Literacki, Paryż 1967, w serii „Dokumenty”, str. 20-21)”.

 

Stefan Nowicki pisze w swej książce:

 

„Ocalałe pamiętniki Czerniakowa („Adam Czerniakow Warsaw Ghetto Story”, wyd. Żydowskiego Instytutu Historycznego [Jad Vaszem]) dają obraz życia w getcie warszawskim:

 

„Na ulicach leżą trupy, a w wytwornych restauracjach odbywają się tańce”. Pod datą 14 czerwca 1941 roku czytamy:

 

„Pochmurno. Dziś niedziela. Nie wiem czy orkiestra będzie mogła grać w ogródku. Okazało się, że grała pomimo lekkiego deszczu. Poleciłem sprowadzić dzieci Izby Zatrzymań... Były to żywe kościotrupy rekrutujące się z żebraków ulicznych... Wstyd mi powiedzieć, że tak dawno nie płakałem.

 

Dałem im po tabliczce czekolady. Potem otrzymali zupę. Przekleństwo tym z nas, co sami jedzą i piją, a o tych dzieciach zapominają”. Stosunki w Judenracie były okropne.

 

Miały miejsce ostre starcia między tymi, którzy wysługiwali się Niemcom i żyli w warunkach luksusowych, a tymi, którzy żyli w nędzy i głodzie i ciężko pracowali w nieludzkich warunkach”.

 

Przydział żywności był nędzny, toteż przemyt był dobrze zorganizowany. Gdyby „Żydzi musieli żyć na chlebie oficjalnie racjonowanym – pisze Czerniakow – niewielu przeżyłoby rok zamknięcia za murami getta. Mimo tak nędznych przydziałów żywności, szła ona na czarny rynek”.

 

Wyzysk, przekupstwo, donosicielstwo, wysługiwanie się Niemcom, łapownictwo i bogacenie się wpływowych Zydów w getcie doszły do potwornych rozmiarów (patrz za „The holocaust Kingdom”)”.

 

„The Holocaust Kingdom” jest książką-paszkwilem na Polaków, napisanym przez Żyda o nazwisku Michał Belg - Aleksander Donat, wydanym w USA.

 

Paszkwil ten zieje nienawiścią do Polaków za to, że go uratowali od śmierci. Książka ta jest ciekawa dlatego, bo opisuje życie codzienne w getcie warszawskim. Urywki przytaczam za S. Nowickim, „Wielkie nieporozumienie”, str. 165. Z książki A.Donata dowiadujemy się, że:

 

(Str. 34) „ Najbardziej niecnym z Żydów na żołdzie Gestapo, którzy również brali łapówki od ludzi szukających zabezpieczającego zatrudnienia, był Abraham Gancwajch.

 

Był on założycielem haniebnej instytucji (znanej pod nazwą „13-ki”, ponieważ biura ich znajdowały się na ul. Leszno, Nr 13), która wcześnie przejęła administrację dużej ilości domów mieszkalnych w getcie.

 

Stowarzyszenie lokatorów walczyło uparcie o umieszczenie swego przedstawiciela na tej tak ważnej placówce. Wielokrotnie zdarzało się, że dwóch czy trzech kandydatów, z których wszyscy dali już łapówki jednemu z pracowników Judenratu, dowiadywało się, że dwóch czy trzech innych, którzy przepłacili 13-kę „wyznaczono” równocześnie na to stanowisko”.

 

(Str. 43)” 13-ka („Żagiew”) była specjalną agencją, złożoną z informatorów i sługusów Gestapo, która powstała w getcie, pomimo że tak Judenrat, jak i policja żydowska skrupulatnie wykonywały rozkazy nazistów i były naszpikowane szpiegami Gestapo”.

 

Wodzem tego, tak zwanego Urzędu do Walki z Lichwą i Przekupstwem był wszechstronnie znany Abraham Gancwajch, nie zwykły szpieg, ale prowokator i polityczny dywersant na tak wielką skalę, że nazywano go Azefem Getta Warszawskiego.

 

Praca jego polegała na demoralizowaniu getta przez perswazję i tłumaczenie, że zwycięstwo Hitlera jest nieuniknione, więc opór bezcelowy.

 

Średniego wzrostu, szczupły, ciemnowłosy, o ostrych rysach i przenikliwych, magnetyzujących oczach pod grubymi szkłami, Gancwajch był niezwykle zdolnym człowiekiem, wysoce inteligentnym, ze zdolnością przekonywania. Urodzony demagog, znał cztery języki – niemiecki, polski, żargon i hebrajski – przed wojną wykładał język hebrajski i pisywał do gazet. Kręcił się w kołach syjonistycznych i przypuszczalnie nawet już wówczas był na żołdzie Gestapo. Mówiono, że szpiegował na rzecz Gestapo, jakoby przeciw Rosji, w Białymstoku, Wilnie i Lwowie.

 

W getcie występował nie jako agent Gestapo, ale jako dobroczyńca, który mógł służyć Żydom w godzinie potrzeby, wykorzystując swe szerokie stosunki z Niemcami.

 

Gancwajch rozciągnął swe sieci szeroko i na wszystkie dziedziny życia w getcie. W jednej ze swych licznych „ról” pozował jako obrońca uciśnionych wobec „plutokratycznych wyzyskiwaczy” z Judenratu, był również opiekunem sztuki i literatury żydowskiej... czarował szczególnie intelektualistów żydowskich... chciał uchodzić za wielkiego prowodyra getta, coś w rodzaju Mesjasza.

 

Zakładając, że zwycięstwo Niemiec jest nieuniknione, rozsiewał kłamstwa, że w ostatnim etapie Żydzi będą przypuszczalnie przesiedleni na zdobyte tereny i wobec tego instytucja getta jest konieczna, ponieważ chroni nacjonalizm żydowski i autonomię kulturalną.

 

Tak więc, wmawiał Żydom, by nie tylko słuchali Niemców, lecz by z nimi współpracowali. Zapraszał prawników, doktorów, pisarzy, dziennikarzy i innych na odczyty, konferencje, dyskusje i obfite, wytworne przyjęcia, w czasie których wtłaczał im w mózgi te teorie. W czasie jednego z takich zebrań zapytano go wprost – Skąd przyszedłeś?

 

Kim właściwie jesteś? W czyim imieniu przemawiasz? Na co Gancwajch odpowiedział – Sam diabeł mnie tu przysłał, ale chcę wam pomóc”.

 

I wysiłki jego nie szły całkowicie na marne. Wielu nawet spośród grona znanych indywidualistów wchłaniało jego wywody.

 

Nawet dr Emanuel Ringelblum (patron Żydowskiego Instytutu Historycznego), którego nic nie łączyło z Gancwajchem, poszedł tak daleko, że szukał go na „pogawędkę”, aby zadowolić swą ciekawość.

 

Urząd Walki z Lichwą i Spekulacją, choć powszechnie był znany pod nazwą 13-ki, miał pewne zaufanie wśród głodujących mas, którym wydawało się, że kupcy bogacą się ich kosztem.

 

W praktyce, jedyną korzyścią było, że kupcy musieli wystrzegać się jeszcze jednego wroga. Zdarzało się, że któryś z agentów Gancwajcha spenetrował, iż jakiś sklep sprzedaje kaszę powyżej wyznaczonej ceny.

 

Kupiec „wypracowywał” łapówkę, która zadowoliłaby urząd, ukrywał 90% kaszy, a resztę sprzedawał po wyznaczonej cenie, nie szczędząc przy tym rozgłosu. I to za niecałe 10 dkg kaszy na głowę.

 

Gancwajch robił niesamowite pieniądze Brał okup z około stu kamienic na ul. Leszno.

 

Dostawał od Niemców 30 przepustek z getta na aryjską stronę i sprzedawał je po przeraźliwie wysokich cenach.

 

Zorganizował służbę ambulansową, która zwalniała swych pracowników od prac przymusowych i dawała im inne przywileje. Aby zostać członkiem tej służby, otrzymać jej specjalną kartę i nosić czerwoną czapkę, ludzie płacili fortuny.

 

Z okazji świąt wielkanocnych, Gancwajch dał parę tysięcy złotych na pomoc dla zubożałych pisarzy żydowskich.

 

Na uroczystość bar micwa swojego syna przyjmował chlebem i kawą biednych, co, jak mówiono, kosztowało dziesiątki tysięcy złotych.

 

Gdy umarł jego ojciec, w półoficjalnym dzienniku żydowskim „Gazeta Żydowska” ukazały się nekrologi podpisane przez „grupę doktorów, prawników, dziennikarzy i pisarzy”, choć bez indywidualnych nazwisk.

 

Równocześnie grał na popularności, ujawniając brak zaufania i niechęć do Judenratu.

 

Raz nawet, jego przyjaciele z Gestapo zaaresztowali Adama Czerniakowa, prezesa Judenratu.

 

Wykorzystywał każdą możliwość zdobycia kontroli nad tą instytucją. Rozgłaszano pogłoski połączenia się 13-ki z Judenratem, z tym, że Gancwajch byłby prezesem nowej instytucji, do czego jednak nigdy nie doszło.

 

Przypuszczalnie powodem były zakulisowe rozgrywki między cywilnym niemieckim komisarzem getta dr. Heinz Auerswaldem, zwierzchnikiem Czerniakowa i wysoko postawionymi oficerami Gestapo, którzy popierali Gancwajcha.

 

Robił on wszystko, co było w jego mocy, aby uzyskać mandat od Żydów, który pozwoliłby mu występować w ich imieniu. – Wówczas – obiecywał – uzyskam dla was od Niemców cokolwiek zechcecie. Getto zacznie natychmiast pracować dla Wehrmachtu, skończą się bicia i łapanki, otrzymacie zadowalające przydziały żywności.

 

W międzyczasie, dwaj współpracownicy Gancwajcha – Moryc Kon i Zelig Heller – utworzyli własny „sklepik” po przeciwnej stronie ulicy na Lesznie pod Nr. 14.

 

Specjalizowali się w dostawach jarzyn i uzyskiwali pewne, bardzo korzystne koncesje, łącznie z pozwoleniem na otwarcie targu na ul. Leszno, na handel rybami oraz zorganizowali transport konny w getcie.

 

Wozy te nazywano „konhellerami”, na cześć koncesjonariuszy, ale znane były również jako „wszalnie”.

 

Kon i Heller robili potworne sumy na przemycie przyjaciół i ich rodzin z Łodzi i Białegostoku do getta warszawskiego, na zwalnianiu więźniów, unieważnianiu spraw cywilnych i rozkazów konfiskaty własności – wszystko to naturalnie, jako „usługi” uzyskiwane od oficjalistów niemieckich. (...).

 

W czerwcu 1942 roku ukazały się w getcie plakaty „Poszukiwany przez policję” z nazwiskami i fotografiami Gancwajcha i innych z jego bandy. Mówiono, że udało im się uciec.” To tyle z relacji Żyda A. Donata.

 

Według ustnej informacji, trudnej dzisiaj do zweryfikowania, uzyskanej w 1993 r., Gancwajch, Kon i Heller oraz dwóch innych, nieznanych z nazwiska, uciekli z getta a nagromadzone tam pieniądze i złoto, użyli na opłacenie ukrywania się, pod zmienionymi nazwiskami, u jednego chłopa w radomskim.

 

Po wejściu do Polski wojsk sowieckich i przejęciu władzy przez komunistów, zmienili znowu nazwiska. Tym razem na polsko brzmiące.

 

Wstąpili do PPR i znaleźli zatrudnienie w UB (Kon, Heller i dwaj pozostali).

 

Natomiast Gancwajch był oficerem znienawidzonego Zarządu Głównego Informacji Wojskowej.

 

Chłop, który ich ukrywał, został potem zastrzelony przez UB jako „bandyta” reakcyjnego podziemia.

 

Były też inne formy współpracy Żydów z Niemcami. Nie warto by było tego przypominać, gdyby skutkiem tych działań była śmierć „zaledwie” 1000 czy 2000 ludzi.

 

Jest to jednak sprawa masowego mordu, gdzie zginęło ponad 30 000 (słownie: ponad trzydzieści tysięcy) Żydów, do czego przyczynili się wydatnie sami Żydzi.

 

O tej zbrodni pisze się i mówi, ale na temat okoliczności milczy, zwłaszcza w USA, Niemczech, Polsce i na Ukrainie.

 

Po zdobyciu Kijowa przez wojska niemieckie, ogłoszono przy końcu września 1941 roku zbiórkę Żydów. W związku z tym wywieszono w mieście i okolicy plakaty z instrukcją:

 

„Należy zabrać ze sobą papiery identyfikacyjne, pieniądze i rzeczy wartościowe, obok ciepłego ubrania się”.

 

Niemieckie Sonderkomando 4 A , które liczyło na co najwyżej 5 tysięcy do 5 tysięcy Żydów, którzy się zgłoszą, doznało niecodziennego zaskoczenia, bo stawiło się 33 tysiące 771 Żydów.

 

W tej sytuacji jednostka 4A zmuszona była do zaangażowania 2 batalionów policji, żeby uporać się z wynikłym, nie z ich „winy”, problemem.

 

Oczywiście, wszyscy, którzy stawili się na życzenie Niemców, zostali w pień wycięci.

 

Mowa tu jest o masakrze w Babim Jarze na Ukrainie.

 

Niewątpliwym jest fakt, że winnymi tej masowej zbrodni są Niemcy, ale dużo winy leży w żydowskiej mentalności i gotowości do współpracy z okupantem niemieckim.

 

Co najmniej 27 tysięcy Żydów nie musiało tam wtedy zginąć. (Zobacz: Antony Beevor, „Stalingrad”, 1998).

 

W wyniku szeroko zakrojonej kampanii „Judenrein” (oczyszczania państwa niemieckiego z Żydów) dziesiątki tysięcy Żydów znalazło się poza granicami Niemiec.

 

Ogromna ilość została przepędzona do Polski (obóz w Zbąszyniu), ale dużo znalazło się w krajach zachodnich. W Holandii na przykład, w miejscowości Westerbrok zbudowano w 1939 roku obóz dla uchodźców żydowskich.

 

Po zajęciu w kwietniu 1940 roku Holandii przez wojska niemieckie, obóz ten został przekształcony przez okupanta na obóz więzienny.

 

Jednocześnie Niemcy rozpoczęli szeroko zakrojoną akcję rejestracji Żydów w całym kraju i wysyłania ich do obozu w Westerbrok.

 

Wkrótce nadszedł czas deportacji Żydów holenderskich do obozów zagłady w Sobiborze i Majdanku koło Lublina.

 

Deportacja przebiegała sprawnie, bez najmniejszego oporu, dzięki gorliwej współpracy żydowskich władz obozu, które co tydzień układały skrupulatnie listę 1000 kolejnych Żydów do transportu na Wschód.

 

I tutaj wkład Żydów w zagładę swych współbraci jest też dobrze widoczny.

 

W związku z ekstradycją Iwana Demianiuka do Niemiec, by postawić go przed sądem za współudział w zagładzie Żydów w Sobiborze, prasa i oskarżyciele publiczni uważają, że bez pomocy 100 Ukraińców Niemcy nie byliby w stanie zamordować tam 250 tysięcy ludzi.

 

Obozu strzegło 30 SS - manów, z tego stale połowa była nieczynna z powodu choroby lub przebywania na przepustkach. Rozprawa sądowa przeciw Demianiukowi miała posłużyć przede wszystkim do rzucenia światła na nie-niemieckich pomocników w dziele zagłady Żydów.

 

Eksperci ustalili, że takich nie-niemieckich pomocników, którzy aktywnie pomagali Niemcom, było około 200 tysięcy.

 

Ilu wśród tych nie-niemieckich pomocników, aktywnych w Holocauście, było Żydów?

 

W tej liczbie znajduje się policja żydowska, żydowskie Gestapo, członkowie żydowskich Judenratów i innych żydowskich organów pomocniczych.

 

Niektórzy historycy, znawcy zagadnienia, wysuwają tezę, że gdyby nie istniała gorliwa współpraca Żydów z Niemcami, szeroko zakrojone współdziałanie i skrupulatne wykonywanie, bez najmniejszego oporu, poleceń i zarządzeń niemieckich władz okupacyjnych, Holocaust przeżyłoby co najmniej 1 milion Żydów.

 

Jeszcze dalej poszła Hannach Arendt, teoretyk polityki, filozof i wybitna publicystka niemiecka, pochodzenia żydowskiego, która sławna stała się również z opisania i skomentowania procesu Adolfa Eichmanna w Izraelu, co zostało wydane w formie książki, uznanej za dzieło (ale nie w kołach żydowskich i filosemickich).

 

Książka ta, pt. „Eichmann w Jerozolimie” zawiera bardzo dużo interesujących informacji, wśród których znajduje się rola Żydów, jaką odegrali w zagładzie własnego narodu, współpraca Żydów z Niemcami i pomoc udzielona nazistom „w unicestwieniu własnego narodu stanowi najczarniejszy rozdział całej tej ponurej historii” – pisze Hannah Arendt.

 

Hannah Arendt twierdzi przy tym, że gdyby naród żydowski nie był zorganizowany i nie miał przywództwa żydowskiego, gotowego do współdziałania z nazistami, to Niemcy nie byliby w stanie wymordować od 4,5 do 6 milionów ludzi.

 

Autorka powołuje się na dane różnych badaczy, według których – gdyby nie było tak ogromnego zaangażowania się Żydów, zwłaszcza w Judenratach we współpracę z mordercami, „z wyżej wymienionej liczby uratowałaby się mniej lub więcej niż połowa”.

 

Twierdzenia powyższe są politycznie niepoprawne, bardzo nielubiane w kołach żydowskich, przez to oficjalnie dotąd nie poruszane z obawy przed skutkami w ewentualnej karierze naukowej, dlatego istnieją w drugim (nieoficjalnym) obiegu.

 

Nie mniej sprawa udziału Żydów w zagładzie swych współbraci warta jest głębszego zbadania i wyciągnięcia na światło dzienne.

 

W świetle powyższych faktów nasuwa się pytanie: Kto ma na sumieniu więcej ofiar żydowskich w wyniku współpracy z Niemcami – Ukraińcy, Łotysze, Litwini, Polacy, czy Żydzi?

 

To pytanie skierowane jest do cynicznych oszczerców typu Jana T. Grossa (USA), Pawła Śpiewaka, Aliny Całej z Żydowskiego Instytutu  Historycznego, Barbary Engelking z PAN, żony ubeka Michała Boniego i do całej antypolskiej plejady amerykańskich historyków i nielegalnego lobby żydowskiego w USA – żądających od Polski 65 - 67 miliardów dolarów amerykańskich tytułem restytucji mienia pożydowskiego w Polsce. Organizacje żydowskie w USA prowadzą antypolską propagandę z bojkotem Polski włącznie we wszystkich kierunkach.

 

W tym miejscu warto nadmienić o deklaracji Donalda Tuska dotyczącej zwrotu tej astronomicznej kwoty nielegalnie działającym amerykańskim organizacjom żydowskim, złożonej w Nowym Jorku jeszcze 2008 roku.

 

 

Dokumenty, cytaty, źródła:

 

http://www.aferyprawa.eu/Artykuly/Wspolodpowiedzialnosc-Zydow-za-Holocaust-Wladyslaw-Gauza-2991

http://portalwiedzy.onet.pl/4869,7455,1500862,1,czasopisma.html

http://nczas.com/publicystyka/getto-lodzkie-jako-krolestwo-chaima-rumkowskiego/

http://historia.newsweek.pl/wielka-szpera-w-lodzkim-getcie--minelo-70-lat,95650,1,1.html

Władysław Gauza „WSPÓŁODPOWIEDZIALNOŚĆ ŻYDÓW ZA HOLOCAUST

 

 

 

KOMENTARZE

  • Autorze.
    Operacja Sezam zaczęta przez Niemcy kończona przez żydobolszewię mówi w tym temacie wszystko, reszta to brednie żydów jak i zwycięzców, choć nie wszystkich. Prawda zawarta jest w archiwach amerykańskich, Bibliotece Stanu, etc..jak i zapiskach gen. Pattona, z powodu tej prawdy bardzo niebezpiecznej między innymi zginął zamordowany, jak i nasz Bohater rotmistrz Pilecki..
  • Oto jak Niemcy z żydów robili "polaków", kłania się tu Operacja SEZAM.
    Na wstępie jak zawsze od dziś cytat wypowiedzi Orwella: " W czasach powszechnego fałszu mówienie prawdy jest czynem rewolucyjnym." -
    Oto jak Niemcy z żydów robili "polaków", kłania się tu Operacja SEZAM.
    dokończona przez Smiersz/NKWD/IW/UB po wojnie. Kominem puszczali biedotę ze wschodu - tzw. Litwaków, Chazarmongołów. - PAUL SARKOZY - węgierski żyd podobnież Balazs.
    Babcia była z domu Thomas, Toht. Była protestantką. To ewidentnie wskazuje na to, że mogła i powinna być, i raczej była ona węgierskim folksdojczem. Prawdopodobnie ona sama lub jej cała rodzina została przesiedlona do Polski w ramach jej germanizacji.Baza ODESSA3.org pokazuje, pokaźną liczbę węgierskich Niemców o tym nazwisku przerzuconych Polski w czasie II wojny światowej.

    Zapewne z tego powodu ojciec obecnego prezydenta Francji, węgierski emigrant, nie mógł bezpośrednio - nawet jako Żyd zamieszkać zaraz po wojnie we Francji. Musiał za to wstąpić do Legii Cudzoziemskiej. Nie jest to dziwne i nie budzi wątpliwości? Żyd pozbawiony ojczyzny, tzw. DPs, nie może zostać wpuszczony do Francji?!
    http://raportnowaka.pl/news.php?typ=news&id=436
    Baza nazwisk moikrewni.pl pokazuje w Polsce: 750 nazwisk Thomas, zamieszkałych okolice Złotowa, oraz 90 osób o nazwisku Toth – zamieszkałych gównie w Świdnicy. W Polsce mieszka też 135 osób o nazwisku Nagy. Kim są te osoby. Są rodziną Sarkozych? Byli folksdojczami? Wg Steinbach wypędzeni... http://www.odessa3.org/collections.html
    Jednak Niemce mają porządek i dokładność w swych archiwach
    jak KK w swoich. Tu o Tuskach w Łodzi. http://www.raportnowaka.pl/doc/Tuski%20w%20getto%20Lodz.pdf http://en.wikipedia.org/wiki/File:Bundesarchiv_Bild_101I-380-0069-37,_Polen,_Verhaftung_von_Juden,_SD-M%C3%A4nner.jpg , http://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Photographs_by_Lifta,_PK
  • Autorze.
    Polakom urabia mózg żydoniemiecka i żydobolszewicka ze swym POmiotem PROPAGANDA – prasa, radio, telewizja, wydawnictwa szkolne i encyklopedyczne etc. w języku polskim i obcym, która jest w łapach "koczowników plemiennych" (96% światowych mediów), koczujących na wszystkich kontynentach i żyjących kosztem innych narodów ze szkodą dla tych narodów. Ilu Polaków o tym wie ? Na ul.Wiejskiej w Warszawie jest "KNE-SEJM", w którym zdecydowanie dominują "koczownicy plemienni" pod po raz który zmienionymi tetełe, vide pierwszy kaszalot PRL - bis, niezależnie od ugrupowania politycznego, a Polaków jest tam niewielu. W/g danych osobowych kartoteki MSW z 1984r( opracowane na podstawie operacji Sezam, zaczętej przez Niemcy a kończonej po wojnie przez NKWD, Śmiersz, IW, UB, SB, etc. - czyli "przerabianie" żydoniemców vide ryży, żydobolszewików - 400 tys tzw.litwaków czyli biedoty żydowskiej zza Donu na "polaków" nadając im polskie tetełe, plus 4000 enkawudzistowskich zbrodniarzy, oprawców, bandytów, czyli matrioszek vide Wolski ksywa Jaruzelski czy Kiszczak, Stoltzmany ksywa Kwaśniewscy, etc. Akta tej operacji znajdują się w Archiwum Akt Nowych w Szczecinie, były dostępne lecz obecnie nie), w Polsce żyje kolo 3 mln żydów ukrytych pod polskimi nazwiskami i udających Polaków, a w/g S.Szurmieja, przewodniczącego organizacji żydowskich, aż 4 miliony z tymi ściąganymi z Izraela, zza Donu. Polakom może pomóc poznanie BEZWZGLĘDNEJ PRAWDY, która wpłynie na podwyższenie ich ŚWIADOMOŚCI NARODOWEJ. Dlatego Polacy muszą się wystrzegać kłamstwa i półprawd, które są równie niebezpieczne jak kłamstwo, ponieważ powodują wtórne ogłupienie co widać po wpisach na forach. O matrioszkach pisze Henryk piecuch, pisał Rybiński w imieniu Jaroszewicza, co ten ostatni i nie tylko on przypłacił życiem ze swą żoną. Polecam książkę "Radomierzyce. Archiwa pachnące śmiercią" Jerzego Rostkowskiego, mówiącą o tym co znalazł Jaroszewicz w Radomierzycach, dlaczego wszyscy z nim na czele zginęli + agent GRU, KGB Jerzy Fonkowicz. ( Mordercze archiwum - Były premier PRL Piotr Jaroszewicz mógł zginąć z powodu tajemnic, które poznał w czerwcu 1945 r. w Radomierzycach koło Zgorzelca. W czerwcu 1945 r. na dziedziniec pałacu w Radomierzycach wjechały trzy terenowe samochody. Z aut wysiadło kilku cywilów i uzbrojeni żołnierze w polskich mundurach. Zamierzali przeszukać zdeponowane tam pod koniec wojny ogromne niemieckie tajne archiwum. Jadąc do pałacu, nie wiedzieli jeszcze, co ono zawiera. Kilkadziesiąt lat później trzy najbardziej wtajemniczone w te poszukiwania osoby zostały zamordowane - wszystkie w tajemniczych okolicznościach. Był wśród nich płk. LWP i prokurator wojskowy Jaroszewicz.
    Tajemnica
    Latem 1944 r. hitlerowcy rozpoczęli w Radomierzyckim pałacu toczone ścisłą tajemnicą prace budowlane. W jednym z pomieszczeń powstało coś na kształt opancerzonego bankowego skarbca. Zaraz potem do Radomierzyc zaczęły zjeżdżać ciężarówkami tajne dokumenty, zebrane w całej Europie. Raporty o przebiegu tej akcji trafiały bezpośrednio na biurko Waltera Schellenberga, szefa VI departamentu Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA). To może świadczyć o randze całego przedsięwzięcia, a także o znaczeniu archiwum dla hitlerowców. Wskazuje również na osobę, której najbardziej zależało na ukryciu dokumentów, będących już po wojnie znakomitym punktem przetargowym w różnych rozgrywkach nie tylko politycznych. Rozgrywkach o życie!
    Misja Jaroszewicza
    Znany sudecki przewodnik Tadeusz Steć, współpracownik służb wywiadowczych, ujawnił, że w 1945 r. odwiedził Radomierzyce w poszukiwaniu złożonych tam dokumentów. Okoliczni autochtoni wspominali, że w majątku mieszkali również obcokrajowcy, prawdopodobnie Francuzi. Widzieli także polskich żołnierzy, którzy przyjechali do pałacu. Kierował nimi Jaroszewicz, wówczas pułkownik LWP. Trafiła do niego informacja o ukryciu przez Niemców ważnych dokumentów w pałacu koło Zgorzelca. Chciał on, by nie była to oficjalna akcja wojskowa, lecz prywatne przedsięwzięcie, które pozwoliłoby mu się zorientować, co kryło się w Radomierzycach. Zabrał tylko zaufanych ludzi. Z Jaroszewiczem byli m.in. Tadeusz Steć i ppłk Jerzy Fonkowicz, agent sowieckiego wywiadu oraz mjr Władysław Boczoń.
    Akta wywiadu
    Po dotarciu do pałacu w Radomierzycach ekipa Jaroszewicza odnalazła w jednym z pomieszczeń tysiące teczek zawierających tajne dokumenty Głównego Urzędu Bezpieczeństwa III Rzeszy. Były tam akta personalne, listy, plany; głównie archiwa wywiadu francuskiego. Miało się tam także znajdować archiwum paryskiego gestapo, zawierające listy konfidentów. Były to dane o ludziach, ich ciemnych interesach i kolaboracji z Niemcami oraz wydarzeniach prowokowanych przez niemieckie tajne służby, w których uczestniczyły znane osobistości. Tadeusz Steć powiedział prasie - “Z późniejszym Premierem PRL Piotrem Jaroszewiczem zostałem w Radomierzycach jeszcze dwa lub trzy dni. Cały czas tłumaczyłem. Jaroszewicz przebierał. Wybrał stosik dokumentów. Zrobił z nich dwie lub trzy niewielkie paczki. (...) Byłem akurat pod pałacem, razem z dwoma cywilami. Nagle na dziedziniec pałacu wpadła grupa czerwonoarmiejców z bronią gotową do strzału. Ani się obejrzeliśmy, jak ustawiono nas pod ścianą z rękami do góry. Na szczęście wyszedł Jaroszewicz, pogadał z dowódcą grupy, jakimś lejtnantem chyba. Czerwonoarmiści pognali nas w kierunku wioski, nie szczędzili kopniaków, doprowadzili do drogi Bogatynia - Zgorzelec i kazali iść, doradzając, abyśmy zapomnieli o pałacu i wszystkim, co widzieliśmy i słyszeliśmy”. Paczki z wybranymi dokumentami pozostały w samochodzie Jaroszewicza.
    Likwidacja świadków?
    Pod koniec lipca 1945 r. Radomierzyckie archiwum wyekspediowano do ZSRR. Zawierało ono około 300 tys. teczek, średnio po 250 stron każda, w tym 20 tys. teczek niemieckiego i francuskiego wywiadu wojskowego, 50 tys. teczek sztabu generalnego i liczące 150 teczek akta Leona Bluma i archiwum rodziny Rothschildów. Oprócz tego był tam ogromny zbiór dokumentów dotyczących kolaboracji Francuzów z Niemcami. Niewielką część archiwum pochodzącego z Radomierzyc, a także z zamków Czocha (koło Zgorzelca) i Książ (koło Wałbrzycha), Rosja prawdopodobnie sprzedała Zachodowi. W Polsce, w prywatnym archiwum Piotra Jaroszewicza, pozostała część dokumentacji, nie wiadomo jednak, jakiej rangi. Do lat 90. ubiegłego wieku dożyły trzy osoby przeglądające w czerwcu 1945 r. Radomierzyckie archiwum: Piotr Jaroszewicz, Tadeusz Steć i Jerzy Fonkowicz. Wiadomo, że przez lata osoby te utrzymywały z sobą kontakt. Wszystkie trzy zostały zamordowane przez nieznanych sprawców; ofiary torturowano przed śmiercią. Jaroszewicza i jego żonę zabito w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 r. W nocy z 11 na 12 stycznia 1993 r. zamordowano Stecia, a Fonkowicza - w 1997 r. W żadnym z tych zabójstw nie wykazano motywu rabunkowego.) . Lecz powodem śmierci Jaroszewicza mogło być i to o czym poniżej: Cytat: Były premier PRL Piotr Jaroszewicz mógł zginąć z powodu tajemnic, które poznał w czerwcu 1945 r. w Radomierzycach koło Zgorzelca. - Mógł.Ale równie dobrze mógł zginąć z powodu tajemnic które poznał na początku 1980r .I do tej wersji się skłaniam nie dlatego że ona moja, ale dlatego że bardziej umocowana w realiach. Kim w roku 1945 mógł być Piotr Jaroszewicz ? Piotr Jaroszewicz ze swoim pochodzeniem społecznym ?z rodzinnymi powiązaniami ? Nikim,a może jeszcze mniej. I jako taki nie mógł być ani uczestnikiem ani świadkiem czegokolwiek czego ranga bodaj ocierałaby się o sprawy sekretne. Kwestia rodzinnych powiązań Jaroszewicza została już przeze mnie przedstawiona ale niestety temat jako że był umieszczony w "pierdolni " po zmianie kompa -zniknął.Nie mam kopii tamtego postu,dlatego załączam jego szkic. Cytat: W sierpniu 1939 r przebywający w Tallinie, komandor podporucznik Henryk Kłoczkowski dowódca ORP. Orzeł, zakochał się w Marinie Krzyżanowskiej. Ta niezwykłej urody kobieta, była żoną radcy handlowego polskiej ambasady w Estonii.Radca Krzyżanowski był drugim mężem Mariny, pierwszy zginął w Hiszpanii gdzie jako pilot walczył po stronie generała Franco. Zawiłe losy ORP Orzeł, sprawiły że komandor Kłoczkowski znów znalazł się w Tallinie i romans z Mariną Krzyżanowską trwał jeszcze jakiś czas.W tym czasie mąż Mariny,przebywał w obozie znajdującym się w miejscowości o mało wówczas znanej nazwie -Katyń. Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Estonii, pani Marina Krzyżanowska została aresztowana i wywieziona do Kazachstanu, a że nie miała powołania Penelopy ,szybko zakochała się w rosyjskim oficerze -pilocie i wyszła za niego.Fakt ten nie pomógł oficerowi w karierze ale za to Marina ,już wówczas Podgórska, wyjechała do Moskwy,gdzie mieszkała jeszcze parę dziesiątek lat, nic nie wiedząc o tym, że jej drugi mąż cudem boskim zdołał zbiec z Katynia. Po ucieczce Krzyżanowski schronił się u swych rodziców w okolicach Grodna.Tam też, ( co dziwne) nie niepokojony przez nikogo przeżył samotnie następnych kilkadziesiąt lat, pracując jako robotnik w fabryce papierosów. Niebywały przypadek sprawił, że żyjąca w Moskwie Marina Podgórska i mieszkający w Grodnie Krzyżanowski, odnaleźli się w 1979 r .Wkrótce doszło do wzruszającego spotkania w Moskwie. Stary i już schorowany Krzyżanowski przekazał swej byłej żonie Marinie "pamiętnik" oraz inne "papiery". Marina Podgórska zapoznała się dokładnie z zawartością depozytu - całość dotyczyła Katynia. Dokładnie nie wiadomo jakiego rodzaju były to informacje,ale najwidoczniej ważne skoro Marina Podgórska zdecydowała się natychmiast przekazać je swemu bratu - Piotrowi Jaroszewiczowi, byłemu premierowi PRL. Przekazała mu również wszystkie listy jakie do 1940 r otrzymywała od komandora Henryka Kłoczkowskiego. Uważam, że przyczyną śmierci Jaroszewiczów była obawa przed tym aby treści zawarte w "katyńskich zapiskach" radcy Krzyżanowskiego, nie stały się powszechne. Nawet się nie domyślam co mogły zawierać, ale wierze, że sporządzone były fachową ręką i miały rangę dowodów, wszak wiadomo że radcy handlowi przy ambasadach są ekspertami w wielu dziedzinach a najmniej w dziedzinie handlu. Uważam, że ten trop z Radomierzyc może być fałszywy, może został podsunięty celowo. Zbyt dużo lat minęło od tamtych zdarzeń, aby istniały motywy do dokonania morderstwa, gdyby jakieś siły chciały tego dokonać, zrobiłyby to wcześniej, przecież Jaroszewicz był na emeryturze już od 12 lat. Uważam, że morderstwo to należy raczej wiązać z przebiegiem tzw. transformacji przełomu lat 80 i 90 ub. wieku. On musiał coś za dużo wiedzieć na temat mechanizmu tej tzw. transformacji i osób biorących w niej udział - może Leiby Khone ksywa Wałęsy, może Wolskiego ksywa Jaruzelskiego. Również zbieżność czasowa z przewrotem - "nocną zmianą" 4 czerwca 1992 może nie być przypadkowa. Być może, podobnie było z Ceauşescu - tylko oprawcy wybrali wariant "zemsty ludu" i proces kapturowy, gdyż okoliczności im sprzyjały. Niektórzy jak i ja ( zapiski i dokumenty rodzinne) wiążą to morderstwo ze sprawą wiedzy Jaroszewicza na temat tzw. "matrioszek" - podstawionych agentów sowieckich o fizycznym podobieństwie do zamordowanych Polaków wywodzących się ze znanych i poważanych rodzin, o patriotycznej przeszłości, którzy następnie zostali wprowadzeni do aparatu władzy w Polsce i w ten sposób mogli realizować politykę Moskwy, nie budząc podejrzeń. A sowiecki generał Wolski ksywa Jaruzelski jest jedną z takich "matrioszek", których 4000 Śmiersz i NKWD pozostawiło w Polsce i nie tylko.. To tłumaczyłoby związek morderstwa z dokumentami dotyczącymi Katynia.
  • Wszyscy
    Najbardziej tropionym w tym Kraju przestępstwem jest wyznawanie prawdy!!!!
    Czy Polska zasługuje na miano „państwa prawa”? Niestety w tej kwestii coraz bliżej nam do Wschodu niż do Zachodu Europy -
    Każdy żyd będzie miał na służbie dwóch Słowian. To by się zgadzało z ilością wydanych paszportów w Izraelu ! O potrzebie tworzenia nowych miejsc pracy, reformie systemu podatkowego i służby zdrowia mówił podczas spotkania z mieszkańcami Środy Wielkopolskiej prezes PiS Jarosław Kaczyński. To nowy program PiS-u.Jarosław Kaczyński: PiS ma program stworzenia 1,2 mln miejsc pracy w małych miastach i wsiach. Sprawy podatków, pracy i służby zdrowia już nie dotyczą Polaków ponieważ nie osiągają dochodów nie mając pracy oraz czekają na eutanazję. To program krojony dla nowych rzekomych Polaków którzy licznie przybędą już niedługo z Izraela. Mieszkać mają gdzie ponieważ wyrzucają Polaków na bruk na podstawie dokumentów wytworzonych na bieżące potrzeby w Izraelu.
    Dodatek...
    '"DO POLSKI, ZAMIAST POLAKÓW - REPATRIANTÓW WRÓCIŁO PONAD 400 TYS. ŻYDÓW TZW. LITWAKÓW Z NOWYMI, POLSKIMI NAZWISKAMI" kończąc tym samym zapoczątkowaną przez Niemców operację SEZAM(przerabianie żydów na "polaków") przez NKWD/UB/SB oraz przez WSI/WSW!!! Sami żydzi byli oprawcami, a także szpiegami w Gestapo, KRIPO, policji niemieckiej, założyli organizację “Żagiew” wyłapującą żydów. Setki tysięcy żydów zlikwidowali ich współbracia. Bogaci żydzi popierali holokaust i likwidację biedoty żydowskiej w wykonaniu Niemców, sami pod eskortą Niemców wyjeżdżali do Szwajcarii i dalej w świat. Niemcy mieli wśród żydów w Warszawie aż – 70,000 agentów, którzy wymieszani wśród żydów wychwytywali wszystko, co interesowało Niemców. Wśród tych 70 000 szpicli, było 15 000 kryminalistów żydowskich, których Niemcy celowo wypuścili z więzienia. Ci szpicle mieli w mieście specjalne kuchnie i stołówkę. Ponadto Niemcy założyli organizacje „ŻAGIEW”. Byli to specjalnie przeszkoleni żydzi, w tym Edelman jako policjant Judenratu do likwidacji bądź ujawniania tych żydów, którzy byli skłonni walczyć o życie z Niemcami. Oni poruszali się nie tylko po Warszawie, ale po całym dystrykcie warszawskim. Nikt lepiej nie potrafił rozpoznać żyda wśród Polaków, jak właśnie oni. Świadczyli oni nieocenione usługi Niemcom. Wydali oni w ręce Niemców ok. 50 000 żydów, 6 000 Polaków, którzy ukrywali żydów, i ponad 1 500 księży polskich, którzy pomagali żydom. Są to haniebne dla żydów fakty i dane liczbowe. Obciążają ich bardzo. Straty wśród żydów były tak duże, że z tego powodu musiano wbrew woli rabinów powołać zbrojną organizację do likwidacji, „żagwistów”.
    (...)
    Z innych źródeł ( dr.Dariusz Ratajczak) wiemy że do Polski zamiast Polaków- repatriantów wróciło ponad 400 tys żydów tzw. litwaków z nowymi polskimi nazwiskami, co przeprowadził Beria – prawa ręka Stalina. Zostali oni użyci dla opanowania Polski jako kraju pod okupacją ZSRR – a właściwie nadesłanych Żydów - która trwa do dziś. Ta nowa ekipa „polskich patriotów” , skorzystała z tego samego dekretu i na jego podstawie wyrżnęła ponad 70 tys AK i całą inteligencję polską. Za ujawnienie tej informacji zabito dr Ratajczaka pozorując samobójstwo gdy w przypadku całej rodziny Hitlera pozostawiono ją bezkarnie aby dożyli spokojnej starości tak jak zbrodniarze i żydowskie sowieckie matrioszki Marguljes vel Wolski vel Jeruzelski vel Jaruzelski, Kiszczak i inni zbrodniarze wojenni w Polsce.
  • Wszyscy
    4 miliony żydów, większość z nich to gorszy, najgorszy ich sort chazarzy, zamieszkałych w Polsce jest członkami Światowej Federacji Żydów – według oświadczenia Szymona SZURMIEJ w Telewizji Warszawskiej. Udokumentowanych jest w zasobach archiwalnych MSW 2 miliony i 700 tysięcy, w czym olbrzymia liczba Żydów ukrywających swoje pochodzenie. Większość Żydów zajmuje kluczowe stanowiska w masmediach, kulturze, polityce i gospodarce. W takim razie coś nie tak z tym ich holoicośtam, prawda? Kłania się tu OPERACJA niemiecka SEZAM (przerobiono tak ok. 1.6 mln niemieckich żydów!!! i osiedlono ich w Polsce w spacyfikowanych polskich wsiach, etc...)kończona po wojnie przez NKWD/UB("wyeksportowanie" do Polski z taborami krasnoarmiejców, Smierszy, NKWD, pod polskimi nazwiskami, Polaków wymordowanych przez NKWD jak i tych co życie zakończyli w tajdze Syberii, stepach Kazachstanu, czy w Morzu Białym, Katyniu, etc..tzw. niegramotnych, prymitywnych, Litwaków, chazarskiej biedoty, przybłędów w liczbie ok. 600tys), czyli przerabianie żydów i ich gorszej części chazarów na "polaków" nadając im polskie nazwiska, majątki wymordowanych Polaków, osiedlając ich w polskich środowiskach lecz nie w miejscu wymordowania Polaków, ich miejscu zamieszkania. Z nich pochodzą tzw. "polskie" "jelyty" w tym zbrodniarz, sowiecka chazarska matrioszka Margulis ksywa Jaruzelski, Szczynukowicz ksywa Komorowski, etc..
  • Wszyscy
    W latach 20 ub. wieku, na polecenie żydostwa z zachodu, czego warunkiem było odzyskanie i uznanie nieodległości Polski przyjęto na garb biednej wyniszczonej zaborami Polski 600 tys litwaków, czyli żydowskiej biedoty, która stała się wrogiem wewnętrznym nr. 1! W czasie II WS była przeprowadzona przez Niemcy operacja SEZAM czyli przerabianie żydowskiej biedoty i nie tylko na "Polaków". nadawano im polskie nazwiska i domostwa po zamordowanych rodzinach polskich, lub polsko brzmiące, tak nasycono Polskę 1.4-1.6 mln żydów!!! Po wojnie tę akcję kończyło Smiersz, NKWD.UB,IW, sprowadzono 400 tys litwaków na tereny polskie, Moskwa nadała im polskie obywatelstwo a nie polskie legalne władze, (można teraz im i ich pomiotowi odebrać, bo nadane przez okupanta, niemieckiego, sowieckiego, kto kim jest jest w IPN i Archiwum Akt Nowych niedostępnych dla nas Polaków), nadano nazwiska po wymordowanych Polakach oraz domostwa po nich, pozostawiono także nad tym nadzór w osobach swych matrioszek, oraz 4 tys smierszowców, enkawudzistów, obsadzono nimi prokuratury, sądy, służby, MO, etc... dziś już tam jest ich pomiot w drugim a nawet trzecim pokoleniu co po ich mordach widać aż nadto, wypisane na nich pochodzenie zza Donu, Khazarii, Mongolii, Kałmucji. Więc emisjonarz trzeba o tym ciągle przypominać, a nie przymykać na wroga wewnętrznego, czyli najgorszego z wrogów, bo w nas Polaków wtopionego oczu.
  • "Holocaust" był właściwie nieudanym "hitlerowskim" eksperymentem organizacji sjonistycznej kolonizacji Palestyny
    wedeług scenariusza zasugerowanego w Protokołach Mędrcow Syjonu autorstwa frankistów ("wyznawcow") Jakuba Lejbowicza Franka vel Zbigniewa Dobruckiego vel..... "Ojcami holocaujstu" niemieckiego byli niemieccy homoseksualiścvi z aszkenazyjskjimi korzeniami trzymajacy wladze w Reichu Hitlera ale bardziej niż sjoniści stalinowscy utyażsamiaj,acy się z elitami niemieckimi, ktorych nie usunęli w stopniu takim jak zrobili to "stalinowcy" w ZSRR (W Rechu wogóle zanikla tworczość literacka a w ZSRR wszystkie piosenki miąly aszkenazxyjskich kompozytorów)
    "Hitlerowcy" nie planowali "ostatecznego rozwiazania" jako zupełnej zagłady ludnosci aszkenazyjskiej, ktorą szacowali na kilkanaście milionów leczprześladowaniami a później rozpoczeciem technologicznej zaglady chcieli wyselekcjonować grupę "zdolnyuch do odnowy żydowstwa" (wedlug Hansa Franka gubernatora GG, k,tory na procesie w Norymberdze przepraszal swoj żydowski narod za nadmierne i zbedne cierpienia) i "najlepszy element zdolny do walki o byt" (wedlug Reionhardta Heidrycha). W roku 1939 Hitler zatwierdzil do realizacji plan "rezerwatu żydowskiego" miedzy Wislą a Bugiem w dystrykcie lubelskim GG gdzie Żydzi gromadzeni z calej hjitlerowskiej Europy mieli być wyniszczani przy przcach fortyfikacyjnych i budowlanych przez swych funkcyjnych w warunkach odżywiania wylącznie warzywami. Już w pierwszych miesiącach 1940r z tago planu zrezygnowano nie rozpoczynajac ewakuacji miejscowej ludności (co zapowiedziano w gazetach i radiu) lecz gromadzono ludność aszkenazyjska na tym terenie w gettach i obnozach glównie w Belżcu. W związku z planowanym kolejnym blitzkriegiem gen Rommla o Egipt Palestyne i Babilon rozpoczeto technologicznuy "endlosung" nadmiaru ludnosci gett i obozów do obozów śmierci obslugiwanych przez zydowskie sonderkomanda np w Sobiborze 650 Żydow, stu Ukraińcow i okolo dwudzieswtu SSmanow. Tomasz Blatt we wspomnieniach z tego sonderkomanda nazwał ten czxas "nauka zbrodni".
    Wiele faktow historycznych nie da się inaczej zinterpretować niż planowanym braterstwem broni terrorystów Sterna i dezerterow Andersa z Wehrmachtem Rommla i skioerowaniem resztek ludności aszkenazyjskiej do Palestyny jako kandydatów na nowohebrajczykow.
    http://telewidz.neon24.pl/post/69102,ludobojcze-zatrzymanie-frontu-na-wisle-w-1944r-i-akcja-burza-w-lublinie
    http://telewidz.neon24.pl/post/99772,zbawienne-powstanie-warszawskie-i-jego-kapitulacja
    Poza aliją ("podniesienie" z diaspory w ZSRR do Palestyny) żydow Litewskich w 1939-40r (kilkadziesiąt tysiecy w tym cala szkoła wileńska rabinów razem ze studentami i ich rodzinami) jako obywateli japońskich (z fałszywymi paszportami) za dalekowschodnie granice, dezerterami Andersa Nkwd razem z wladzami bermanowskimi, UB i EWOP skierowalo przez Polskę nie kilkaset tysięcyŻydów z ZSRR popędzanych "pogromem kieleckim" lecz około miliona tylko "nielegalnie" do "obozow uchodzcow z za żelaznej kurtyny" w neutralizowanej w tym celu Austrii, NRF i Wloszech, W tych obozach rozwiązanych w 1948r po utworzeniu przez ONZ państwa żydowskiego w Palestynie na woniosek Gromyki zwplnikonio 200 takich kandydatów na nowohebrajczyków. ktorzy woleli diety obozowe niż calsza wędrowke do Palestyny. Z akcją Sezam to troche tak jak z chazarskością aszkenazyjczyków (ktorzy doszli do prywiślańskiego Polinu przez Aszkenazję i zachowali niemiecki żargon)
  • Z blogu Andrzeja Szuberta / Opolczyk.pl :
    “Zobaczcie jak natura pięknie pochłania pasożydzki nagrobek”.

    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1588910564668494&set=a.1412167739009445.1073741832.100006486979257&type=1


    To zdjęcie dla mnie pokazuje symbolicznie zwycięstwo Natury nad wytworem rąk człowieka. Ale i zwycięstwo pogańskiego drzewa nad żydowskim nagrobkiem – co w przenośni oznacza zwycięstwo pogaństwa nad żydo-anty-kulturą chrześcijańską i żydo-anty-cywilizacją.

    Albo zachód odrzuci żydowską anty-kulturę, w tym zwłaszcza żydo-chrześcijaństwo, albo one go dobiją. To samo dotyczy żywiołu słowiańskiego.

    Powróćmy do naszych słowiańskich korzeni.
    .
    źródło : http://opolczykpl.wordpress.com/2014/04/20/poganstwo/#comments
  • Szanowny Autorze, którego bardzo cenię.
    Oficjalne źródła z Międzynarodowego Czerwonego Krzyża dowodzą, że “holokaust” był oszustwem;

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/oficjalne-zrodla-miedzynarodowego-czerwonego-krzyza-dowodza-holokaust-byl-oszustwem-2014-03 Ps. Sześć milionów Żydów 1915-1938 https://www.savetubevideo.com/?v=2j1V878kWPg
    I to w latach 1918-21 - dokładnie kiedy żydowska CzeKa akurat mordowała w bestialski sposób miliony Słowian. Brak słów. Żydowska bestia zaciska na Polakach swoje okrutne szpony,jesteśmy niewolnikami parchów we własnym Kraju to samo Palestyna praktycznie zniknęła z mapy świata .Nie możemy się jednak poddać bez walki to do Polaków nie podobne!Jak mogliśmy być tak ślepi i dać się nabrać na wielką mistyfikację jaka była stworzona przez żydostwo - solidarność???? Niezwykła precyzja oraz perfidia szatańskiego dzieła przekracza wszelkie znane nam granice moralne i etyczne. Żydzi to najwięksi kłamcy, oszuści i zbrodniarze świata, to plemię żmijowe, którego ojciec jest szatanem, tak Jezus ich napiętnował, od tego też pochodzi nazwa żydzi.
  • Szanowny Autorze, którego bardzo cenię to z zagranicznych źródeł..
    Revelations

    "The Jewish people as a whole will be its own Messiah. It will attain world domination by the dissolution of other races...and by the establishment of a world republic in which everywhere the Jews will exercise the privilege of citizenship. In this New World Order the Children of Israel...will furnish all the leaders without encountering opposition..." (Karl Marx in a letter to Baruch Levy, quoted in Review de Paris, Jun
    Wednesday, 6 June 2007
    OFFICIAL RECORDS FROM INTERNATIONAL RED CROSS PROVE "HOLOCAUST" WAS A FRAUD

    Click to enlarge Scanned Document http://4.bp.blogspot.com/_s5yaZ0Ye2Mo/RrU7Ouu69KI/AAAAAAAACkI/4Ody4MwX-WY/s1600/paage_1.jpg
    RECENTLY RELEASED RECORDS, SEALED FOR YEARS, SHOW "CONCENTRATION CAMP" DEATH TOTALS OF ONLY 271,301

    SIX MILLION JEWS DID NOT DIE; THE WHOLE CLAIM WAS A COMPLETE FABRICATION

    For years, Jews have told people around the world that six million of them were systematically murdered in German "Concentration Camps" during World War 2. Anyone disputing this claim has been viciously smeared as a hateful anti-Semite. Countries around the world have even jailed people for disputing the claim that 6 Million were killed.

    Here now, for all the world to see, is a scanned image of an Official International Red Cross document proving the so-called "Holocaust" never happened. Jews around the world intentionally lied for the purpose of gaining emotional and business advantages for themselves. They committed willful, criminal FRAUD upon millions around the world!

    "The Holocaust" is the greatest lie ever told. Millions of dollars have been paid out to "holocaust survivors" and their descendants for something that DID NOT HAPPEN. THis is intentional, criminal fraud on a scale so massive as to almost incomprehensible.


    Below is the scanned image of the Official Death Total report from the International Red Cross. http://1.bp.blogspot.com/_s5yaZ0Ye2Mo/RmeaMoD1HsI/AAAAAAAAA48/gNuXSsRLFtc/s1600/RedCrossRecordsShowHolocaustDeathTollFRAUD.jpg


    "The Holocaust" is the greatest lie ever told. Millions of dollars have been paid out to "holocaust survivors" and their descendants for something that DID NOT HAPPEN. The claim of a "Holocaust" was intentional, criminal fraud on a scale so massive as to be almost incomprehensible.

    I call for criminal prosecution of individuals and groups who filed false lawsuits to obtain holocaust reparations and financial damage awards, for perpetrating deliberate fraud upon Courts. I call for the removal of Holocaust references in History books and educational materials. I call for the removal of Holocaust Memorials worldwide.

    It is long overdue this intentional fraud be halted and those who perpetrated it be brought to justice for 60 years of vicious lies and financial fraud.


    A FACTUAL APPRAISAL OF THE "HOLOCAUST" BY THE RED CROSS.
    by NoEvidenceOfGenocide • Friday, Jan. 28, 2005 at 7:09 AM

    No Evidence Of Genocide

    The Jews And The Concentration Camps:
    A Factual Appraisal By The Red Cross.

    There is one survey of the Jewish question in Europe during World War Two and the conditions of Germany's concentration camps which is almost unique in its honesty and objectivity, the three-volume Report of the International Committee of the Red Cross on its Activities during the Second World War, Geneva, 1948.

    This comprehensive account from an entirely neutral source incorporated and expanded the findings of two previous works: Documents sur l'activité du CICR en faveur des civils détenus dans les camps de concentration en Allemagne 1939-1945 (Geneva, 1946), and Inter Arma Caritas: the Work of the ICRC during the Second World War (Geneva, 1947). The team of authors, headed by Frédéric Siordet, explained in the opening pages of the Report that their object, in the tradition of the Red Cross, had been strict political neutrality, and herein lies its great value.

    The ICRC successfully applied the 1929 Geneva military convention in order to gain access to civilian internees held in Central and Western Europe by the Germany authorities. By contrast, the ICRC was unable to gain any access to the Soviet Union, which had failed to ratify the Convention. The millions of civilian and military internees held in the USSR, whose conditions were known to be by far the worst, were completely cut off from any international contact or supervision.

    The Red Cross Report is of value in that it first clarifies the legitimate circumstances under which Jews were detained in concentration camps, i.e. as enemy aliens. In describing the two categories of civilian internees, the Report distinguishes the second type as "Civilians deported on administrative grounds (in German, "Schutzhäftlinge"), who were arrested for political or racial motives because their presence was considered a danger to the State or the occupation forces" (Vol. 111, p. 73). These persons, it continues, "were placed on the same footing as persons arrested or imprisoned under common law for security reasons." (P.74).

    The Report admits that the Germans were at first reluctant to permit supervision by the Red Cross of people detained on grounds relating to security, but by the latter part of 1942, the ICRC obtained important concessions from Germany. They were permitted to distribute food parcels to major concentration camps in Germany from August 1942, and "from February 1943 onwards this concession was extended to all other camps and prisons" (Vol. 111, p. 78). The ICRC soon established contact with camp commandants and launched a food relief programme which continued to function until the last months of 1945, letters of thanks for which came pouring in from Jewish internees.

    Red Cross Recipients Were Jews
    The Report states that "As many as 9,000 parcels were packed daily. From the autumn of 1943 until May 1945, about 1,112,000 parcels with a total weight of 4,500 tons were sent off to the concentration camps" (Vol. III, p. 80). In addition to food, these contained clothing and pharmaceutical supplies. "Parcels were sent to Dachau, Buchenwald, Sangerhausen, Sachsenhausen, Oranienburg, Flossenburg, Landsberg-am-Lech, Flöha, Ravensbrück, Hamburg-Neuengamme, Mauthausen, Theresienstadt, Auschwitz, Bergen-Belsen, to camps near Vienna and in Central and Southern Germany. The principal recipients were Belgians, Dutch, French, Greeks, Italians, Norwegians, Poles and stateless Jews" (Vol. III, p. 83).

    In the course of the war, "The Committee was in a position to transfer and distribute in the form of relief supplies over twenty million Swiss francs collected by Jewish welfare organisations throughout the world, in particular by the American Joint Distribution Committee of New York" (Vol. I, p. 644). This latter organisation was permitted by the German Government to maintain offices in Berlin until the American entry into the war. The ICRC complained that obstruction of their vast relief operation for Jewish internees came not from the Germans but from the tight Allied blockade of Europe. Most of their purchases of relief food were made in Rumania, Hungary and Slovakia.

    The ICRC had special praise for the liberal conditions which prevailed at Theresienstadt up to the time of their last visits there in April 1945. This camp, "where there were about 40,000 Jews deported from various countries was a relatively privileged ghetto" (Vol. III, p. 75). According to the Report, "'The Committee's delegates were able to visit the camp at Theresienstadt (Terezin) which was used exclusively for Jews and was governed by special conditions. From information gathered by the Committee, this camp had been started as an experiment by certain leaders of the Reich ... These men wished to give the Jews the means of setting up a communal life in a town under their own administration and possessing almost complete autonomy. . . two delegates were able to visit the camp on April 6th, 1945. They confirmed the favourable impression gained on the first visit" (Vol. I, p . 642).

    The ICRC also had praise for the regime of Ion Antonescu of Fascist Rumania where the Committee was able to extend special relief to 183,000 Rumanian Jews until the time of the Soviet occupation. The aid then ceased, and the ICRC complained bitterly that it never succeeded "in sending anything whatsoever to Russia" (Vol. II, p. 62). The same situation applied to many of the German camps after their "liberation" by the Russians. The ICRC received a voluminous flow of mail from Auschwitz until the period of the Soviet occupation, when many of the internees were evacuated westward. But the efforts of the Red Cross to send relief to internees remaining at Auschwitz under Soviet control were futile. However, food parcels continued to be sent to former Auschwitz inmates transferred west to such camps as Buchenwald and Oranienburg.

    No Evidence Of Genocide

    One of the most important aspects of the Red Cross Report is that it clarifies the true cause of those deaths that undoubtedly occurred in the camps toward the end of the war. Says the Report: "In the chaotic condition of Germany after the invasion during the final months of the war, the camps received no food supplies at all and starvation claimed an increasing number of victims. Itself alarmed by this situation, the German Government at last informed the ICRC on February 1st, 1945 ... In March 1945, discussions between the President of the ICRC and General of the S.S. Kaltenbrunner gave even more decisive results. Relief could henceforth be distributed by the ICRC, and one delegate was authorised to stay in each camp ..." (Vol. III, p. 83).

    Clearly, the German authorities were at pains to relieve the dire situation as far as they were able. The Red Cross are quite explicit in stating that food supplies ceased at this time due to the Allied bombing of German transportation, and in the interests of interned Jews they had protested on March 15th, 1944 against "the barbarous aerial warfare of the Allies" (Inter Arma Caritas, p. 78). By October 2nd, 1944, the ICRC warned the German Foreign Office of the impending collapse of the German transportation system, declaring that starvation conditions for people throughout Germany were becoming inevitable.

    In dealing with this comprehensive, three-volume Report, it is important to stress that the delegates of the International Red Cross found no evidence whatever at the camps in Axis occupied Europe of a deliberate policy to exterminate the Jews. In all its 1,600 pages the Report does not even mention such a thing as a gas chamber. It admits that Jews, like many other wartime nationalities, suffered rigours and privations, but its complete silence on the subject of planned extermination is ample refutation of the Six Million legend. Like the Vatican representatives with whom they worked, the Red Cross found itself unable to indulge in the irresponsible charges of genocide which had become the order of the day. So far as the genuine mortality rate is concerned, the Report points out that most of the Jewish doctors from the camps were being used to combat typhus on the eastern front, so that they were unavailable when the typhus epidemics of 1945 broke out in the camps (Vol. I, p. 204 ff) - Incidentally, it is frequently claimed that mass executions were carried out in gas chambers cunningly disguised as shower facilities. Again the Report makes nonsense of this allegation. "Not only the washing places, but installations for baths, showers and laundry were inspected by the delegates. They had often to take action to have fixtures made less primitive, and to get them repaired or enlarged" (Vol. III, p. 594).

    Not All Were Interned

    Volume III of the Red Cross Report, Chapter 3 (I. Jewish Civilian Population) deals with the "aid given to the Jewish section of the free population," and this chapter makes it quite plain that by no means all of the European Jews were placed in internment camps, but remained, subject to certain restrictions, as part of the free civilian population. This conflicts directly with the "thoroughness" of the supposed "extermination programme", and with the claim in the forged Höss memoirs that Eichmann was obsessed with seizing "every single Jew he could lay his hands on."

    In Slovakia, for example, where Eichmann's assistant Dieter Wisliceny was in charge, the Report states that "A large proportion of the Jewish minority had permission to stay in the country, and at certain periods Slovakia was looked upon as a comparative haven of refuge for Jews, especially for those coming from Poland. Those who remained in Slovakia seem to have been in comparative safety until the end of August 1944, when a rising against the German forces took place. While it is true that the law of May 15th, 1942 had brought about the internment of several thousand Jews, these people were held in camps where the conditions of food and lodging were tolerable, and where the internees were allowed to do paid work on terms almost equal to those of the free labour market" (Vol. I, p. 646).

    Not only did large numbers of the three million or so European Jews avoid internment altogether, but the emigration of Jews continued throughout the war, generally by way of Hungary, Rumania and Turkey. Ironically, post-war Jewish emigration from German-occupied territories was also facilitated by the Reich, as in the case of the Polish Jews who had escaped to France before its occupation. "The Jews from Poland who, whilst in France, had obtained entrance permits to the United States were held to be American citizens by the German occupying authorities, who further agreed to recognize the validity of about three thousand passports issued to Jews by the consulates of South American countries" (Vol. I, p. 645).

    As future U.S. citizens, these Jews were held at the Vittel camp in southern France for American aliens. The emigration of European Jews from Hungary in particular proceeded during the war unhindered by the German authorities. "Until March 1944," says the. Red Cross Report, "Jews who had the privilege of visas for Palestine were free to leave Hungary" (Vol. I, p. 648). Even after the replacement of the Horthy Government in 1944 (following its attempted armistice with the Soviet Union) with a government more dependent on German authority, the emigration of Jews continued.

    The Committee secured the pledges of both Britain and the United States "to give support by every means to the emigration of Jews from Hungary," and from the U.S. Government the ICRC received a message stating that "The Government of the United States ... now specifically repeats its assurance that arrangements will be made by it for the care of all Jews who in the present circumstances are allowed to leave" (Vol. I, p . 649).

    Biedermann agreed that in the nineteen instances that "Did Six Million Really Die?" quoted from the Report of the International Committee of the Red Cross on its Activities during the Second World War and Inter Arma Caritas (this includes the above material), it did so accurately.

    A quote from Charles Biedermann (a delegate of the International Committee of the Red Cross and Director of the Red Cross' International Tracing Service) under oath at the Zündel Trial (February 9, 10, 11 and 12, 1988).

    The above is chapter nine from the book "Did Six Million Really Die?"
    Źródło: http://just-another-inside-job.blogspot.com/2007/06/official-records-from-international-red.html
    For the entire book "Did Six Million Really Die?", click here.
    http://www.ihr.org/books/harwood/dsmrd01.html

    http://thunderbay.indymedia.org/news/2005/01/18220.php


    Related:


    The 150,000 Jewish Nazis in Hitler's Army

    .

    Labels: OFFICIAL RECORDS FROM INTERNATIONAL RED CROSS PROVE "HOLOCAUST" WAS A FRAU

    e 1, 1928, p. 574)
  • @Kula Lis 62 12:58:02
    Ps. Tu tłumaczenie http://pl.gloria.tv/?media=580263
  • @Kula Lis 62 12:58:02
    http://just-another-inside-job.blogspot.com/2007/06/ilya-ehrenberg-man-who-invented-six.html
  • @Kula Lis 62 12:58:02
    http://just-another-inside-job.blogspot.com/2007/04/150-000-jews-in-hitlers-army.html
  • Szanowny Autorze, którego bardzo cenię przedstawiam tłumaczenie. Internet demaskuje łgarstwa i to unych boli..
    Oficjalne źródła z Międzynarodowego Czerwonego Krzyża dowodzą, że “holokaust” był oszustwem

    OFFICIAL RECORDS FROM INTERNATIONAL RED CROSS PROVE “HOLOCAUST” WAS A FRAUD

    http://just-another-inside-job.blogspot.com/2007/06/official-records-from-international-red.html

    Tłumaczenie Ola Gordon

    Ostatnio udostępnione dokumenty, zamknięte przez lata, pokazują, że całkowita liczba zgonów w “obozach koncentracyjnych” wynosi tylko 271.301. http://stopsyjonizmowi.files.wordpress.com/2011/01/a20.jpg?w=780

    Nie zginęło 6 mln Żydów: to twierdzenie było całkowitą fabrykacją*

    Przez wiele lat Żydzi mówili całemu światu, że 6 mln z nich było systematycznie mordowanych w niemieckich “obozach koncentracyjnych” podczas II wojny światowej. Każdy kwestionujący to twierdzenie jest zjadliwie oczerniany jako nienawistny antysemita. Kraje dookoła świata skazywały na więzienie osoby kwestionujące roszczenie o wymordowanych 6 mln.

    Teraz mamy dla obejrzenia przez cały świat zeskanowany obraz oficjalnego dokumentu Międzynarodowego Czerwonego Krzyża jako dowód na to, że tzw. “holokaust” nigdy nie miał miejsca. Żydzi na całym świecie umyślnie kłamali w celu zdobycia emocjonalnych i finansowych korzyści dla siebie. Popełnili oni popełnione z pełną premedytacją oszustwo na milionach mieszkańców świata!

    “Holokaust” to największe kłamstwo kiedykolwiek powiedziane. Miliony dolarów wypłacano dla “ocalałych z holokaustu” i ich potomków za coś co nie miało miejsca. Jest to umyślne, przestępcze oszustwo na skalę tak masową, że jest prawie niewytłumaczalne.

    Poniżej zeskanowany obraz raportu Oficjalnej Całkowitej Liczby Zgonów od Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. http://stopsyjonizmowi.files.wordpress.com/2011/01/b1.jpg?w=780

    Apeluję o ściganie osób i grup, które założyły fałszywe procesy sądowe w celu uzyskania odszkodowań za holokaust i nagrody finansowe za szkody, za popełnienie celowego oszustwa w sądach. Apeluję do usunięcia wzmianek o holokauście w podręcznikach historii i materiałach edukacyjnych. Apeluję o usunięcie Memoriałów Holokaustu na całym świecie.

    Już dawno to umyślne oszustwo powinno być zatrzymane, a ci którzy go dokonali postawieni przed sąd za 60 lat zjadliwych kłamstw i oszustwa finansowego.

    Faktyczna ocena “holokaustu” przez Czerwony Krzyż

    NoEvidenceOfGenocide • 28.01.2005

    Nie ma dowodów na ludobójstwo

    Żydzi i obozy koncentracyjne: faktyczna ocena “holokaustu” przez Czerwony Krzyż

    Jest jedno badanie nt. kwestii żydowskiej w Europie podczas II wojny światowej, oraz warunków w niemieckich obozach koncentracyjnych, prawie unikalne pod względem uczciwości i obiektywności, 3-tomowy Raport Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża [MKCK] o jego działalności w ciągu II wojny światowej, Genewa 1948 rok.

    Ten kompleksowy materiał z całkowicie neutralnego źródła, uwzględnił i poszerzył wyniki dwóch wcześniejszych prac: Documents sur l’activité du CICR en faveur des civils détenus dans les camps de concentration en Allemagne1939-1945 [Dokumenty o działalności Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża na rzecz ludności cywilnej w obozach koncentracyjnych w Niemczech 1939-1945]

    (Genewa, 1946), oraz Inter Arma Caritas: the Work of the ICRC during the Second World War [Działalność MKCK w czasie II wojny światowej] (Genewa, 1947). Zespół autorów z Frédéric Siordet na czele wyjaśnił na początkowych stronach raportu, że ich obiekt, w tradycji Czerwonego Krzyża, zachował ścisłą neutralność polityczną, i na tym polega jego wielka wartość.

    MKCK z powodzeniem zastosował Wojskową Konwencję Genewską z 1929 roku w celu uzyskania dostępu do internowanych osób cywilnych przetrzymywanych w Europie środkowej i zachodniej przez władze niemieckie. Ale MKCK nie mógł uzyskać żadnego dostępu do Związku Radzieckiego, który nie ratyfikował Konwencji. Miliony internowanych wojskowych i cywilnych przetrzymywanych w ZSRR, którego warunki były znane do tej pory jako dużo gorsze, byli całkowicie odcięci od wszelkiego międzynarodowym kontaktu lub nadzoru.

    Raport Czerwonego Krzyża stanowi wartość, gdyż jako pierwszy wyjaśnia uzasadnione okoliczności, w których przetrzymywani byli Żydzi w obozach koncentracyjnych, tj. jako wrodzy cudzoziemcy. W opisie dwóch kategorii internowanych osób cywilnych, Raport rozróżnia drugi ich rodzaj jako “cywilów wywiezionych na działki administracyjne (niem.: “Schutzhäftlinge”), których aresztowano z motywów politycznych lub rasowych, ponieważ ich obecność uznawano za zagrożenie dla państwa lub sił okupacyjnych” (t. 111, s. 73). Osoby te, mówi, “zostały umieszczone na tych samych zasadach jako osoby aresztowane lub uwięzione na mocy prawa powszechnego, ze względów bezpieczeństwa.” (s. 74).

    Raport przyznaje, że Niemcy były początkowo niechętne kontroli przez Czerwony Krzyż w zakresie osób przetrzymywanych z powodów związanych z bezpieczeństwem, ale w drugiej połowie 1942 roku, MKCK uzyskał z Niemiec ważne koncesje. Dopuszczono go do dystrybucji paczek żywnościowych do głównych obozów koncentracyjnych w Niemczech od sierpnia 1942 roku, a “od lutego 1943 r. koncesję tę rozszerzono na wszystkie inne obozy i więzienia” (t.111, s. 78). MKCK szybko nawiązał kontakt z komendantami obozu i rozpoczął program pomocy żywnościowej, który funkcjonował aż do ostatnich miesięcy 1945 roku, za co napływały listy z podziękowaniami od żydowskich internowanych.

    Obdarowywanymi przez Czerwony Krzyż byli Żydzi

    Raport mówi, że “Pakowano aż 9.000 paczek na dobę. Od jesieni 1943 do maja 1945 r., do obozów koncentracyjnych wysłano około 1.112.000 paczek o łącznej wadze 4.500 ton.” (t. III, s. 80). Oprócz żywności, w paczkach była odzież i środki farmaceutyczne.” Paczki wysyłano do Dachau, Buchenwald, Sangerhausen, Sachsenhausen, Oranienburg, Flossenburg, Landsberg-am-Lech, Flöha, Ravensbrück, Hamburg-Neuengamme, Mauthausen, Theresienstadt, Auschwitz, Bergen-Belsen, do obozów w pobliżu Wiednia w Europie środkowej i południowych Niemczech. Głównymi ich odbiorcami byli Belgowie, Holendrzy, Francuzi, Grecy, Włosi, Norwegowie, Polacy i Żydzi bezpaństwowi.” (t. III, s. 83).

    W trakcie wojny, “Komitet był w stanie przesłać i rozpowszechnić w formie pomocy humanitarnej, ponad 20 mln franków szwajcarskich, zebranych przez żydowskie organizacje społeczne na całym świecie, w szczególności przez American Joint Distribution Committee z Nowego Jorku.” (t. I, s. 644). Tej ostatniej organizacji rząd niemiecki pozwolił utrzymywać biuro w Berlinie, aż do chwili wejścia Ameryki do wojny. MKCK skarżył się, że utrudnianie ich ogromnej operacji pomocy dla internowanych Żydów nie pochodziło od Niemiec, ale od mocnej blokady Europy przez aliantów. Większość zakupów pomocowych w zakresie żywności dokonywano w Rumunii, na Węgrzech i Słowacji.

    MKCK szczególnie chwalił za liberalne warunki, jakie panowały w Theresienstadt do czasu ich ostatniej wizyty w kwietniu 1945 roku. Ten obóz, “gdzie było około 40.000 Żydów deportowanych z różnych krajów, był stosunkowo uprzywilejowanym gettem.” (t. III, s. 75). Według Raportu, “delegaci Komitetu mieli możliwość zwiedzenia obozu w Theresienstadt (Terezin), który był przeznaczony wyłącznie dla Żydów i był prowadzony na specjalnych warunkach. Z informacji zebranych przez Komitet, ten obóz został uruchomiony przez pewnych przywódców Rzeszy jako eksperyment… Ci ludzie chcieli dać Żydom możliwość utworzenia życia wspólnotowego w mieście, pod ich własną administracją i z niemal pełną autonomią… dwóch delegatów mogło odwiedzić obóz 6.04.1945 roku. Potwierdzili oni korzystne wrażenie nabyte podczas pierwszej wizyty.” (t. I, s. 642).

    MKCK również pochwalił reżim Iona Antonescu faszystowskiej Rumunii, gdzie Komitet mógł objąć szczególną pomocą 183.000 rumuńskich Żydów, do czasu okupacji sowieckiej. Wtedy pomoc zakończono, i MKCK skarżył się, że nigdy nie udało mu się “wysłać czegokolwiek do Rosji” (t. II, s. 62). To samo odnosiło się do wielu niemieckich obozów po “wyzwoleniu” przez Rosjan. MKCK otrzymał obszerną pocztę z Auschwitz do okresu okupacji sowieckiej, kiedy wielu internowanych zostało ewakuowanych na zachód. Ale wysiłki Czerwonego Krzyża, aby wysyłać pomoc internowanym pozostałym w Auschwitz pod kontrolą sowiecką, były daremne. Jednak paczki żywnościowe były nadal wysyłane do byłych więźniów KL Auschwitz, przeniesionych na zachód do takich obozów jak Buchenwald i Oranienburg.

    Brak dowodów na ludobójstwo

    Jednym z najważniejszych aspektów Raportu Czerwonego Krzyża jest to, że wyjaśnia prawdziwą przyczynę tych zgonów, które miały miejsce niewątpliwie w obozach pod koniec wojny. Czytamy w Raporcie: “W chaotycznym stanie Niemiec, po inwazji w ostatnich miesiącach wojny, obozy nie otrzymywały żadnych dostaw żywności, i głód powodował coraz więcej ofiar. Sam zaniepokojony tą sytuacją, rząd niemiecki w końcu. poinformował MKCK 1 lutego 1945 … W marcu 1945 roku, dyskusje między przewodniczącym MKCK i gen. SS Kaltenbrunnerem dały nawet bardziej zdecydowane wyniki. Odtąd MKCK mógł rozprowadzać pomoc, a jeden delegat miał pozwolenie na pobyt w każdym obozie … “(t. III, s. 83).

    Najwyraźniej władze niemieckie miały na celu łagodzenie tragicznej sytuacji na tyle ile mogły. Czerwony Krzyż dość wyraźnie twierdzi, że dostawy żywności ustały w tym czasie, z uwagi na alianckie bombardowania niemieckiego transportu, a w interesie internowanych Żydów protestowali 15.03.1944 roku przeciwko “barbarzyńskiej wojnie powietrznej sojuszników” (Inter Arma Caritas, s. 78). 2.10.1944 roku, MKCK ostrzegał niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych o zbliżającym się upadku niemieckiego systemu transportu, oświadczając, że warunki głodowe dla ludzi w Niemczech są nie do uniknienia.

    Mając do czynienia z obszernym, 3-tomowym Raportem, ważne jest, aby podkreślić, że delegaci MKCK nie znaleźli dowodów na to, by w obozach w okupowanej Europie, była celowa polityka eksterminacji Żydów. Na żadnej z 1600 stron, Raport nie wspomina nawet o czymś takim jak komora gazowa. Przyznaje on, że Żydzi, podobnie jak wiele innych narodów w czasie wojny, znosili trudy życia i niedostatki, ale jest zupełna cisza na temat planowanej zagłady, jest obszerne obalenie legendy o Sześciu Milionach. Podobnie jak przedstawiciele Watykanu, z którymi pracowali, Czerwony Krzyż sam znalazł się nie mógł cierpliwie znosić nieodpowiedzialnych oskarżeń o ludobójstwo, które były na porządku dziennym.

    Jeśli chodzi o prawdziwy wskaźnik śmiertelności, Raport wskazuje, że większość żydowskich lekarzy z obozów wykorzystywano w celu zwalczania tyfusu na froncie wschodnim, tak że byli oni niedostępni gdy w obozach wybuchła epidemia tyfusu w 1945 roku (t. I, s. 204 ff) – nawiasem mówiąc, często się twierdzi, że przeprowadzano masowe egzekucje w komorach gazowych sprytnie przebranych za prysznice. Znowu Raport zawiera bezsens tego twierdzenia. “Nie tylko miejsca do mycia, ale instalacje do wanien, pryszniców i pralni są kontrolowane przez delegatów. Musieli często podejmować działania, w celu otrzymania lepszego sprzętu, naprawy lub powiększenia” (t. III, s. 594 ).

    Nie wszystkich internowano

    Tom III Raportu Czerwonego Krzyża, rozdział 3 (I. Żydowska ludność cywilna) traktuje o “pomocy udzielanej żydowskiej części wolnego społeczeństwa,” i ten rozdział wyjaśnia dość jasno, że w żaden sposób nie wszystkich europejskich Żydów umieszczono w obozach internowania, lecz pozostali oni, z zastrzeżeniem pewnych ograniczeń, częścią wolnej ludności cywilnej. Jest to w bezpośredniej sprzeczności z “dokładnością” rzekomego “programu eksterminacji,” oraz z twierdzeniem w fałszywych pamiętnikach Hössa, że Eichmann miał obsesję na punkcie aresztowania “każdego Żyda, którego mógł złapać.”

    Raport stwierdza, że w Słowacji, na przykład, gdzie nadzorował asystent Eichmanna – Dieter Wisliceny, “znaczna część mniejszości żydowskiej miała pozwolenie na pozostanie w kraju, a w pewnych okresach Słowacja była traktowana jako względna oaza schronienia dla Żydów, zwłaszcza dla pochodzących z Polski. Ci, którzy pozostali na Słowacji wydawali się względnie bezpieczni do końca sierpnia 1944 roku, kiedy miał miejsce bunt wobec sił niemieckich. Choć prawdą jest, że prawo z 15.05.1942 roku przyniosło internowanie kilku tysiącom Żydów, ci ludzie byli trzymani w obozach, gdzie warunki zakwaterowania i wyżywienia były do zniesienia, i gdzie internowani mogli wykonywać płatną pracę na warunkach niemal takich samych jak na wolnym rynku.” (t. I, s. 646).

    Nie tylko duża liczba 3 mln europejskich Żydów w ogóle uniknęła internowania, ale emigracja Żydów podczas wojny trwała nadal, na ogół przez Węgry, Rumunię i Turcję. Jak na ironię, powojenna emigracja Żydów z terytoriów okupowanych przez Niemców, była także ułatwiana przez Rzeszę, jak w przypadku polskich Żydów, którzy uciekli do Francji przed okupacją. “Żydzi z Polski, którzy podczas pobytu we Francji, uzyskali zezwolenie na przyjazd do Stanów Zjednoczonych, byli uznawani za obywateli amerykańskich przez niemieckie władze okupacyjne, które zgodziły się ponadto uznać ważność około 3.000 paszportów, wydanych Żydom przez konsulaty państw Ameryki Południowej” (t. I, s. 645).

    Jako przyszli obywatele USA, ci Żydzi znajdowali się w obozie w Vittel w południowej Francji, dla amerykańskich cudzoziemców. Emigracja europejskich Żydów z Węgier, w szczególności w czasie wojny, przebiegała bez przeszkód ze strony władz niemieckich. “Do marca 1944 roku,” mówi Raport Czerwonego Krzyża, “Żydzi, którzy mieli przywilej wiz do Palestyny, mogli opuścić Węgry” (t. I, s. 648). Nawet po wymianie rządu Horthy w 1944 roku (po jego próbach zawieszenia broni z ZSRR) rządem bardziej zależnym od władz niemieckich, emigracja Żydów była kontynuowana.

    Komitet otrzymał gwarancje zarówno W. Brytanii jak i Stanów Zjednoczonych,” że udzielą wszelkiego możliwego wsparcia emigracji Żydów z Węgier,” i od rządu USA MKCK otrzymał wiadomość mówiącą, że “Rząd Stanów Zjednoczonych … teraz specjalnie powtarza swoje zapewnienia, że dokona ustaleń w kwestii troski o wszystkich Żydów, którzy w obecnej sytuacji mogą wyjechać” (t. I, s. 649).

    Biedermann zapewnił, że w 19 przypadkach, które przytoczył w “Did Six Milion Really Die?” [Czy naprawde zginęło 6 mln?] z Raportu MKCK na temat jego działalności w czasie II wojny światowej, oraz Inter Arma Caritas (łącznie z wyżej wymienionym materiałem), zrobił to dokładnie.

    Cytat z Charlesa Biedermanna (delegat MKCK i dyrektor Międzynarodowego Biura Poszukiwań Czerwonego Krzyża) przedstawiony pod przysięgą w procesie Zundela (9-10-11-12.02.1988).

    Powyższy tekst pochodzi z rozdz. IX książki “Did Six Million Really Die?”

    * był to pomysł rabina Wise. Przebąkiwali o tej liczbie od dawna. Około 1917 roku wyprodukowali broszury na temat tej liczby.

    “Już w latach 1900, rabin Stephen Wise powiedział grupie syjonistów “jest 6 mln żywych, krwawiących, cierpiących argumentów korzystnych dla syjonizmu” (New York Times, 11.06.1900).”
    Ten Wise to prawdziwa cnota. Zablokował emigrację zagrożonego europejskiego żydostwa do Ameryki północnej motywując to tym, że nowy Izrael chciał tylko rodzące ciała, a pozostałe mogły zostać spalone.
    For the entire book “Did Six Million Really Die?”, click here.

    http://www.ihr.org/books/harwood/dsmrd01.html

    http://thunderbay.indymedia.org/news/2005/01/18220.php
  • @Kula Lis 62 13:24:45
    Źródło: http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/01/10/oficjalne-zrodla-z-miedzynarodowego-czerwonego-krzyza-dowodza-ze-holokaust-byl-oszustwem/#more-6335
  • @Kula Lis 62 13:24:45
    http://stopsyjonizmowi.files.wordpress.com/2011/01/a20.jpg http://stopsyjonizmowi.files.wordpress.com/2011/01/b1.jpg
  • @Kula Lis 62 13:42:55 Ps....
    Drukujcie to i rozpowszechniajcie gdzie się da. Te dokumenty powinny dotrzeć do jak największej liczby Polaków. Coś na dokładkę: YouTube – Oświęcim.Wyrok Sądu=300,000 ofiar(Nie 4 miliony!) https://www.savetubevideo.com/?v=QMpJdfpH3BQ Skopiujecie sobie to na dysk, dołączyć do tego te dokumenty i zarchiwizować na DVD. Przez wiele lat po wojnie przyjmowano, że w KL Auschwitz zginęło ok. 4 mln więźniów. W 1983 r. francuski badacz Georges Wellers, były więzień KL Auschwitz, badając m.in. dokumenty dotyczące liczby deportowanych do obozu, uznał, że przywieziono do niego 1,6 mln osób, spośród których zginęło blisko 1,5 mln. W 1992 dr Franciszek Piper, kierownik działu historyczno-badawczego Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, opublikował książkę w której stwierdza, że do obozu przywieziono 1,3 mln ludzi, z czego 1,1 mln zginęło. Dokumenty obozowe oraz dokumenty Międzynarodowego Czerwonego Krzyża podają jeszcze niższą liczbę od 180 tyś do 300 tys. Podobnie stwierdza Sąd w Krakowie w 1948 roku.
    ________
    Dotychczas podawano dwie liczby ofiar Majdanka - ok. 360 tys. lub ok. 235 tys. Według Tomasza Kranza, kierownika Działu Naukowego Państwowego Muzeum na Majdanku, w obozie zginęło jednak ok. 59 tys. Żydów oraz ok. 19 tys. obywateli innych narodowości, głównie Polaków i Białorusinów.
    ________________
    Adrian Arcand "Poprzez swoje (żydowskie) agencje informacyjne zatruwają wasze umysły i sprawiają, że widzicie świat nie takim, jakim jest, ale takim, jakim oni chcą, abyście go widzieli. Przez kino są wychowankami młodzieży - w ciągu dwóch godzin filmu potrafią wymazać z dziecięcego umysłu, to czego nauczyło się przez 6 miesięcy w domu czy w szkole (...) Henry Ford :"Żydzi zawsze kontrolowali biznes...Wpływ kina amerykańskiego i kanadyjskiego jest pod wyłączną kontrolą moralną i finansową Żydów, manipulujących umysłami obywateli." http://i82.photobucket.com/albums/j27... ______________________________
    http://www.savetubevideo.com/?v=-XC6xj...
    ___________________
    http://www.air-photo.com/english/aush...
    ____________________
    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/...

    http://reokta.files.wordpress.com/200...

    http://prawda2.info/viewtopic.php?t=2159
  • @Kula Lis 62 13:42:55
    http://newworldorder.com.pl/artykul,2869,Zydowski-holokaust-to-oszustwo

    http://polacy.eu.org/373/-holokaust-to-oszustwo/

    http://prawda2.info/viewtopic.php?t=14882

    http://davidicke.pl/forum/ydowski-holoszwindel-zdemaskowany-t5698.html
  • @detektywmjarzynski 04:54:53
    Za bibuła.com
    Dekalog niewygodnych faktów dotyczących Holokaustu
    Aktualizacja: 2009-04-16 10:30 pm

    1) W 1919 r. Martin Glynn, gubernator Stanu Nowy Jork, opisywał w swoich publikacjach “holocaust sześciu milionów Żydów i 800 tys. żydowskich dzieci”, spowodowany przez “tyranię wojny i pragnienie żydowskiej krwi” w Polsce i na Ukrainie. W tym samym czasie The New York Times oraz inne żydowskie media donosiły, że Żydów palono całymi tysiącami żywcem w synagogach (później się okazało, że Żydzi wraz ze swoimi synagogami przetrwali nietknięci I wojnę światową). Dlatego też, tacy przywódcy jak Roosevelt, Churchill, Eisenhower czy Pius XII, pamiętając o tej fikcji, byli ostrożniejsi i nie wspominali już o 6 milionach ofiar Holocaustu przez duże “H”, które miały zginąć w czasie II wojny światowej, zwanym również Hubrn w jiddisz lub Shoa po hebrajsku

    2) Zdjęcia o wysokiej rozdzielczości, wykonywane przez amerykańskie samoloty zwiadowcze nad niemieckimi nazistowskimi obozami koncentracyjnymi oraz nad innymi miejscami, gdzie dokonano masowych zbrodni, wykazują, że liczby ofiar były od 100 do 1 tys. razy mniejsze niż to zeznawali naoczni świadkowie lub wykazywali historycy Holocaustu oraz inne autorytety. Np. masowe groby w Babim Jarze koło Kijowa na Ukrainie mogły pomieścić maksimum 2400 ciał (a nie jak twierdzono 250 tys.). Natomiast w obozie zagłady w Treblince koło Warszawy (w Polsce) około 4 tys (a nie jak twierdzono 900 tys. do 3,5 mln).

    3) Po 2,5 mln zabitych przez rozstrzelanie, następne miejsce zajmują ofiary Holocaustu zagazowane za pomocą spalin z silników Diesla (ponad 2 mln). Patric Buchanan ujawnił w 1993 r. znane w środowiskach specjalistów patologów fakty (“Narzędzie masowych mordów, które nie może zabić”), potwierdzone przez Amerykańską Agencję Ochrony Środowiska, wg których wdychanie spalin samochodowych nie może być uznane za przyczynę masowych zgonów. Warto tutaj przypomnieć przypadek 450 amerykańskich dzieci, które zostały zablokowane w pociągu w tunelu kolejowym pod Waszyngtonem przez 90 minut w spalinach i wszystkie wyszły cało z wypadku.

    4) Cyklon B, środek powszechnie na świecie używany do fumigacji, pozostawia na ścianach grubą, niebieską warstwę żelazocjanków. Jednakże, w Auschwitz-Birkenau praktycznie nie znaleziono takich śladów na cegłach i płytach pochodzących ze śmiercionośnych komór gazowych. Podważa to twierdzenie o zagazowaniu 600 tys. Żydów w dwóch komorach krematoriów w Auschwitz-Birkenau.

    5) Zdjęcia z niemieckich obozów koncentracyjnych, zrobione przez żołnierzy alianckich, którzy je wyzwolili, pokazują więźniów (w tym dzieci żydowskie) w niezłej kondycji fizycznej. Powszechnie znany obraz zwałów trupów (żaden z nich nie miał oznak wycieńczenia z powodu głodu), spychanych do masowych grobów przez brytyjskie buldożery w obozie Bergen-Belsen, to rezultat wysokiej śmiertelności wśrod więźniów obozu, spowodowanej działalnością angielskich studentów medycyny, którzy leczyli więźniów obozu z tyfusu i dezynterii, podając im sproszkowane mleko, zamiast kostkek cukru i ziarenek soli z przegotowaną wodą, jak to robili nazistowscy sprytni doktorzy.

    6) Zdjęcia z dnia wyzwolenia Dachau, zrobione przez żołnierzy US Signal Corps, ukazują setki odprężonych więźniów, którzy ignorują dostawę 3 tys. bochenków chleba przez amerykańskie ciężarówki i domagają się natarczywie papierosów, które rozdają amerykańscy oficerowie. Zdjęcia te mogą być dowodem, że w nazistowskich obozach koncentracyjnych nie było głodu. Natomiast na masową skalę występowało odwodnienie organizmu przy biegunkach, które spowodowane były brakiem czystej wody. Alianci z premedytacją bombardowali bowiem ujęcia wody pitnej, filtry i stacje sieci elektrycznej w Niemczech. Dla kontrastu trzeba to porównać ze zdjęciami opuchłych z głodu jeńców konfederackich w obozach Unii w czasie wojny domowej 1863-65 w USA, gdzie na skutek niewyobrażalnego zatłoczenia oraz makabrycznych warunków sanitarnych umierali oni masowo.

    7) W edycji Encyclopedia Britannica z 1956 r. szanowany rabin Jacob Marcus, twórca American Jewish Historical Society oraz dziekan Hebrew Union College, napisał, że większość Żydów europejskich zostało wywiezionych przez nazistów w nieludzkich warunkach do pracy na wschodzie, gdzie wielu zmarło. Jednakże, pamiętając o propagandzie “holocaustu” z I wojny światowej, rabin Marcus zignorował oskarżenia Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze (1945-48) o ludobójstwo.

    8) Po to, aby zapobiec fatalnym skutkom terroru jaki wystąpił w wojnie francusko-pruskiej w 1871 r. oraz w czasie innych konfliktów w tym czasie, uchwalono Konwencję Haską (1905) i Genewską (1921), dotycząca sposobu prowadzenia wojny. Artykuły tych konwencji dopuszczały możliwość wykonania egzekucji cywilów schwytanych z bronią w ręku oraz tych, którzy wspierali podziemny opór. Dlatego w niemieckich filmach dokumentalnych można obejrzeć chwytające za serce sceny publicznego wieszania lub rozstrzeliwania takich przestępców (alianci również dokonywali egzekucji młodocianych Niemców, schwytanych na terenach okupowanych). Konwencja Genewska z 1949 r. anulowała te artykuły, dlatego Amerykanie pozwalali żołnierzom armii południowokoreańskiej na masowe rozstrzeliwanie wziętych do niewoli jeńców północnokoreańskich (włączając w to cywilów). Obecnie Amerykanie przywrócili możliwość torturowania “terrorystów”, jak to miało miejsce w więzieniu Abu Graib.

    9) W 1979 r. profesor psychologii na Uniwersytecie w Oklahomie, amerykański Żyd, Howard Stein opisał syndrom “zbiorowej fantazji żydowskiego męczeństwa i wszechmocy” jako sposobu “przetrwania przez prześladowanie”. W 1991 r. największy autorytet w zakresie Holocaustu II wojny światowej, historyk prof. Raul Hilberg, publicznie zakwestionował zeznania naocznych świadków i oświadczył dla Cleveland Jewish News, że dla niego liczą się tylko fakty. W eseju opublikowanym w New York Times z 1 stycznia 1994 r. uznał “syndrom ocalałego z Holocaustu” jako przyczynę fałszywych wspomnień ofiar II wojny światowej. Dotychczas, conajmniej kilkanaście takich wspomnień uznano za “mistyfikacje”. Na Internecie na początku 2009 r. znalazłem ponad 5 tys. krytycznych postów, poddających w wątpliwość nieomal religijną wiarę w ideę Holocaustu. W tym samym czasie kilkanaście szeroko promowanych przez media światowe “wspomnień” autorów ocalałych z Holocaustu zostało uznanych przez autorytety za fałszerstwa Holocaustu.

    10) 2003 roku, w 58 lat po zakończeniu II wojny światowej, izraelscy demografowie ujawnili, że nadal żyje na całym świecie ponad 1 mln Żydów, zarejestrowanych jako “ofiary Holocaustu”, którzy czekają na zasiłki z funduszy na pomoc humanitarną. Można stąd wyciągnąć wniosek, że conajmniej 2 mln żydowskich nastolatków, dzieci i niemowląt, które nie mogły być użyte do ciężkiej pracy fizycznej, a więc powinny być przeznaczone do likwidacji, przeżyło Holocaust. Zakładając średnią długość życia na 70 lat, można uznać, że te 1 mln 100 tys. zarejestrowanych “ocalałych z Holocaustu” to najmłodsza grupa z 12 mln Żydów jacy pozostawali ciągle przy życiu w Europie w 1945 r., a którzy w rzeczywistości nie byli poddani nazistowskiej eksterminacji, jak się powszechnie uważa. Paradoksalnie, izraelscy demografowie oraz pracownicy socjalni stali się najpoważniejszymi “podważającymi Holocaust” (Holocaust Deniers).

    J. Kamola, Posted by The_West

    Tłumaczył Stanisław Terlecki

    Za: Patriotyczny Ruch Polski – wicipolskie.org
  • @detektywmjarzynski 04:54:53
    Wiemy, że to masoneria żydowska zaplanowała trzy wojny światowe. A jeśli ktoś w to nie wierzy, to ten to uczynił kto odniósł największe korzyści - czyli wychodzi na to samo. Tym bardziej, że powstanie Izraela, objęcie wszystkich rządów w demoludach przez żydostwo.I nie tylko w demoludach, np w Niemczech itd. Ja zawsze twierdziłem i podtrzymuje, że to to nawet kłamać nie potrafi. Zobacz niby dzienniki Hansa Franka, gdzie "mówi", że w Auschwitz wymordowali od 2,5 mln żydów, czyli jako szef obozu dane wiarygodne. Jednak dzisiaj żydzi mówią, że oni wiedzą lepiej i podają około miliona. A jak widzimy w/w art. jeszcze mniej. Pytanie czy Hans Frank nie wiedział ilu miał więźniów - wiedział. To dlaczego kłamał we" własnych dziennikach", bo jak wiemy żydzi trzymali go w tzw Polskim więzieniu. Czyli "napisał" tyle ile kazali napisać żydzi itd.
  • @telewidzacy 22:10:31
    Od wielu lat żadna książka tak silnie nie wstrząsnęła światem żydowskim jak „Wymyślenie żydowskiego narodu” Szlomo Sanda, profesora historii z prestiżowego Uniwersytetu Telawiwskiego. Izraelski naukowiec o polskich korzeniach przez jednych został określony jako wariat i antysemita, który kala własne gniazdo. Inni uważają go za wizjonera, który nie bał się wystąpić przeciwko największemu żydowskiemu tabu i złamać zmowę milczenia.

    Jak wskazuje tytuł książki, profesor Sand uważa, że... naród żydowski został wymyślony. W Izraelu jego naukowa rozprawa spotkała się z wielkim zainteresowaniem czytelników i – rzecz niemal bez precedensu dla prac naukowych – trafiła na listę bestsellerów, na której znajdowała się nieprzerwanie przez 19 tygodni. Podobny sukces odniosła we Francji, gdzie zdobyła prestiżową nagrodę Prix Aujourd’hui.

    W październiku książka wyszła po angielsku i trafiła do Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, wywołując kolejną falę polemik i prasowych sporów. Krytyczną recenzję książki opublikował niedawno „Financial Times”. Gazeta uznała ją za prowokację. Federacja Syjonistyczna Wielkiej Brytanii i Irlandii zaś ostrzegła, że lansowanie podobnych tez „może się przyczynić do wzrostu incydentów na tle antysemickim”. Autor książki – według organizacji – szuka zaś taniej sensacji.

    Rz: Kto wymyślił naród żydowski?

    Żydowscy historycy żyjący w Niemczech w drugiej połowie XIX wieku. To był okres kształtowania się nowoczesnych nacjonalizmów w Europie. Mieszkańcy Starego Kontynentu zaczęli wtedy myśleć kategoriami wspólnot etnicznych. Rodziły się narody: niemiecki, polski, francuski. Żydowscy historycy w Niemczech byli ludźmi swoich czasów i działali pod wpływem dominujących w nich prądów. Wzorowali się na nacjonalistach państw europejskich, głównie Niemcach, i w taki sposób powstał syjonizm, a wraz z nim naród żydowski.
  • Szanowny Autorze, którego bardzo cenię.
    Teraz o śmierci dr Ratajczaka. Ja dzień przed Jego "odnalezieniem" na parkingu "Karolinki" w Opolu, parkowałem swoim samochodem obok tego ponoć miejsca, na którym miał stać Jego samochód od dwu tygodni. Była to wierutna bzdura, ja miałem obok miejsce puste. Byliśmy z Żoną tam na zakupach. Dziwnym trafem przez ponoć dwa tygodnie był popsuty monitoring. Coś jak na Okęciu. Myślę na 100%, że to robota "nieznanych" sprawców. A tych znamy od czasów wojny, włącznie. Na uczelniach ta sama stara mafia. Zdawał sobie sprawę o tych mordercach, bo by inaczej nie pisał , tematy niebezpieczne, czy tematy bardziej niebezpieczne. Co to znaczy dla historyka temat niebezpieczny, przecież on go nie wymyślił tylko dotarł do materiałów. Dlatego tak pisał bo znał oszustwo, bo wiedział, że nadal rządzą ci mordercy. Czytałem trochę Ratajczaka, był wybitnym, młodym historykiem. A "zginął" bo jak zawsze piszę, w Polsce nie ma miejsca dla ludzi uczciwych. Wystarczy znac życiorysy tych wszystkich "wybitnych" tych wszystkich odznaczanych. Co ciekawe, już dawno to spostrzegłem, że w ich życiorysach nie ma imienia, nazwiska ojca i matki. Po katastrofie Smoleńskiej, ot tak przewertowałem dane Zbigniewa Wassermana. Gdzieś tam sie urodził [chyba w Krakowie], ale kto go urodził, brak. To jakieś mutanty, czy z próbówki. A może ja szukać nie potrafię, zobacz sam. Bo w/g mnie to żyd, no i ten wasser- woda, man - chłop, takie coś niemieckie. Pozdrawiam
  • Wszyscy
    Judeopolonia - żydowskie państwo w państwie polskim.Andrzej Leszek Szcześniak. Audiobook Pl. całość.https://www.savetubevideo.com/?v=BifN_HGJ-e0 [Dla przeciętnego Polaka problem Judeopolonii po prostu nie istnieje, ponieważ nie było mu dane poznać prawdziwą historię swojej Ojczyzny. Najpierw totalitarne państwo, a teraz poprawne politycznie programy szkolne i media nie są zainteresowane, aby prawda historyczna kształtowała właściwe postawy obywateli. O niewygodnych tematach samozwańcze autorytety milczą.

    Publikacja ta wolna jest od takiej poprawności i w świetle dokumentów przybliża Państwu skrupulatnie przemilczany fakt tworzenia żydowskiego państwa na ziemiach polskich, o czym wiedzieli do niedawna tylko nieliczni. Osoba dr Andrzeja Leszka Szcześniaka zapewnia rzetelność opracowanego tematu.

    Książka jest poszerzoną wersją hasła "Judeopolonia", które obok innych mogą Państwo znaleźć w Encyklopedii "Białych Plam" Polskiego Wydawnictwa Encyklopedycznego."
    Źródło:http://niepoprawneradio.pl ] -
    powinni to znać wszyscy Polacy, którym los Ojczyzny bliski sercu jest.
    To my Polacy przez całe wieki dawaliśmy im (żydkom) u siebie schronienie przed prześladowaniami, zapewnialiśmy możliwość godnego i spokojnego życia a ci w zamian z ukrycia zwalczali nasz kraj i niszczyli naród ?!? Żydostwo to terroryści i dywersanci w Polskim systemie społeczno-prawnym ! Polska tolerancja i cierpliwość wygasła względem żydostwa ! Żyd skanalizował i ukierunkował kręgosłup etyczno-moralny Polaków,tak aby Polacy mu jak najwydajniej, jak najawierniej,jak najoddaniej służyli jednocześnie nie mając świadomości tego. To są po prostu wieki zniekształcania i stopniowego naginania i deformacji kręgosłupa, wieki indoktrynacji i przystosowywania do takich a nie innych postaw, zachowań,potrzeb, odruchów, instynktów. To jest po prostu adaptacja do żydowskiej racji stanu. Judeopolonia stała się faktem. Cala gospodarka, propaganda, wszystkie organy władzy są w ich rękach. Przypieczętowali to obradami Knesetu na terenie Polski. W historii świata nigdy żaden parlament nie obradował na terenie innego państwa. Jest to sprzeczne z prawem międzynarodowym. A więc nie można już mówić, że Kneset obradował w Polsce, tylko w Judeopolonii. Nigdy nie wstydźmy się ze jesteśmy Polakami!! jesteśmy dumnym,odważnym Narodem,nie uda się parchom ich nikczemny,perfidny plan eksterminacji Polaków! Sianie nienawiści, judzenie i waśnie, pozbawianie Nas naszego poczucia własnej wartości, wpędzanie Nas w kompleksy to ich podłe od lat stosowane metody skłócenia Polaków z Polakami. Największą ich porażką będzie skonsolidowany, zjednoczony Naród Polski! Żydzi nie rozumieją zmiany polskiej mentalności od czasów II Rzeczpospolitej. W chwili obecnej nigdzie na świecie nie ma bardziej antyżydowskiego społeczeństwa -szczególnie wśród młodzieży./przyszłości polskiego Narodu/. Żydzi chcą przyjeżdżać do Polski jak do siebie i czuć się jak u siebie:zatracili całkowicie instynkt samozachowawczy. Chcą zostać męczennikami, niech przyjeżdżają na swą zgubę. Ta ubecka dynastia rządząca w Polsce to żydokomuna i robią to od lat stalinowskimi metodami. To już ich dzieci i wnuki całe pokolenia. Ubecka dynastia pokoleniowa składa się z komunistów żydowskich w 100% pod zmienionymi na polskobrzmiące nazwiskami, jest to jeden z najgorszych wrogów do zwalczenia - wróg wewnętrzny ukryty pośród nas Polaków, część z nich udaje patriotów, mącąc Polakom w głowach, na "prawicowych" z nawy portalach. Czas odzyskać wolność mości panie i panowie Polacy.
  • Wszyscy
    Niepoprawne radio zatrudnia Dawida Wildsteina, który zhańbił się antypolskimi wpisami na Facebooku i Twitterze oczerniając Polaków o mord w Jedwabnem. Takich stacji nie popieram ani zamierzam słuchać ich propagandy. Nazwa niepoprawne radio to zadymka.

    http://forumemjot.wordpress.com/2014/03/14/dawid-wildstein-na-twitterze-szerzy-skompromitowane-klamstwa-grossa/

    http://forumemjot.wordpress.com/2014/03/14/jedwabne-cz-1-szwindel-ipn-u/

    http://forumemjot.wordpress.com/2014/02/12/stanowisko-portalu-kresy-pl-w-sprawie-manipulacji-dawida-wildsteina/

    http://www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/stanowisko-portalu-kresypl-w-sprawie-manipulacji-dawida-wildsteina&utm_source=rss&utm_campaign=rss&utm_reader=feedly#

    http://www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/czego-nie-rozumie-dawid-wildstein

    http://forumemjot.wordpress.com/2014/04/14/bez-klamstw-i-manipulacji-dawida-wildsteina/

    http://forumemjot.wordpress.com/?s=Wildstein
    http://forumemjot.wordpress.com/2014/03/18/w-obronie-agenta-dawid-wildstein-lzy-polakow-i-polskosc-i-wysmiewa-nasza-kresowa-pamiec-historyczna/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031